cos
Reklama

Na bloga liczniki
31
Jan
32

synabsurdalny

 

Poza tym są wieści takie, że

1. u Karoki wyprzedaż koszulek The Mountain z okazji dziesięciolecia (wow wow tak długo na rynku uszanowanko)

2. uaktualniłam bannery gier w lewej kolumnie, rejestrując się w owych grach karmicie głodne ślimaki 😉

  • auć

    ojej, jaki ten staruszek uroczy…aż mi się go żal zrobiło na końcu! Jakoś zawsze nieszczęśliwe dziadki mnie smucą.

  • Internet

    Możesz dać koszulkę z lenką z trzeciego okna. Sprzeda się lepiej.

  • kag

    Hum… ciekawe ile spermy wyleje sie na 3ci kadr…
    Ślimaku, jestes nieodpowiedzailny, ludzie pobrudza sobie monitory a moze nawet klawiatury!
    Z wielkimi cyckami wiaze sie wielka odpowiedzialnosc 😛

  • Mnie się wydaje czy na trzecim obrazku jest Lena?
    Takie te cycki… znaczy tfu, włosy podobne. D:

  • takie życiowe… 😉

  • DaughterOfOdin

    Nietoperz na twarzy Pana Taty jest cudny <3

  • smutne fchuj… zapłakłam!

  • Ereszkigal

    “Przypowieść o synu absurdalnym”
    Rozbrajająca nazwa 😛

  • Eiji

    Wszyscy zignorowali jedno i najważniejsze przesłanie tego komiksu. LENA ZNOWU TAŃCZY ! \o/

  • W.

    Eh, syn nie dość że głupi, bo miast inwestować i dopiero potem przechulać trzykrotność lub inną -krotność tego co miał, to jeszcze niewdzięczny! Btw, w którym klubie Lena tańczy?(Ciekawość naukowa, nic więcej, przysięgam!)

  • Naviedzony

    Lenka na rurze. 🙂

  • Szmigielek dizajnerek

    Są cycki – jest okejka.

    A ten staruszek to nieprzypadkowo podobny do jegomościa z monopoly? 😀

  • Lulu

    Ooo! To o mnie 😀

  • joanna z Olsztyna, rocznik 89′

    TWÓJ NAJLEPSZY KOMIKS EVER! JAK BĘDĘ PRACOWAĆ W SZKOLE Z DZIEĆMI I BĘDZIE O PRZYPOWIEŚCIACH I BĘDZIE PRZYPOWIEŚĆ O SYNU MARNOTRAWNYM TO POKAŻĘ DZIECIAKOM TWÓJ KOMIKS I PRACĄ DOMOWĄ BĘDZIE ZROBIENIE WŁASNEGO KOMIKSU O JAKIEJŚ PRZYPOWIEŚCI I TAK ŻEBY TO NIE BYŁO “BIBLIA DLA TYCH CO IM SIĘ CZYTAĆ NIE CHCE” TYLKO TAKIE REFLEKSJE, GŁĘBIA TAKA WOW.

  • ts

    Naucz te dzieci żeby nie pisały capslockiem, bo to niekulturalne.

  • Sknerus
  • Pinky13

    Ruchałabym drugiego syna. I Lenkę rzecz jasna.

  • skriks

    Tata ma najlepsze Bat-wąsy na świecie <3

  • au

    soł tru

  • Arkadiusz

    Ale wiesz, że “wziął był” to czas zaprzeszły, jak Past Perfect? Do użytku tylko przy cofaniu się w narracji.

  • Kaloryfer Miłości

    To jest kurde smutne. Tym bardziej, że nie bardzo rozumiem, po co na koniec ten “morał” o wolnej woli. Tak jakby miało to sugerować, że każdy wypuszczony z bezpiecznego gniazda domu rodzinnego miałby się utożsamiać z postacią tego syna.. Po prawdzie, tylko skończony chuj miałby czelność zachować tyle skurwysyństwa żeby zwalać winę na rodziców, którzy nie chcą od życia niczego innego, niż by ich dzieciom się w tym życiu powiodło. Skoro popełniłeś błędy, gówniarzu, to schowaj swoją dumę tam gdzie słońce nie dociera i nie próbuj robić z siebie ofiary. Świat jest chujowy, a jedyna taryfa ulgowa jaką dostaniesz w życiu, pochodzi od rodziców.

    PS. Droga Kobieto Ślimaku, “gówniarz” parę linijek wyżej jest figurą hipotetyczną, nie ma na celu obrażenia Ciebie, ani Twych czytelników (choć zabija mnie od środka spłaszczanie przekazu do cycków z 3 kadru), pozdrawiam Cię serdeczniej niż zdesperowane dziwki szukające klientów

  • kanabla

    piekne cycki

  • Sasskhaya

    Kaloryfer Miłości – “morał” o wolnej woli na końcu pojawił się ponieważ miałam nadzieję na dyskusję o takowej i o wolności w ogóle (fajnie jest generalnie czytać interpretacje tego co robię, ktoś np. skomentował, że odcinek ten jest swego rodzaju powodem dlaczego w tym kraju zawsze będzie socjalizm :D).
    Jak się komuś daje wolność to jest ryzyko, że skończy jak syn z tej “przypowieści” i też sobie można podyskutować czyja to “wina”.
    Obecnie na przykład obserwuję ciekawy motyw w społeczeństwie – są jednostki niemal kompletnie pozbawiane wolności przez swoich rodziców, kontrolowane i prowadzone za rączkę od urodzenia po koniec studiów, a potem taki młody człowiek ma lat 25 i płacz, że on nie umie sam podejmować dojrzałych decyzji 😀

  • Raphus Cucullatus

    Mam akurat na konkursie polonistycznym “Przypowieść o syny marnotrawnym” do omówienia. Jak dadzą pytanie o reinterpretację to już wiem co napiszę. Dzięki ci Ilono!

  • Sasskhaya

    Raphus Cucullatus – chyba nigdy na niczym polonistycznym nie pytali mnie nigdy o reinterpretację 😀 Ale gdyby pytano Cię o interpretację, to “prawidłowa interpretacja przyjęta” jest taka, że wszyscy są tyle samo warci, choćby byli zagubieni maksymalnie i po uszy pływali w gnoju doczesnym.

  • Fahren

    Jest Lena, są cycki 😀

    Jak mniemam – szykujesz się na makflura? 😀

  • Szach

    Wolna wola, czy wolność w ogóle zawsze jest dobra. Natomiast jeżeli jak ze wszystkiego w życiu i z tego należy nauczyć się korzystać dla lepszych efektów. Że tak sparafrazuje “nie ma wolności bez odpowiedzialności”. Owszem nie jest konieczna, ale i nie można mieć tedy do nikogo pretensji że było “fajnie ale krótko i że się zhifowało” Choć dla Leny, rury i cycków to zacząłem się zastanawiać czy to co napisałem nie jest już inwalidą…

  • Sasskhaya

    Szach – no generalnie wolna wola jest jak nóż kuchenny – można zrobić dobry obiad tym albo pomordować tym ludzi 😀

  • Ale długie te komentarze… Ktoś je w ogóle czyta? Na pewno nie ja, ja nie umiem czytać.

  • Szach

    Sasskhaya – co do noża i obiadu to jak najbardziej ale do mordowania mało wydajny jest, nawet specjalista musiał by się namachać… Lepiej przyjąć taktykę długofalową, dla opanowanych… Taką jak ZUS, dawać takie emerytury że albo sami się powieszą albo zagłodzą na śmierć 🙂 Ale alegoria w miarę trafna, bo i dzieci uczy się od małego jak posługiwać się nożem, to czemu by i nie robić tego samego a propos posługiwania się wolnością