cos
Reklama

Na bloga liczniki
06
Apr
23

Sprzątając pokój natknęłam się na szkice odcinków o pisaniu licencjatu. Nie publikowałam ich z powodu przekonania, że rektor czai się na działalność internetową studentów i się za nią mści 😀 (jakbyście go znali, to byście wcale nie byli przekonani, że to paranoiczne stwierdzenie). W każdym razie oto jedna z moich licencjatowych fantazji:

WSP – jedyna szkoła reklamy świata, która reklamowała się trzyletnim dzieckiem, Szymonem Wydrą i blondynką na tle autobusu – all on one billboard :D!

  • Sandro

    Współczuję rektora ślimaku. Choć z drugiej strony – podpaść samemu rektorowi, to już jest coś. ^^

  • Ohashi

    Czy to dlatego postanowiłaś olać studia i zostać ninja?

  • au

    kto to jest Szymon Wydra?

  • Ej, heeeelooou… jak to? Nie wiesz kto to jest Szymon Wydra? Gość, który zakończył swoją karierę pocałunkiem z foką…

  • Da się gdzieś ten billboard obczaić? ;>

  • Anika

    Dlaczego nie chce mi się dodawać komentarz, kiedy dodaję w rubryce “Witryna internetowa” adres swojego bloga, bo nie rozumiem…?
    BTW, obrazek boski 😀

  • Vequel

    Przepraszam, że może nie o samym odcinku, ale przed godziną mniej więcej trafiłam na twój blog, i, no.. zajebiste to to wszystko jest ;>
    A poza tym od roku mam fazę na ślimaczą sektę xD
    Zapewnę odwiedzę nie raz 😉 Z przyjemnością pozdrawiam 😉

  • Matria

    Naród domaga się komiksu!
    Nerdy też!
    Niech się ślimak nie ślimaczy… 🙂

  • Agnieszka

    hehehe zawsze ceniłam twoje spaczone poczucie humoru:) rektor nie jest taki straszny, widać, że stara się pomóc studentom. Aczkolwiek lepiej mu nie podpadać. Skończyłaś tą szkołę więc masz z głowy:) ja zresztą też:D A co do reklam to lepiej nie komentować:)

  • matemaciek

    Tamta reklama miała zakodowane przesłanie. Jeśli dobrze pamiętam, hasło brzmiało “Młodzi Zdolni Atrakcyjni”. Wystarczy wziąć pierwsze litery i wiadomo, gdzie można po tej szkole pracować (-;

  • W sedno!

    Ja niestety musialam podpasc rektorowi w tej ‘boskiej’ szkole, bo byl niezle na mnie ciety …

  • lakiluk

    Poczytajcie co się dzieje w tej szkole:
    http://forum.o2.pl/temat.php?id_p=5286255&start=60

  • lakiluk

    Radzę Wam nie zaczynać tej szkoły, bo nie prędko ją skończycie.
    Pierwsze dwa lata szkoły są nawet nawet i powiedzmy, że można narzekać na jakieś pierdoły ale jest do przeżycia.
    Horror rozpoczyna się, gdy zaczynasz pisać pracę licencjacką. Zapisujesz się do konkretnego promotora, ustalacie razem temat pracy itd. itd. Po poprawkach już prawie finiszujesz swoją pracę do której promotor nie ma uwag a tu nagle co????? Właśnie ten horror ->
    Nagle dowiadujesz się, że Twój promotor odchodzi (zostaje zwolniony albo sam odchodzi nie wiadomo) z tej szkoły i co? Twoim nowym promotorem zostaje nowa osoba, która ma swoją wizję na pracę i znowu zaczynasz od początku Oczywiście wszystko przeciąga się w czasie tak abyś nie wyrobił się na dany termin i płacił kolejne pieniądze.
    Powiecie, że można temu zaradzić żeby jak najszybciej wszystko robić. Tak zgadzam się ale pamiętaj, że Twój nowy promotor jest pracownikiem tej szkoły i dzięki temu, że on nie sprawdzi Ci pracy na czas, szkoła zostaje zasilona z Twojego konta dodatkową kasą.
    Żeby nie mieć przestoju w nauce idziesz na wolnego słuchacza na magisterke w tej nieszczęsnej szkole i znowu płacisz. Szkoła znowu zyskuje a Tobie z konta ubywa. Dalej nie masz skończonego licencjata a już płacisz za magistra, więc po co ma się komuś w szkole śpieszyć ze sprawdzaniem Twojej pracy? Jak jakimś cudem Twoja praca zostanie zaakceptowana i dostaniesz termin obrony to nie łudź się, że jest to tylko formalność. W tej szkole jakbyś nie odpowiedział to i tak będzie nie satysfakcjonująco. Twoja ocena z obrony to 2. Oczywiście wiąże się to z tym, że oblewasz obronę i co? Nie masz nowego terminu za tydzień, dwa czy trzy tygodnie tylko musisz powtarzać semestr. Wiąże się to z kolejną stratą Twojego cennego czasu a także jakby nie patrzeć kolejnych $$$. Dzięki temu dalej prawie jestes “licencjonowanym magistrem” a realnie nie masz ani tego ani tego.
    Myślicie, że jestem wyjątkiem? Oj niestety nie:/ Takich jak ja jest dużo więcej. Niektórzy albo dają sobie w ogóle spokój z nauką, zmieniają szkołę albo po prostu dalej walczą myśląc, że coś zdziałają. Nikt oprócz studentów nie przejmuje się tą systuacją bo po co skoro interes się dobrze kręci:/

  • Promotor

    Wcale się nie czaiłem!

  • Ivcia

    Waham się co mi się bardziej podobało… Komiks czy komentarz lakiluk. Otóż podniosła mnie na duchu ta wypowiedź, gdyż wynika z niej, że nie tylko mój wydział WSR na UKSW jest taki popieprzony 😀 To zdecydowanie poprawiło mi humor! Człowiek Skurwiel – zawsze na posterunku!

  • Pszola

    I ta gwiazdka, która robiła za literę W <3 poza tym Szymon Wydra lewitował i moim zdaniem to był szczyt pomysłowości – przynajmniej zapada w pamięć 😛

  • Lemon

    “trzyletnim dzieckiem, Szymonem Wydrą i blondynką na tle autobusu – all on one billboard”
    Nie uwierzę dopóki nie zobaczę, to musi być fejk.

  • rudy

    milo sie czyta tego gdy sie wstaje o 4 zeby sie pouczyc na egzamin

  • morales

    Już tak nie przesadzajcie. Na każdej uczelni musi być jakiś pierdolnik. Akurat 5 lat spędziłem na WSP i jakiś większych problemów nie miałem. To że ich promocja to kiszka wie każdy i każdy się z niej śmieje. Nie zmienia to faktu, że na każdej uczelni się narzeka a na WSP rzeczywiście ciężko pisze się prace dyplomowe.

  • baca
  • S.

    Bosz, siedzę na swojej uczelni i płaczę ze śmiechu, a ludzie dookoła nie wiedzą o co chodzi… To tak cholernie prawdziwe <3

  • Bakaqq

    @baca
    Reakcja pana pod billboardem idealnie pasowała do mojej własnej 😀

  • Sasskhaya

    baca – dziękuję 😀
    morales – potwierdzam w całej rozciągłości 🙂 Faktycznie na WSP prace piszę się w bólu, czyli plus, dodatkowo szkoła ma wiele różnych zalet, takich jak wpisy do indeksu – składam indeks biurze obsługi studenta i nie muszę biegać jak debil za wykładowcami żeby mi dali autograf. Tez nie miałam tam większych problemów, poza tym, że się nudziłam i cierpiałam 😀 Ale odcinek dotyczy stricte promocji, z której jak sam przyznajesz każdy się śmieje, więc ja też 🙂