cos
Reklama

Na bloga liczniki
20
May
16

stronka2 …i tak się właśnie robi ilustracje do gry. Strona pochodzi z nowego albumu co się robi i też go można kupić na polakpotrafi, będzie wysyłany razem z grą. Eksperymentalnie będzie też jako pierwszy mój album dostępny w wersji elektronicznej. Jak kto chce to jest on w pakiecie LENIWA BUŁA i każdym wyższym. Będzie w takim formacie jak zwykle, i będzie mieć 48 stron lub więcej. Jutro powinna być okładka. Tematycznie będzie o pracy w wydawnictwie i okolicach.

Jak kto chce obczaić jak wyszły łabędzie z komiksu to są tu, choć malutkie. Udostępnili też rysunek z panią Gienią, której cycek wpada do garnka z resztkami z baru mlecznego. Wyszło mi to niechcący, ale uznałam, że jest idealne i trzyma klimat ultimate bieda universum.

Podobało mi się ilustrowanie kart i myślę, że ten dziwny styl, jeszcze niestaranniejszy niż zwykle, się przeniesie na kolejne (s)twory. Is fun. Lubię tak rysować.

-Ślimag

  • Grzesiek

    Pani Gienia wymiata.

  • ioo

    rany, Slimok. Ty rzeczywiscie bedziesz potrzebowac egzorcysty! A pamietam kiedy Lena byla hardkorem… (ale karty obiecujace)

  • Ynez

    ja-mama-szatan mnie zabiło. Normalnie strach się bać tej gry (-;

  • Eremita

    W “Happy Meal” nie gra mi to “jak zwykle”. Napad na warzywniak to desperacja, ale podkradanie chleba łabędziom – rutyna? Czuję tu dysonans.

    Skasowałbym to “jak zwykle” i drugie zdanie zaczął od “Na miejscu okazuje się że masz ogromne szczęście(…)”.

  • sasskhaya

    Chyba po prostu podkradanie chleba łabędziom nie podchodzi pod paragraf, a okradanie sklepu już tak 😉

  • Eremita

    Spodziewałbym się że dzisiaj wszystko podchodzi pod paragraf. 😉

    Myślę też że wielu wolałoby taki drobny konflikt z prawem (Co można dostać za kradzież jedzenia? Trzy miesiące w zawieszeniu?) niż wstyd przy zbieraniu chleba.
    Choć napad na spożywczak też jest wstydliwy, ale chyba trochę mniej.:-)

    Ilustracja do rysunków z przedszkola bardzo dobra, ciekaw jestem co taka karta może robić.

  • sasskhaya

    Nie wiem jak jest teraz, ale kiedyś w wielu miejscach do pracy chcieli zaświadczenie o niekaralności.

  • Eremita

    To ma sens.
    Przypuszczam że w innych miastach jest inaczej ale u mnie takie zbieranie by się zwyczajnie nie opłacało, i dlatego mnie razi ta rutyna. Więcej kalorii bym spalił na dojściu do parku niż zyskał na miejscu.
    No ale to już moje marudzenie, nie ma powodu się przejmować. 🙂

  • sasskhaya

    No w Piasecznie jest mnóstwo chleba w jeziorze łabędzim, nie to żebym sama zbierała czy coś 😀 ale jest tam 😀

  • Magda

    CHCIAŁABYM MIEĆ TĘ GRĘ 😀

  • sasskhaya
  • neutrico

    Konkóbent się pisze przez ó tak jak wudka przez u :->

  • sasskhaya

    wczułam się w moje czasy przedszkolne, kiedy życie było proste a U było tylko jedno

  • neutrico

    Tzn. wczułaś się w kwestii pisowni czy ogólnie? Bo jak ogólnie, to…..

    … rysowałaś takie rozczłonkowane zwłoki bez oczu o nazwie “TATA” ?

    Cool!

  • sasskhaya

    Nie chcę o tym rozmawiać, to już przeszłość.

  • neutrico

    Hmm w sumie racja.
    Sądząc po szczątkach to istotnie nie ma o czym rozmawiać 😉