cos
Reklama

Na bloga liczniki
13
Nov
121

zdolnosc bojowa2

 

  • Łukasz Bukowski

    Ślimak! Ty się nie doceniasz. Mogłabyś zagadać armię na śmierć albo co bardziej skuteczne pokazać im poziom twoich składek na zus.

  • sasskhaya

    Zapłakaliby z żalu nade mną i jeszcze się podzielili prowiantem.

  • Łukasz Bukowski

    Nawet z wojny zrobisz zaletę. Zła kobieta. Zła.

  • Flamme

    I będzie jak zwykle, ludzie u władzy dadzą nogę za granicę, sławni ludzie czmychną w ślad za nimi bo ich stać, szary Kowlaski (pracujący po 10h dziennie na kasie w biedronce) z bladym pojęciem jak się bronić przed karabinem pójdzie walczyć o swój kraj;] Wojna nie jest sprawą obywateli, skoro rządy chcą się tłuc i mają do siebie jakieś wątki (niczym nie uzasadnione) to niech się sami tłuką- w jakimś celu reprezentują swoje państwa;]

  • Michał Grochowski

    Ilonie (tak, celowo nie “Ilono”)!

    Nie tylko nie doceniasz siebie jako potencjalnego sołdata, ale i nie rozumiesz poważnego symbolicznego zadania jakie przed Tobą stoi podczas wojny. Nie tylko karabiny i działa są potrzebne, ale i kurierki / sanitariuszki / cholera-wie-kto. Stałabyś ozdobą Ojczyzny jako córka-Polka i dodawała swoją błogosławioną (i symboliczną przez fakt bycia córką Narodu) obecnością mocy walczącym i ginącym młodzieńcom.

    (Mogę tak długo – ale sądzę, że teraz rozumiesz dlaczego to Ty musisz zgłosić się do najbliższej komisji poborowej w wypadku wojny.

  • dodo

    zapomniałeś wspomnieć o podstawowym zadaniu kobiet podczas wojny – płodzeniu przyszłych pokoleń żołnierzy i wyrobników ;]

  • Flamme

    kobieta sama nie “spłodzi” przyszłego pokolenia żołnieży i wyrobinków, choćby nie wiem jak się starała xD

  • sasskhaya

    Rozważałam w odcinku scenariusz bezpośredniego ataku wrogiego wojska na Piaseczno / mój dom.

  • Polecam obejrzeć Seksmisję. Żeby potem nie było zaskoczenia jak się okaże że Kopernik też była kobietą 😀

  • Crom

    Ślimak. O kant rzyci rzucanie umywalką. Taki Putin to potrafi bombą atomową zarzucić 😛

  • sasskhaya

    No jak wspomniałam rozważam tutaj scenariusz ataku żołnierzy na dom. Jakby rzucili mi atomówkę to może zdążyłabym pomyśleć o zmówieniu paciorka czy czegoś i mój trud skończon 😛

  • Ewka Konewka

    Nie, no przeciez rosliny lepiej sie bronia niz niemowleta! Taka pokrzywa na przyklad…, a bobas to moze najwyzej sie (Cie) poslinic albo narobic w galoty 😉

  • sasskhaya

    Niemowlę może mieć zęby i może też na przykład śmierdzieć.

  • leon

    Zapominasz, że w Polsce mamy ponad w sumie ponad 24 miliony sztuk broni, którą duża narodu potrafi się posługiwać. Większość o masie powyżej 1 tony. A zdecydowaną część da się przerobić na broń masowego rażenia. Mówimy tu o pojazdach mechanicznych.

  • sasskhaya

    Ja nie zapominam – ja o czymś takim w ogóle nie wiem. Ani ja, ani nikt z moich kanapowych znajomych nie umie się tym posługiwać. Tak więc podtrzymuję myśl z odcinka – mam nadzieję, że jesteśmy marginesem i jakaś sensowna część narodu jednak ogarnia samoobronę.

  • leon

    Bez przesady. Prawo jazdy ma 3/4 narodu. Więc rozjechać kogoś autem, czy wjechać w posterunek kontrolny. autem z beczką benzyny. zawsze się da.

  • sasskhaya

    Fizycznie się da, lecz ile z tego 3/4 ma cojones aby to zrobić?
    (A uściślając – odcinek zakładał scenariusz bezpośredniego ataku na dom przez wrogie wojsko bez ostrzeżenia :))

  • grimHog

    Zapomniałaś o graczach COD/BF/MOH którzy są powyżej nawet najlepiej uzbrojonego żołnierza.

  • sasskhaya

    To prawda.

  • leon

    W ramach zemsty, desperacji i ogólnego zaćmienia umysłu to trochę by się znalazło. Sęk w tym iż praktycznie nikt nie postrzega auta jako potencjalnej broni.
    W ataku na dom to można użyć fali uderzeniowej z głośników. Gdy ta odrzuci napastników to wyciągamy butelki z alkoholem i robimy koktail Mołotowa.

  • sasskhaya

    No tak mam nadzieję też, że by się tacy znaleźli.
    Użycie Mołotowa w bitwie przeciw domowi może sprawić pewne kłopoty przy późniejszym szabrowaniu owego domu 😛

  • jeżyk

    Państwo to obywatele (ludzie), czy jeśli w razie wojny wszyscy obywatele by spierdolili, to czy naszym obowiązkiem też nie jest ich ochraniać?

  • noida

    Ooo, bobas potrafi zrobić bardzo wiele, np. wyrywać włosy z siłą, o którą byś go nie podejrzewała, wyjechać ci z całej siły z czaszki, ugryźć bardzo boleśnie, nawet jak nie ma zębów (same dziąsła też bolą!) i w ogóle. Niemowlaki to jest bardzo poważna siła bojowa, każda matka ci to powie. A poza tym posługują się płaczem przechodzącym w ultradźwięki. To bardzo boli w uszy.

  • sasskhaya
  • Imago

    Nie posiadam wersji “Marcina” ale posiadam opcję “Ojciec i Matka”, którzy posługują się kuchennymi różnymi takimi a do tego mam dwa koty uzbrojone w pazury. Podsumowując… jesteśmy zgubieni jako naród. 😉

  • Sowa

    Moi bracia są nadludźmi 😀

  • tarkusgregorus

    Nie marudź, tylko idźcie się przeszkolić na kursy strzeleckie. Zawsze jest szansa, że obcy żołnierz po wtargnięciu do miru domowego zlekceważy wasze umiejętności i odstawi karabin w róg..a wtedy szanse rosną 🙂

  • sasskhaya
  • noida

    Bo bobasy są zabójcze głównie z zaskoczenia 😉

  • Ewka Konewka

    Taak!. Te “Baśki” tylem glówki w brode moga powalic.

  • Ryjok Arlovskaya

    Ślimaku, ty za mało w siebie wierzysz. Jakiś wieśniak za czasów II wś zakosił samolot motyką, więc wierz w moc absurdu i siłę swojej desperacji.

  • sasskhaya

    Motyka = element stalowy na elemencie długiego kija. A ja mam co najwyżej miotłę ;l

  • decp

    A zna się na działaniach wojennych, żeby zakładać taki scenariusz? Nie żebym ja się znał, bo nie znam.

  • decp

    Zatem wniosek taki: Trzeba utworzyć obronę terytorialną z obowiązkowymi szkoleniami (jak np. w Szwajcarii), dać ludziom broń (jak np. w Teksasie), prowadzić odpowiednią kampanię społeczną żeby się ludność nie pozabijała.
    Popatrz na Strzelców czy FIA. Oni, czyli chłopacy i dziewczyny, szkolą się z własnej woli. I w razie czego są już gotowymi partyzantami.

    Więc cały proces byłby to żmudny, ale jakże potrzebny.

  • decp

    Nie nie nie… zdecyduj się. Albo jęczysz że twoja wartość bojowa jest do kitu i nie potrafisz obsługiwać broni, albo idziesz na jakiś kurs strzelecki i masz jakieś konkretne przeszkolenie.

  • decp

    Jeśli chodzi ci o Bch, to proszę ogar. Byli zorganizowani, dzielnie się bronili przesiedleniem w 43. Więc nie przytaczaj jakiś bzdurnych historii, szkalujących ich.

  • decp

    Emm koktaile Mołotowa świetnie się sprawdziły w wojnie Zimowej w ’40 roku.
    W końcu to tam one powstały. Prosta, ale jakże skuteczna broń.
    Więc nie róbcie wy sobie jaj proszę ja was.

  • Levy

    Ostatnio w Piasecznie antyterroryści byli i mieli helikopter wojskowy. To wystarczający znak *mruga*

  • sasskhaya

    Nie znam się, ale czy jest to fizycznie niemożliwe żeby mi obce wojsko wkroczyło do Piaseczna? A jeśli jest fizycznie możliwe, to może się tak stać w jakiś dziwnych okolicznościach.

  • sasskhaya

    Meh, ja tam wiem, że w razie inwazji zdycham marnie w maks 3 dni i akceptuję ten los. Komiksem raczej chciałam uświadomić innym, że nawet jeśli chcą patriotycznie bronić Ojczyzny, to być może nie przemyśleli jak fizycznie by to wyglądało. Jeśli dzięki temu komiksowi choć jedna osoba zamyśli się nad swoją użytecznością bojową i ją jakoś podniesie to sukcesu miljon.

  • sasskhaya

    Ja sobie nie robię jaj na przykład, ja całkiem poważnie uważam, że jeśli jakiś dom spalę tym koktajlem to potem mogę szabrować co najwyżej zgliszcza.

  • decp

    Hmmm zatem o to ci chodzi. By podnieść swą wartość. A to przepraszam bardzo. Ale wiesz. Gdybyś wytrzymała te 3 dni to byłoby coś. Jeśli byłabyś w jakimś oddziale i trzymała najeźdźce przez ten czas, to jest naprawdę na plus. Bo może rzeczywiście posiłki nadejdą? A jeśli nie, to trzeba się wycofać i ogarniać partyzantkę.
    Więc żeby rzeczywiście społeczeństwo miało jakiekolwiek pojęcie o samoobronie, to patrz na mój post wyżej. Tam wymieniłem punkty, który są niezbędne do wdrożenia w życie.
    I przepraszam za to że nie pojąłem do końca o co ci chodziło.

  • decp

    Wroga to się eliminuje. Bo gdy się nie poddaje, no to niestety nie ma wyjścia. Bo cóż zrobisz? A gdy nie masz innej broni, jak tenże koktajl. No to dupa. Trzeba jej użyć, albo to ty padniesz na ziemie.

  • Potrzebne to jest, ale PRZECIWDZIAŁANIE wojnie, a nie szykowanie się na nią. Pewien pan mądrzejszy od wszystkich tutaj zgromadzonych powiedział jak się skończy 3. WŚ.

  • sasskhaya

    Spoko 🙂 Informacja to ważna rzecz, jakby kogoś naszło na to podniesienie bojowości to już będzie wiedzieć jak to zrobić 😀

  • Bajkonur

    Insza inszość że legalne zdobycie broni w tym kraju to żmudny proces administracyjny potrafiący się przeciągnąć nawet do trzech miesięcy, podczas którego trza udowodnić że jest się w pełni poczytalnym, oraz że istnieje realne niebezpieczeństwo zagrożenia twojego życia i zdrowia ze strony osób trzecich.

    Po czym jak już tę broń zdobędziesz i użyjesz jej do odstrzelenia fiuta gwałcicielowi, który ci się nocą włamał na chatę dostajesz kilkuletni wyrok za naruszenie obrony koniecznej.

  • sasskhaya

    Naturalnie, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Ale przezorny zawsze ubezpieczony, do szczerzącego się Pan Bóg się szczerzy i takie tam 😉

  • decp

    Nie piszę by się szykować do wojny, by kogoś zaatakować. Tylko do wojny obronnej. A to potrzebne przez cały czas. Silna obrona odstrasza potencjalnych agresorów. Czy to tak ciężko zrozumieć?
    W razie zaostrzenie się konfliktu z kimś, bez dobrej armii i OT, nie ma dyplomacji. Bo co się do agresora powie? No nic.

  • decp

    Zatem, OT OT i jeszcze raz Obrona Terytorialna. Wraz z dostępem do broni przez obywateli. I to właśnie przez to w II RP mieliśmy największą partyzantkę w wojnie.
    Mimo iż państwo to było socjalistyczne. A to jest ciekawe. Bo socjalom zwykle nie tyle nie zależy, co nie chcą by obywatele mieli się czym bronić w razie czego.

  • decp

    Nooo tak. Tyle że wiesz, ja bym tak do komiksu wsadził coś o organizacjach proobronnych. No bo jak ktoś nie wie że u na takie są, to z komiksu tego nie wyciągnie.
    Ale widzę, że to naprawdę w wielkim uproszczeniu. Wybacz że tak się czepiam i w ogóle (samemu się było w Strzelcu). Ważne że chcesz uświadomić innych, by się szkolili.

  • Serpens

    Ślimaku, pokażesz ruchowi oporu jak przeżyć w gruzie po bombie atomowej

  • sasskhaya

    Jeśli się dowiem to na pewno przekażę 😀

  • Bajkonur

    Jak mawiali starożytni: Si vis pacem, para bellum.

  • ant

    proponuję szykować wyrzutnię gruzu i nazwać ją jakoś tak “kul”, typu: anti-army-gruzomiot. Albo hodować smoki…

  • Jakub Zbroja

    Ilona, jak to miło być na końcu tego łańcucha obronności 🙂 będę mógł bronić Ciebie i Marcina. Ale błagam! Nie rzucaj przez przypadek do mnie umywalką 🙂

  • lucjan

    Ślimaku, ty mieszkasz w tym samym Piasecznie co Kabanos?

  • xxx

    człowiek… mężczyzna…. (nie patrz pedał wymieniony powyżej… takim należy się obowiązkowa służba wojskowa… jeżeli jej nie ma… sorryy… nadal pedał…

  • Maczug

    Uważaj, bo Ilon w ferwoże walki zżuci na ciebie gruz….

  • Moreta

    Po chwili refleksji wywołanej komiksem
    … mam w domu kosę…
    nie. Będę zwiewać

  • N7

    Ale autorka ma na myśli rl, nie serwerownię.

  • N7

    Dzięki, uśmiałem się z rana:D

  • N7

    Nie zamknąłeś nawiasu.

  • N7

    Starożytni leczyli się upuszczaniem krwi i amputacjami brudnymi piłami. Nie wierzyłbym im zbytnio.

  • N7

    Czyli ta partyzantka to niby było coś dobrego? Powiedz mi, poza zrównaniem Warszawy z ziemią jakież to równie spektakularne “sukcesy” miała owa partyzantka?

  • N7

    Ależ motyki są jak najbardziej legalne i w większości sklepów ogrodniczych ;p Więc zaopatrzyć się nie problem :p

  • N7

    To byłby jego ostatni błąd 🙂
    I on też dobrze o tym wie ;p

  • Kyllan

    Pewnie że lepiej walczyć bez umierania, ale taka polska karma 😉

  • Taki tam patałach

    Tęskniłem za tym poziomem komiksów, Ślimaku 😉

  • Piaseczno. Piękne miejsce. Obok Las Kabacki, a w nim Centrum Operacji Powietrznych RP. Zamazane w Google Maps, więc poważna sprawa. W przypadku wybuchu wojny jakaś taktyczna głowica atomowa tam powinna spaść już na początku. Więc głowa do góry! Żadni żołnierze do Ciebie nie przyjdą, zdolności bojowej nie udowodnisz. Istnieje niebezpieczeństwo, że nie wyparujesz od razu (to jednak jest kawałek), ale tam jest płaski teren, fala uderzeniowa spokojnie do Ciebie dotrze, dzięki czemu już na samym początku zdążysz umrzeć od poparzeń (lub po prostu przysypana całkiem realnym gruzem) – a wszystko to zanim w ogóle pojawią się jacyś żołnierze. Będzie dobrze.

  • sasskhaya

    Chodzi mi też bardziej o to, że umrzeć to każdy potrafi, ale jak już masz umierać no to weź kurde choć trochę wrogów ze sobą na tamten świat 😉

  • sasskhaya

    Atomówka to poważna sprawa, to się średnio opłaca komukolwiek 😛

  • sasskhaya

    Spoko, i tak jej nie wyrwę 😀

  • sasskhaya

    Nie wiem gdzie mieszka Kabanos, ja jestem w Piasecznie obok Warszawy.

  • Bajkonur

    “Naszym celem nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skurwiele umierali za swoją.”

    George Patton

  • sasskhaya

    Ramen!

  • Bajkonur

    To że ktoś nie ma wiedzy w sprawach medycznych, nie oznacza że jest głąbem w sprawach tego jak funkcjonuje polityka.

  • Hideki

    Ilono, nie doceniasz się! Twoje komiksy byłyby świetną bronią propagandową! Z jednej strony zwiększałyby ducha walki naszych obrońców (jeśli jacyś by się znaleźli), z drugiej strony obniżałyby morale najeźdźców.

    Co do zaś dyskusji niektórych tu komentujących, to zapobieganie jest dobre, ale czasami po prostu nie działa. Na takiego Hitlera nie działały żadne środki zaradcze. Tamtej wojny po prostu nie dało się uniknąć.

    W nawiązaniu do zagadnień obrony terytorialnej i powszechnego przeszkolenia wojskowego pozostawię do przemyślenia jedną ciekawostkę: gdy Japonia decydowała się rzucić wyzwanie Stanom Zjednoczonym przed 2WŚ, w ogóle nie zakładała inwazji w Ameryce Północnej, ponieważ amerykańscy cywile byli uzbrojeni i stawialiby opór nie do przejścia.

  • decp

    Jezu… wina leży po stronie dowództwa. A miasto rozpieprzyły Szkopy.
    Wiesz te wszystkie zamachy na dowództwo wroga, ochrona ludności na wsiach. Tego według ciebie nie było?
    Czyli według ciebie, lepiej żeby Polacy czekali na “wyzwolenie” od Sowietów?
    No tak najlepiej żeby nie stawiać oporu najeźdźcy :v Brawo
    Białoruś i Rosja czekają na ciebie.

  • Luke

    = błąd przy kompilacji.

  • Alanryk

    Nie doceniasz wkurzonych owiec 🙂 Czytałem w metrykach parafialnych że kiedyś pasterz został przez taką rozerwany na strzępy jak przysnął. A tak serio cieszę się że mieszkam w Krakowie bo chociaż forty i schrony przeciwatomowe mamy. Nie wspominając o miłej młodzieży w dresach ;p

  • Alanrok

    Chyba ci się starożytność z NFZ pomyliła. Rzymianie mieli całkiem niezłych medyków ale w związku z wizytą Alaryka i spółki trochę zapomniano.

  • Araś

    W przypadku stwierdzenia, że nie chce się oddać życia za ojczyznę, ma się przynajmniej pewność swoich ideałów, które nie są konformistyczne poglądowo. Mówiąc, że się odda życie za coś bez zawahania, są to tylko puste słowa, które prawdopodobnie w najmniejszym ułamku procenta się zgadzają z rzeczywistością, to łatwe do rzucenia, wszystkim pasujące hasło, często będące stekiem bzdur. Poza tym, nieważna tu jest płeć, mięsistość, bo właściwie mięso armatnie jest bez znaczenia na obecnym poziomie rozwoju militarnym. Liczy się tylko dobrze wyszkolone wojsko i technologia, a tacy cywile “dresi”, mają tyle wspólnego z ochroną ojczyzny w czasie kryzysu, że prędzej uwierzę, że mój widelec dający 3 poisona zabije wrogą armię przy pomocy AOE.

  • Araś

    Chyba nie należy brać pod uwagę dosłownie treści komiksu/obrazków. To raczej humorystyczne przedstawienie czegoś ważniejszego. Podczas wojny jedyna walka jaka nas czeka to ta z samym sobą, z narodem, psychiczna, o morale, to nie gra video, że idziesz z bandażem bo żołnierz walczy w Twoim mieście, oni walczą na drugim końcu kraju, a w dajmy na to Łodzi, życie ciągnie się dalej, a żyć jakoś trzeba, bo bez żywych obywateli nie ma narodu. A naród jest ważniejszy niż mięso armatnie, “lepszy żywy obywatel, niż martwy bohater”. Ewentualnie w przypadku klęski podczas powstania przeciętny Kowalski ma szansę walkę z zaborcami – dopiero wtedy lud ma znaczenie.

  • N7

    Oh opowiedz mi o ichniejszych tomografach 🙂

  • N7

    Zapytaj się tych wszystkich młodych ludzi którzy zginęli w powstaniu czy było warto. Czy coś osiągnęli. Oboje wiemy jaką dostaniesz odpowiedź.

  • N7

    To jeszcze przypomnij mi do czego owa wspaniała polityka doprowadziła wszystkie starożytne królestwa.

  • Podobnie sobie pomyślałem. Jako, że mieszkam w Radomiu, a na ruskich mapach jest tam jeszcze lotnisko wojskowe to naloty lub nawet głowice taktyczne mam raczej jak w banku. Co do patriotycznych postaw to warto zauważyć, że w czasie okupacji nie wszyscy walczyli w partyzantce. Nie wszyscy również podpisywali volkslistę. Większość się dopasowała i starała przeżyć. Z innej znowu strony jeżeli na myśl o ojczyźnie przychodzą twarze polityków, za których miałbym walczyć, to zaczynam mieć wątpliwości. Poważne wątpliwości.

  • Na ruskich to najlepiej zegarek mieć w domu (czasy), pokazujesz zegarek sołdatowi i wyrzucasz przez okno. On, w skutek żądzy posiadania takiego przedmiotu rzuca się za nim. Prawdziwa magia.

  • DD

    No sorry, ale dziecko wklepałoby wrogim siłom…nie oglądałaś Kevina? Chart do chrzanu.

  • sasskhaya
  • Bajkonur

    Bo cesarstwo Rzymskie upadło dlatego że było podzielone, oraz militarnie i gospodarczo osłabione? A stało się tak dlatego bo kontynuowało tą “wspaniałą linię polityczną” (jak to ująłeś), czy może jednak dlatego że od niej odstąpiło?

  • Keisy

    Spokojnie. Piaseczno jest tak zakorkowane w czasie pokoju, że kiedy dojdzie do konfliktu zbrojnego, będziemy mieli mnóstwo czasu, żeby przygotować tak profesjonalny sztab podziemny.
    Ja ze swej strony oferuję sztabowi możliwość naparzania z okna książkami. Co prawda przy moim astygmatyzmie mam niski współczynnik trafień, ale amunicji też sporo. 😉

  • A jak to się ma w przypadku ataku zombi?

  • fat_budgie

    Zżuje.

  • fat_budgie

    To jest owca, nie chart.

  • nathaniel

    Sun Tzu pisal “jesli chcesz pokoju to szykuj sie na wojne”

  • #

    co do rysunku to niektóre rośliny mogą mieć całkiem wysoki potencjał bojowy, taki na przykład bardszcz sosnowskiego z trującymi olejkami eterycznymi albo glediczja trójcierniowa z cierniami o długości 15 cm, nasiona rącznika lub bielunia albo nawet owoce ziemiaka lub niedojżałe pomidory

  • sasskhaya

    Mało która roślina mniejsza od krzaka oparze się zglanowaniu 😀 A większe raczej mizerny opór stawiają. Chyba, że jakiś dąb Bartek czy coś…

  • jeti

    Ślimak, ty się faktycznie nie znasz na zdolności bojowej! Wkurwiona owca jest tuż przed żołnierzem, a na pewno daleeeko powyżej człowieka z bronią palną, a co dopiero Marcina 😛

  • Pugg

    Ja bym uważał na rośliny, sporo jest trujących a niektóre mięsożerne 😉 Zaczai się taka i co?

  • Radar

    Są takie rośliny, których nawet glanowanie może być niebezpieczne: np. barszcz Sosnowskiego. Kontakt z tym paskudztwem powoduje oparzenia nawet 3. stopnia.

  • Alanryk

    Uno tomograf nie służy leczeniu w sensie stricte tylko diagnostyce. Secundo nie napisałem że leczono np. raka(który mógł wtedy nawet nie występować). Wysoka higiena osobista połączona z ziołolecznictwem i prostą chirurgią dawały dość dobre efekty. A wracając do filozofii zauważ że imperium rzymskie upadło zaraz po zaakceptowaniu chrześcijan, nastawionych dość biernie w stosunku do świata.

  • Alanryk

    Zgadza się, ale N7 chyba zna lepiej inną taktykę tego wielkiego stratega: by zniszczyć wroga demoralizuj jego obywateli, wyśmiewaj autorytety, obrzydź tradycję. Sun Tzu pisze wszak że prowadzenie normalnej wojny wiąże się ze stratami więc mądrzej jest sprawić żeby przeciwnik nie walczył.

  • MistrzV

    Trenuję aikido więc umiem w miarę nieźle walczyć bez broni i nieco skuteczniej bronią białą – kijem lub drewnianym mieczem, który laik również nazwałby kijem i niewiele by się pomylił. Metalowym mieczem pewnie również, ale takowym nie dysponuję i nie próbowałem, mógłbym najwyżej spróbować skorzystać z noży kuchennych bądź scyzoryka, ale kij jest lepszy.

    Podsumowując – prawdopodobnie jestem w stanie walczyć mniej więcej z równą szansą na zwycięstwo co i porażkę przeciwko żołnierzowi pod warunkiem, że uda mi się blisko podejść i nie dać się w tym czasie postrzelić. Szanse zdecydowanie wzrosłyby gdyby udało mi się wykorzystać element zaskoczenia… Problem w tym, że bez przewagi taktycznej znalazłbym się gdzieś między Bucem ze szklanym kwiatkiem, a człowiekiem z bronią palną pod względem skuteczności bojowej.

  • kto Pyta ten grzmoci

    W czym rysujesz swoje komiksy? Wygląda to na Flasha od Adobe, ale próbowałem tam narysować podobne stwory do tych twoich i nie jestem pewien, czy to nie ten program, czy to ja jestem kaleka rysownicza :p

  • sasskhaya

    Photoshop + tablet. Ale np. człowiek – skurwiel z tego co wiem jest rysowany we flaszu i da się 😀 http://mnq-planet.pl/strona-glowna

  • ted

    Sporo w tym prawdy z jedną różnicą – uzbrojony cywil, który lubi strzelać (również dynamicznie) jest strzelecko o niebo lepiej wyszkolony niż przeciętny żołnierz. I nie piszę tego jako laik.

  • kroolik

    “Totalnie nie rzucilbym cie na pozarcie najezdzcy zeby ratowac siebie” – widzisz, a mowilas ze Marcin nie jest romantyczny 😛 😉

  • Dawid Stobik

    W takim razie Idź z Marcinem na strzelnicę, postrzelaj trochę z broni krótkiej, gładkolufowej i czegoś pokroju kałasznikowa. Nie zaszkodzi, nauczysz się czegoś ciekawego a i zabawa przednia. W Katowicach w parku za 100zł można się nauczyć obsługi każdej z tych rzeczy, płacisz tylko za amunicje i tarcze, broń możesz wymieniać sobie dowolnie względem kalibru.

  • Ratzing

    Diagnostyka to część leczenia. Znajdź mi lekarza, który wyleczył kogoś bez diagnozy, a wskażę Ci kłamcę.

    Nowotworzenie było zawsze, ale najbardziej prominentne jest w bardziej zaawansowanym wieku – średnia długość życia nie przekraczała znacząco 40stu lat, więc okazji do nowotworzenia nie było zbyt wiele. I faktem jest, że starożytni mieli styczność z mniejszą ilością kancerogenów. Niemniej jednak nowotwory występowały zawsze.

    Prosta chirurgia i ziołolecznictwo dawały tak dobre efekty, jak mogły. Czyli średnią życia około 40stu lat, mocno zaniżaną chociażby przez wysoką śmiertelność noworodków, która zmalała istotnie dopiero około 100 lat temu.

    Nie jestem historykiem, ale wydawałoby się, że religia Imperium Rzymskiego w okresie jego rozpadu była jeśli nie mało istotnym czynnikiem, to na pewno jednym z dziesiątek innych czynników, więc nieuzasadnione chyba jest robienie bezpośrednich połączeń między upadkiem a adopcją chrześcijaństwa. Correlation does not imply causation.

  • Ratzing

    Sun Tzu napisał zdanie “si vis pacem, para bellum”? Nie zdawałem sobie sprawy, że Sun Tzu pisał w łacinie. Czy może Japończycy eksportowali te zdanie do Rzymu?

  • Ratzing

    No ok, podałeś fajny sposób spędzania wolnego czasu – sam strzelałem z broni czarnoprochowej, fajnie było.

    Teraz powiedz mi w jaki sposób znajomość obsługi kałacha pomaga przy spotkaniu regularnej formacji bojowej? 😛

  • Ratzing

    Okej, nawet jeśli masz rację – uzbrojony cywil rzadko kiedy uzbrojony jest w wóz pancerny. I wsparcie powietrzne. I pluton.

  • Observer

    Nijak nie pomaga. Przecież powszechnie wiadomo, że regularne formacje bojowe z racji swojej regularności potrafią unikać kul w locie. Poza tym nawet jeśli taki “nieregularny amator” trafiłby prawdziwego żołnierza w głowę, to odbierze mu góra 5 punktów HP, a w inne części ciała to ani tyle.

  • Ratzing

    Zacznę od przysłowiowej dupy strony – co do drugiej części odpowiedzi – nie wiem, czemu miała służyć, ani czemu do głowy przyszły ci jakieś pseudo paralele odnoszące się do gier komputerowych. Chyba miała być w założeniu zabawna i prześmiewcza. Cóż. Zakładam, że gdzieś tam w szerokim świecie jest osoba, którą niezmiernie rozbawił ten przedni żart.

    Co do pierwszej części wypowiedzi. Nie myślałem tyle o unikania kul w locie. Bardziej myślałem o: kewlarowych kamizelkach, hełmach, większej liczebności, dostępie do ciężkiej broni maszynowej, dostępie do środków wybuchowych, dostępie do wsparcia pancernego, dostępie do wsparcia lotniczego, dostępie do wywiadu, koordynacji, doświadczeniu bojowemu a nie ze strzelnicy, etc, etc.

    Ale podejrzewam, że to się nie liczy, bo nieregularny amator wypadłby zza winkla i w patriotycznym ferworze skosiłby serią 12 ruskich zanim ci nieszczęśnicy cokolwiek by zauważyli.

    Widzisz, też potrafię próbować być zabawny. Niewiele to wnosi do dyskusji, no ale jaka przednia zabawa, nie?

  • Ale o wkurwionej owcy w Tym opowiadaniu nic nie slyszalem 😛

  • The

    Albo przecieniasz Marcina albo niedoceniasz wkurwionej owcy. To straszne istoty som.

  • Adme

    Protestuję. Dziecko jest groźniejsze od wkurwionej owcy.

  • Nadtechnecjanna

    To pomyśl, Slimoku, o tych biednych ludkach z zawodami obligującymi do takiej czy innej działalności paramilitarnej w czasie zbrojnych konfliktów, jak np ja :-(.

  • paulinna

    To to samo Piaseczno, z którego jest Kabanos. to samo w którym są potworne korki i z którego dojazd do Warszawy (jakieś 12 km do Centrum) zajmuje czasem 2h. To samo, do którego chodziłam do liceum i w którym kiedyś w 709 natknęłam się na Ilona, ale głupio mi było podejść i zapytać “czy to ty jesteś Kobietą-Ślimakiem?

  • sasskhaya

    Tak, to to samo Piaseczno. Chodziłam w Piasecznie do liceum, ale z tego co pamiętam zaczęłam ślimakować po opuszczeniu go 😀