cos
Reklama

Na bloga liczniki
30
Mar
27

29
Mar
22

25
Mar
43

Z pozdrowieniami dla Łukasza T., który udoskonalił ten odcinek 😉

24
Mar
41

Pyrkon to było najekstremalniejsze przeżycie ever. Tyle ludzi, tak wiele osób podeszło do mnie, więcej niż byłabym w stanie zliczyć, z dobrym słowem, po podpisy, po komiksy, żeby cykać mi foty (turpisty wy ;p!) i w ogóle. Aż miałam coś na kształt poczucia własnej wartości przez jakiś czas 😛 Ktoś określił mnie nawet jako „głos pokolenia”. Czekam aż się wyśpię, żeby przetrawić tę myśl, ale jeśli jest w niej choć trochę prawdy to to pokolenie ma przerąbane 😛

Doświadczyłam na imprezie też jednak niesamowitej zwiechy intelektualnej – niewyspanie, jakiśtam stres + bycie gościem i pracownikiem wystawców jednocześnie. Esktremalny sport. Po swojej prelekcji miałam mieć autografy i nie wiedziałam gdzie, w informatorze znalazłam, że piętro 3 – a to było duże piętro xD Wreszcie ktoś podszedł i mówi, że gdzieś tam jest kolejka do mnie – ekstra, zaprowadził mnie, podpisałam co miałam do podpisania, uznałam, że już nikogo nie ma i pewnie nie będzie, zostawiłam na stole kartkę gdzie jestem na wszelki wypadek i poszłam powrotem na stoisko po tych kilkunastu minutach ;p Tak więc jeśli ktoś mnie po tej 18.00 szukał i nie znalazł – przepraszam szczerze i biję się w cyc, starałam się być znajdowalna i tak wiele osób w ogóle do mnie podeszło, że w ogóle nie podejrzewałam, że mógłby być ktoś jeszcze.

Z innych radosnych wieści: odkryłam, że mój mózg ma tryb wygaszacza ekranu (muszę o tym komiks zrobić), dostałam jakieś jedzenie (w tym: mango, odgrzaną zapiekankę z Tesco, 7daysa, czekoladę z M&Msami, dżem truskawkowy i McSyfa), NAPRAWDĘ mało spałam, poznałam fajnych ludzi i spotkałam kilku starych znajomych, narysowałam mnóstwo ślimaków, pomazałam sobie ulubione spodnie markerem, wydębiłam od pracodawców pierścionek z alienem i nie poszłam z nikim na piwo, bo byłam zbyt zmęczona i zbyt niezmotoryzowana :< Biedaaa.

W każdym razie póki co wygląda na to, że póki nie wywalą mnie z roboty będę jeździć na wszystkie większe polskie konwenty (wee) żeby ciężko pracować na stoiskach (buuu). Ale BĘDĘ!

W każdym razie podsumowując mimo mojego zmęczenia i zwiechy było fantastycznie, dziękuję każdemu kto podszedł do mnie i okazał wsparcie werbalne / spożywcze / finansowe 😉 i oczywiście organizatorom za zaproszenie. U were osom.

To napisała ja,

Ślimok.

21
Mar
17

Ok, jadę na pyrkon na 3 dni. Plan jest taki, że będę tam mieć kubki , pluszowe ślimaki i komiksy, co z tego wyjdzie to się okaże. Taką rozpiskę paneli ze mną dostałam:

sob 13:00 – Panel – webkomiks – sala Manga i anime/Komiks
sob 17:00 – Komiksy – jak żyć z tym i z tego – sala Manga i anime < moje indywidualne gadanie
sob 19:00 – Panel: Jak się nie pozabijać, tworząc zespołowo? – sala Aula 2

Poza tym będę na stoisku prawdopodobnie w strefie handlowej A. Będą tam też z tego co wiem miecze i biżuteria.

Przepraszam każdego komu teraz nie odpisuję na maile, ale ten konwent już jest bardzo energiożerny choć jeszcze mnie tam nie ma ;p

 

17
Mar
69

Dziś się czuję jakbym Wam sen opisywała, ale to nie był sen.

 

Można powiedzieć, że trauma, ale taka… dobra trauma. Słownik patologii poszerzony 😉

15
Mar
16

 

Dostaję pytania czy WTF Hotel mimo wszystko będzie. Będzie, tylko się obsunie w czasoprzestrzeni jak zwykle.

Dostaję też pytania o pracę. No więc praca jest spoko, jeszcze na mnie nie krzyczą i mają ekspres do kawy, czego chcieć więcej?

13
Mar
42

Jutro zaczynam pracę na etat. Módlcie się za mą duszę.

12
Mar
911
26

Ze wszystkich pomysłów jakie miałam na dzisiaj nie chciało mi się rysować żadnego i walnęłam taki mentalny spontan.

Zapowiada się na to, że będę mieć na Pyrkonie też kubki na sprzedaż, weee 😀 Mam nadzieję, że się uda.

08
Mar
34

 

 

Angielski i gramatyka są nawiązaniem do Consueli z Family Guy, gdyby ktoś się nie połapał 😉