cos
Reklama

Na bloga liczniki
05
Jul
23

Szukam programisty, bardziej robota, niż człowieka.

Kogoś, kto ma opanowane programowanie gier na Iphony i system Android, najlepiej już jakieś stworzył. Preferowałbym jakiegoś hardkora, który ostatni raz światło słoneczne widział zanim dostał na komunię komputer.

Moja propozycja brzmi tak:

Ja mam pomysł na ciekawą grę, gotowe założenia i pomysł na gameplay, a ty programujesz i wcielasz to w życie. Grafika w razie czego też mamy. Docelowo chciałbym grę sprzedawać na Android Markecie i AppStore i dzielić się zyskami. Reszta do dogadania się na mailu (dirtywalla@gmail.com).

Szukam super poważnych ofert, srsly ; p

– Buc Bez Empatii

  • Ginden

    Mam opanowane tworzenie takich gier, ale niestety, zyski rzędu tysięcy, czy nawet dziesiątek tysięcy mnie nie interesują, przykro mi.

  • Ast.

    “popacać” piękne xD

  • Wyślij konspekt (preferuję *.pdf) na maila którego podałem, chciałbym również zobaczyć próbkę możliwości grafika (najlepiej w pliku z konspektem). Programuję od 8 lat, w wielu językach – od skryptowych po Asemblera. Z chęcią dodam do swojego portfolio jakąś ciekawą gierkę.

  • Neit

    Ja mam taki niegrający egzemplarz w domu (sama gram) i:
    -nie wymyśliłam go, aż takiej wyobraźni to nikt niema,
    -żyje i jest facetem (przetestowałam dokładnie)
    -zarabiać zarabia nie najgorzej, ale nadal jestem w stanie to wydać więc się nie liczy.

    Wyjaśnienie? To programista fanatyk, nie ma czasu grać, bo musi kodzić 😀

  • Tom

    To nie może być mężczyzna… 😛

  • Biedrona

    też uwielbiam “popacać” 😀

    @Neit: szczerze, czy jakiś facet na tym świecie zarabia tyle, żeby kobieta nie mogła tego wydać? Słabe kryterium – to musi być jego czuły punkt 😀

  • zapius

    Bardzo spodobała hipoteza o pierowtnym instynkcie, chyba się z Tobą zgadzam

  • K.

    Lubiłam buca ale ten komentarz o tym w czym rzekomo jesteśmy dobre trochę mnie zasmucił. Swoją drogą to chyba mężczyźni wymyślili to, że kobiety płaczą żeby cokolwiek na nich wymóc, bo raz, że naprawdę wolałabym tego uniknąć i nigdy nie robię tego specjalnie (aż idiotycznie to brzmi prawda?) a dwa, że nie zauważyłam żeby płacz w jakikolwiek sposób polepszał sytuację, z której, notabene, się zrodził. Mam na myśli chociażby reakcję mężczyzny. Nie bywa pozytywna.

  • zchpit

    KillahForge dobrze prawi. Bez konceptu, szczegółowo opisanego procesu co i jak to żaden kumaty programista sie za to nie weżmie, bo projekt z góry jest skazany na niepowodzenie.
    Tysiace zmian (grafika, koncepcja, technologia), a efektów zero.
    Zreszta w sieci sa tysiace poradnikow dlaczego nie balezy brac takich shit-zleceń, wiec albo trafisz na studenta zapaleńca albo zostaniesz predzej lub pozniej olany.

  • qweqweq

    Android Market nie istnieje. Teraz jest Google Play

  • kanabla

    zdecydowanie szantaz emocjonalny. i tradycyjny. i lozkowy. generalnie kazdy rodzaj szantazu, ktory zostal wymyslony przez kobiety. czyli kazdy.

  • tetek

    Jeden z tych genialnych splitów 50/50? “Ja mam pomysł, a ty go zrealizujesz. Dzielimy się 50/50” 🙂 Ci od pomysłów zawsze się tak napracują…
    Po czym, po podpisaniu NDA okazuje się, że to klon czegoś co już jest w App Store od lat i czego zrealizowanie wymagałoby jeszcze z 20 frajerów programistów i niezłego tłumu animatorów i grafików 3D…. Plus parę milionów baksów budżetu…

  • BucBezEmpatii

    @tetek Masz rację. Rozpracowałeś mnie. Otóż specjalnie szukałem gier, których jest już kilkanaście, bo konkurencja to dla mnie bujda, a jak sprzedało się kilkanaście, to i moja się sprzeda. Grafikę robię na enginie przy którym engine Chrome 3 wygląda jak w windowsowskim saperze, ale mam zaplanowaną wygraną w Totka do końca weekendu, więc nie ma problemu. Muszę jeszcze stworzyć urządzenie przenośne, które taka grę pociągnie, ale jestem pozytywnej myśli. Ostatecznie programistów mają być ze 3 autokary, ale od czegoś trzeba zacząć.

    A mówią, że ja jestem pesymistą…

    A w życiu już tak jest, że ktoś wymyśla i planuje, a ktoś inny wykonuje z jego pomocą. I wielu dorobiło się po prostu na dobrych pomysłach. Takie to życie właśnie jest złe nie fair i fe i według mnie najwięcej powinni zarabiać ci, którzy po prostu pracują, niezależnie co robią i co z tego wynika.

  • kanabla

    bucu zle to zrobiles. fachowo mowi sie – szukam entuzjastow do pracy przy projekcie gry, jakiej jeszcze nie bylo. projekt bedzie cechowac absolutny brak granic.

    po podpisaniu NDA oswiadczasz, ze ty dajesz pomysl i bierzesz 75% a reszta zespolu ma zapieprzac nad jego _precyzyjna_ realizacja za pozostale 25

  • Niestety, to tak nie działa – pomysłów na grę _każdy_ game developer ma w głowie co najmniej kilka, i póki nie zostaną zrealizowane nie są nic warte. Gdyby pomysł był naprawdę rewelacyjny, to można rozważyć podział zysków 5-10% dla pomysłodawcy, reszta dla teamu realizującego pomysł. Ale to i tak spore ryzyko, bo zrobienie nawet prostej gry to minimum kilkaset roboczogodzin.

    A w życiu już tak jest, że ktoś wymyśla i planuje, a ktoś inny wykonuje z jego pomocą. I wielu dorobiło się po prostu na dobrych pomysłach.
    Tak, tyle, że zazwyczaj ten, kto wymyśla i planuje albo
    a) sam realizuje pomysł
    b) ma kasę i płaci tym, co wykonują z jego pomocą
    Nie słyszałem jeszcze o przypadku, żeby ktoś tylko wymyślał i planował i jego produkt odniósł sukces. Przykro mi, ale tak jak zostało to wcześniej napisane – żaden ceniący się programista gier nie weźmie udziału w takim przedsięwzięciu, najwyżej student zapaleniec albo hobbysta po godzinach pracy w bizdevie.

  • BucBezEmpatii

    @K. Ale wy naprawdę jesteście w tym dobre. A to jak i czy taka taktyka działa zależy od konkretnego pokemona. Mnie osobiście bardziej przekonuje ciasto.

  • Sasskhaya

    Programisto gier, zauważ proszę, że nie wnosimy samego pomysłu, tylko jeszcze jakiśtam rozgłos (trochę odwiedzin ten blog ma jednak :P) i jakiśtam brand. Rzecz jeno w tym, że żadne z nas nie programuje i mamy do tego istny antytalent.

  • zchpit

    Drogi Bucu. Zanim zaczniesz się denerwować, najpierw zobacz jak to wygląda z drugiej strony. Proponuję zacząć od tego artykułu:
    http://www.devblogi.pl/2010/03/kultywuj-zespoy-nie-pomysy.html

    Może wtedy zrozumiesz, dlaczego żaden kumaty i szanujący się programisa nie pójdzie z Tobą na współpracę.

  • Sasskhaya

    Genialne. “Pomysły nie są nic warte, dopóki nie są zrealizowane” – genialne. Innymi słowy – pomysł na grę jest nic nie warty, póki nie zostanie zrealizowany, a nikt nie pomoże go zrealizować, bo jest nic nie warty, bo nie jest zrealizowany, a ktoś pomógłby go zrealizować tylko gdyby był zrealizowany (wtedy byłby coś wart). Nie wiem jak Marcin na to zareaguje, ale ta rada zmieniła moje życie.

  • zchpit

    Sasskhaya -> drobna poprawka:

    Genialne. „Pomysły nie są nic warte, dopóki nie są zrealizowane” – genialne. Innymi słowy – pomysł na grę jest nic nie warty, póki nie zostanie zrealizowany, a nikt nie pomoże go zrealizować, bo jest nic nie warty, bo nie jest zrealizowany, a ktoś pomógłby go zrealizować tylko gdyby został dokładnie wyceniony (każda funkcjonalność dokładnie opisana i wyceniona pracochłonność), a następnie przemnożony przez stawkę roboczogodziny.

    Życie praktuje, że “sponsor projektu” praktycznie nigdy nie wie, czego chce i non-stop zmienia zdanie (bardzo często nawet to, co już kiedyś kilkukrotnie zaakceptował, przykładem jest “wersja 124_poporawkach4_zaakceptowana52razy_doDodatkowejWyceny” -> brzmi znajomo?) + często po jakimś czasie wymagania, które strasznie komplikują życie (bo na pocz. nie zdawał sobie z tego sprawy itp.).

    A dev siedzi i koduje kolejne “fiu bzdziu”. Albo mu ktoś za te dodatkowe godziny płaci (stawkę roboczogodzinową), albo robi jakiś “startup” dla siebie, albo jest frajerem i robi to dla kogoś za friko.

  • zchpit

    A 50% zera to nadal jest zero.

  • Sasskhaya

    Primo, nigdy nie rzuciliśmy tu stawki 50% – wiemy, że koder napracuje się bardziej. Serio. Wiemy.
    Drugie primo, te wszystkie podejrzenia w stylu “będziesz tyranem 6000 razy zmieniającym zdanie o co ci chodzi i tupiącym nóżką na foch” albo “oczekujesz, że ktoś ci napisze drugie WoW i nie wiesz, że do tego trzeba armii programistów” czy inne “ty tylko rzucisz pomysł i będziesz oczekiwać, że wszystko zostanie za ciebie zrobione” – Dżizas. Czemu w ogóle wchodzicie ludzie na ten blog jeśli macie nas za tak bezdennych kretynów. To, że wielu ludzi ma takie pojęcie o tworzeniu gier / takie podejście do osób, z którymi współpracuje, to nie oznacza, że my też.

  • Lukas

    Gdzie są takie kobiety ? o.O Napisz ! To już stare wiem, ale napisz do mnie 😀