cos
Reklama

Na bloga liczniki
29
Sep
8

ok, no to jutro MFK.

Plan jest taki, ze jadę o ile gdzieś po drodze mnie coś nie rozjedzie etc, to jadę.

Plany ciuchowe to koszulka z krówką i koszula w kratę na to i pewnie czarna paltko-kurtka (jestem tak mało kobieca, że nie wiem jak się te ubrania nazywają no), jak się uda to z odmętów szafy wygrzebię glany, jak się nie uda to będę mieć jakąś parodię butów. Dodatkowe znaki charakterystyczne to okulary, brązowe włosy do ramion i wcale dorodny, nieogolony cygan u boku (Marcin).

Na festiwalu planuję być w piątek tak od 16 około (może uda się wcześniej dotrzeć, kto wie), powrót albo tego samego dnia wieczorem albo w sobotę (zależy jak tam mi się uwidzi i czy Marcin nie będzie marudził za bardzo).

No to chyba tyle.

See you there 🙂

 

PS. będzie tam chyba można przeczytać moja genialną prace komiksową na konkurs, chyba że zaginęła na poczcie. A zaginęła na pewno, w końcu nikt nie zadzwonił z informacja, że wygrałam 😉