cos
Reklama

Na bloga liczniki
22
Jun
26

Jest praca do wzięcia w księgowości. W Piasecznie, dobry dojazd autobusem 739 z metra Wilanowska. Trzeba:

– znać angielski względnie sensownie

– takoż też rosyjski

– mieć choćby blade pojęcie o księgowości (np. wiedzieć jak wygląda faktura, przelew etc.)

– być względnie sprytnym i ogarniętym życiowo

– preferowana płeć piękna.

Generalnie moja mama księgowa szuka asystentki. Jej wieloletnia asystentka złośliwie zaciążyła i zostawiła ją samą. Na jej miejsce przyszła panna, która jest po technikum finansowym i studiach ekonomicznych (tytuł magistra) i jest święcie przekonana, że xero faktury z napisem “oryginał” to jest oryginalna faktura 🙂

Podobno jest bezrobocie w kraju straszne i kryzys i tylu bezrobotnych absolwentów magistrów i cholerawieco, więc proszę mi wysyłać CV+LM na wyżej opisane stanowisko. Wstępny test na inteligencję: znalezienie mojego adresu e-mail na tej stronie! POWODZENIA!

 

  • Seprioth

    Mam deja vu..

  • Tomi

    sasskhaya@gazeta.pl – zaden test 😉

  • Sasskhaya

    gratulacje! szukasz może pracy w księgowości?

  • zapius

    Szkoda że to piaseczno, moja mama jest księgową od kilkunastu lat, aktualnie jest na bezrobociu a mieszka w Łodzi. Gdyby tylko było trochę bliżej….

  • sussana

    He he a tylko tyle wystarczy do księgowości? Tyle to ja muszę wiedzieć wprowadzając faktury do systemu, wystawiając przelewy i szykując co miesiąc paczkę z fakturami dla księgowej 🙂 Coś małe wymagania 🙂

  • Sasskhaya

    Generalnie pracę księgową robi moja mama, a rolą asystentki jest jakieśtam segregowanie faktur, przelewy, pilnowanie czy rachunki zapłacone, trochę wprowadzania danych etc., głównie proste rzeczy, na które mam jest zbyt “poważna”/zajęta.

  • sussana

    Hmmm kusisz. Można bez LM?

  • Sasskhaya

    LM w sumie jest potrzebny tylko do tego, że wyczaić, czy kandydatka umie składać zdania wielokrotnie złożone. Ale już w sumie zostało to udowodnione w komentarzu, więc ok xD

  • Dziekan

    Hmm.. Skusiłbym się w sumie, ale niestety z rosyjskim u mnie nie hu, hu, no i należę do tej płci mniej urodziwej. 🙂

  • Ajhaj

    Aj, praca byłaby oke, tylko, że ruski leży ;<
    Ale powodzenia w szukaniu odpowiedniej osoby! I gratulacje tej, co się dostanie ;d
    A ja idę dalej pracy szukać xD

  • Arwil

    Wyśmienicie znam angielski [lata oglądania durnych seriali zza morza zrobiły swoje], nieźle obchodzę się z rosyjskim [pasja do radzieckich hymnałów bojowych…], wiem co to faktura, przelew i wylew [mój wujek na to umarł], jestem arcysprytny oraz niesamowicie piękny.

    Nie, nie szukam pracy, po prostu złośliwie robię fałszywą nadzieję.

  • l4h

    Patrząc co się dzieje podczas rekrutacji do naszego korpo nie dziwię się, że jest tylu bezrobotnych absolwentów. Mam jednak nadzieję, że Tobie się trafi ktoś kumaty.

  • lu

    – gdzie znalazłaś ofertę pracy?
    – oglądałam komiks, i tam była…

  • Frexus

    Co do tej pani z tytułem magistra – niestety takie już polskie realia, że tytuł magistra dostaje się nie za inteligencję, tylko za to, ile wyrazów uda się wykuć na pamięć i ile rozwiązań zadań z przedmiotów ścisłych uda się zapamiętać. W skrócie – tytuł magistra nic nie znaczy. Powinni robić jakieś testy na IQ, czy cuś. Chociaż wtedy to sam nie wiem, czy studiowałbym to, co studiuję… Ale jeśli nie to na pewno byłbym zajebistym operatorem walca, o!

  • Tomek

    Padążając za artykulem na wp(sic), jest to ogloszenie czystej wody seksistowskie i dyskryminujące. Chyba doniosę do odpowiednich służb ;)p.

  • Szymon

    pozdrawiam Panią magister… A Twojej mamusi życzę powodzenia ^^

  • nao

    kurde, moja mama szuka akurat pracy tylko że cholera no nie zna angielskiego. damn.

  • oiuye

    z rosyjskiego znam “nu pagadi” 😛

    z resztą dam rade. jeśli to co napisałam w pierwszym zdaniu mnie nie dyskwalifikuje, to podeślę cv ;] (z poważniejszego maila niż ten tutaj oczywiście 🙂 )

  • wiedza praktyczna

    na kserze można napisać zgodne z orginałem i pieczątka podpis nie czyni toto ale jest potwierdzeniem dla tej kopi o zgodności cześć firm nie uznaje mimo to można dodać inf odpis z orginału lub wydruk z systemu ale zależy do czego ma być no i z jakiego systemu jest generowane

    wiec współczuje osoby

  • Nicole

    Sep, słabo mi.

  • Strepsio
  • Manana

    A ja bardzo proszę nie używać zwrotów typu:
    “Jej wieloletnia asystentka złośliwie zaciążyła i zostawiła ją samą.”
    Ja podejrzewam że to miała być forma żartobliwa, a jednak brzmi niesmacznie. Ile razy kobiety będą bajki opowiadać na rozmowach kwalifikacyjnych że: “oczywiście dzieci nie chcę mieć, praca u pana/pani to moje największe aspiracje i nigdy na macierzyński nie pójdę.” Może lekko nie jest z kobietami w ciąży, ale cholera, ktoś na te wasze emerytury robić musi. Jak babki będą odkładać rodzenie dzieci dla kariery, to gówno, a nie emerytury dostaniecie. Nie po to jedne kobiety starają się o normalną politykę prorodzinną (o którą ostatnio ciężko), żeby inne pisały takie rzeczy, rzucające cień na wizje przyszłości swoich pracownic ewentualnego przedsiębiorcy.

  • Sasskhaya

    Powyższy opis zaciążenia był oczywiście żartobliwy, w ogóle nie bardzo wyobrażam sobie opcję zachodzenia w ciążę tylko po to, żeby zrobić komuś na złość 😉 (ale ja w sumie krótko żyję, mało widziałam…) Poza tym owa asystentka pracowała z mamą chyba z 10 lat (cytat mamy gdy patrzy na Cv od ludzi “wszystko fajnie, tylko żadna z nich nie jest Moniką…”;))

  • PtaQ

    Uh. Ja tez mam problemy z zapamiętywaniem imion nowych ludzi. Ale teraz to chyba już wszystkie kandydatki będą miały na imię, przynajmniej z bierzmowania, Monika. 😉

  • Dz

    Ostrożnie z takimi ogłoszeniami, bo za preferowanie określonej płci w ogłoszeniach o pracę można naprawdę nieźle beknąć – osoba, która poczuje się urażona takim napisem wcale nie musi nawet udowadniać, że miała zamiar odpowiadać na to ogłoszenie. Wystarczy, że stwierdzi: “jestem urażony/a”, i już sypie się grzywienka + nawiązka…

  • Wojtek

    To takie ksero nie jest oryginałem?
    Zagadka dla kreatywnych księgowych:
    Jak przyślą fakturę mailem (legalne – elektroniczny obraz faktury, nie mylić z fakturą elektroniczną wymagającą podpisu elektronicznego) i wydrukuję ją dwa razy, to mam dwa oryginały, a to w sumie to samo co jakbym raz wydrukował, i odbił na ksero…
    Gdzie leży różnica?