cos
Reklama

Na bloga liczniki
18
Nov
19

Omakaj omakaj i po omakaju. Toruń piękne miasto, uczynni ludzie ze śpiworami i w ogóle (pozdrawiam, Olu i Martyno, bez Was ta noc byłaby zimna i niechybnie zmarlibyśmy na zimno). Poznaliśmy w realu Revv (całe dumne 157cm Revv – najwyraźniej jak się stosuje dietę wunglową całe życie to się dużym nie rośnie) i autora Człowieka-Skurwiela. Obstawiałam, że gdy Marcin pozna mnq to czasoprzestrzeń się zakrzywi czy coś w tym stylu, ale jakoś dała radę.

Podróż długa i męcząca w sumie, a ledwo wróciłam to wpadła do domu matka i mówi coś w stylu “THIS IS REMOOONT, wywalaj wszystko z pokoju, mają być gołe ściany”. Stawiłam więc czoła zmutowanemu kurzowi i innym formom życia, które latami czaiły się na mnie za regałem i pod dywanem. Marcin jako kochający i czuły partner uznał, że pierdoli i pójdzie do kolegów na jakieś nie do końca legalne substancje. Lajf. Idę spać zaraz, bo padam na pysk ;p

 

– Ślimok

 

PS. nie, nie ma już aukcji z wrotkami. I w slangu ilonów wrotki = rolki 😉