cos
Reklama

Na bloga liczniki
15
Oct
59

kleszcz

  • Andrzej

    borelioooza i zapalenie ooopooon móózgoowych będą Cię prześladować do końca

  • Jarosław Wąż

    Ciesz się, ze wbił Ci się w tak oczywiste miejsce. Gorzej jakbyś go znalazła w innym, mniej ‘komfortowym’ miejscu. ;p

  • Mats Roslanietz

    A tam drugi.

  • Goszka

    Śmiech śmiechem, ale obserwuj miejsce ugryzienia, bo w przeciągu paru tygodni może się tam pojawić rumień, a wtedy trzeba szybko do lekarza po antybiotyk, bo może być nieciekawie. Kiedyś tak nie było, ale teraz dużo więcej kleszczy jest zarażonych i u mnie w domu już ojciec i matka jadą na antybiotykach, bo mieli te rumienie (ze wsi jesteśmy).

  • sasskhaya

    El doktoro kazał mi profesjonalnie obrysować sobie rumień długopisem, żebym widziała, czy rośnie i czy się nie przemieszcza czy coś = pr000

  • sasskhaya

    Wiem.

  • sasskhaya

    No miło z jego strony. Koleżance się wbił pod kolano, zauważyła po kilku miesiącach 😀

  • khadzad

    Są definitywnie gorsze miejsca…

  • sasskhaya

    Jak będę o tym myśleć to nie zasnę już nigdy, przejęta terrorem.

  • Goszka

    A tak, bo to jest rumień wędrujący (nadawałby się na bohatera komiksu) 😀

  • Qrak

    Mi w udo “tuż obok” koledze niestety prosto w mosznę 🙂 Biedak siedział z godzinę u pielęgniarki 😀

  • sasskhaya

    ….mam nadzieję, że nie wyjmowali mu tego metodą igłową… @_@

  • Celebrinthal

    Obserwuj pod tym względem całe ciało, bo rumień może się pojawić również gdzie indziej, nie w miejscu ugryzienia. Szczwane cholerstwo jest.

  • Markoniepolo

    Witamy z powrotem, córko marnotrawna, nolafizmu próbująca się wyrzec. Mam nadzieje, że to dla Ciebie będzie nauczką i taki głupi wybryk, już nigdy się nie powtórzy :v

  • sasskhaya

    No głupio mi teraz i w ogóle :<

  • Markoniepolo

    Słusznie…ale wybaczamy Ci w końcu no-life no-lifeowi wybaczac powinien

  • Deuxis

    lol. Ja z powodu posiadania psa razy żyweł mam specjalne narzędzie do wyciągania kleszczy, bardzo pomaga.

  • Kilmeny

    Kleszcz wg twojej psychiki wymiata. 🙂

  • yahi

    Polecam lasso na kleszcze! Tak, jest takie coś 😉 Wyciaganie nim kleszczy jest dużo bezpieczniejsze/bardziej estetyczne/higieniczne i jest szansa zostania prawdziwym łowcą czy leśnym kowbojem!

  • Alice

    Borelioza to wymysł koncernów farmaceutycznych. Niejednego kleszczozaura w życiu miałam i nic mi nigdy nie było.

  • eloelo

    no lepiej dmuchać na zimne, ale spoko spoko, miałam kleszczy w życiu sto i więcej, z żadnym nie byłam u pana doktora i dalej żyję 😀

  • sasskhaya

    Też nie chciałam iść, ale krzywo kleszcza wyciągłam i uznałam, że może lepiej niech się tym zajmie ktoś, kto ma choć blade pojęcie o tym co robi 😉

  • animagus

    No, ale nie strasz Ilony strasznymi męczarniami do końca życia. To nie potrwa długo, bo koniec jest bliski. Wiem, bo w Hameryce chodzo po ulicach dzicy hipsterzy i mówio, że koniec je bliski. Przecie nie mogo sie mylić, c’nie?

  • amarus

    A ja miałam co najmniej 5 kleszczy i raz trafił mi się zakażony. A byłam z tym u znajomego doktorka, który wiem, że w trąbę mnie nie robił. Szczęście miałaś 😉

  • kcal

    To przypomina mi pewną anegdotkę sprzed lat.
    W gimnazjum na lekcji informatyki nie mieliśmy co robić (zawsze było dość luźno) i pan nauczyciel rzucił od niechcenia, że mamy w paincie narysować okładkę płyty. Jedna koleżanka nie miała pomysłu i gość zasugerował jej, że ma zrobić The Clash. Ta zabrała się do pracy. Pod koniec lekcji oglądanie, co kto zrobił. Gdy przyszło na ową koleżankę, okazało się, że narysowała ogromnego, czarnego robala. Nauczyciel pyta w szoku “co to jest?” A ona na to: “No jak to co? Kazał mi pan zrobić THE KLESZCZ”. Wszystkie boki pozrywane.

  • Cathbad

    troche jak ciążą pozamaciczna, podstępne to to..

  • letereth

    Jeśli kiedykolwiek będziesz miała jeszcze do czynienia z kleszczem nie grzeb przy nim igłą! Spróbuj złapać go za ten jego malutki tyłeczek i przekręć w stronę przeciwną do tego jak biegnie zegar. Najszybszy, najmniej bolesny sposób, i zminimalizowana jest możliwość pozostania jakiegoś kawałka jego gęby w Twym ciele. Mam kota który latem z wielkim upodobaniem przynosi sobie kolegów krwiopijców, więc miałam z tym do czynienia wielokrotnie.

  • sasskhaya

    Ja wyciągałam pęsetą, ale spieprzyłam i wolałam już iść do lekarza żeby naprawił mi rękę. To on wyskoczył na mnie z igłą 😛

  • asd

    będziesz mogła cały czas palić opony pod sejmem 🙂

  • Łukasz Broda

    Dobra rada, ale rzeczony rumień wędrujący występuje jedynie u połowy populacji ludzkiej. Tak więc lepiej zrobić za jakiś czas test z krwi na obecność przeciwciał. Polskie prawo takie fajne, że niestety nie refunduje, ale lepiej zapłacić i wiedzieć niż potem faszerować się koktajlem antybiotykowym (też nie refundowanym) i niedość że podupaść na zdrowiu to jeszcze finansowo.

    * Naturalnie nie trzeba się boreliozą martwić jeśli kleszcz został usunięty profesjonalnie (bez masła, kremów i Bóg jeden raczy wiedzieć co ludzie jeszcze tam pchają) i w całości w ciągu 24h od wkłucia. Ale jak czytam o jakimś grzebaniu igłą przez piętnaście minut to mogło tak nie być. Natomiast w przypadku KZM okres usunięcia kleszcza nie ma znaczenia (trzeba się dbać o siebie i nie lekceważyć gryp i przeziębień)

  • psychoo

    Nie taki wymysł, zaczęły mi się kiedyś stawy sypać: kręgosłup, kolana, biodra, kostki, nadgarstki, wszystko czym tylko się ruszyć dało. Bez powodu. Po którejś wizycie w szpitalu i dziwnych badaniach okazało się, że miałem uśpioną boleriozę, kiedyś musiał dziabnąć mnie kleszczowaty, chociaż na oczy go nie widziałem. Organizm zaczął dostawać głupawki, coś tam zaczęło atakować samo siebie i rozpieprzyło mi stawy, z którymi od 6 lat się męczę (a mam zaledwie 20 na karku), non stop zapalenia stawów, osłabione, a w końcu naderwane wiązadła w kolanach, itp.itd.
    Także Ilono, z całym szacunkiem, wybacz za nastraszenie, ale pilnuj się, obserwuj i w razie co, gnaj do lekarza.

  • Da się żeby ten kLeszcz wystąpił jeszcze kiedyś? Bo jest boski *.*

  • Ishna

    O właśnie nie trzeba się bawić w żadne przekręcanie zgodne/przeciwne do ruchu wskazówek zegara. Wystarczy go dobrze za wystającą część złapać pęsetą i pociągnąć jak energicznie, jak przy wyrywaniu włosków przy regulowaniu brwi 😉

  • krtex

    Dołączę ze swoimi mądrościami:) Jeśli będziesz uparta i uczepisz się lekarza jak rzep… kleszcz Ciebie, to wydębisz skierowanie (czy receptę, co tam się dostaje aktualnie) na antybiotyki.
    Aha, borelioza jest chorobą zawodową geologów i i innych kretów, więc się nie przejmuj!

  • ciocia samo zło

    było nie wychodzić….

  • Hrabina Bułgarii

    Moja psychika też tak widzi kleszcze odkąd przeszłam dwa zapalenia opon mózgowych 😉

  • Mako Chan

    To coś marny lekarz jak tyle grzebał.
    Also, “klesz oczami psychiki” jest doskonałym przykładem jak skuteczne jest straszenie w mediach niemal niewystępującą boreliozą.

  • sasskhaya

    No ja tam oczami wyobraźni już widziałam odkleszczowe zapalenie wszystkiego co tylko może się zapalić 😀 I może dobrze, że straszą, bo chociaż jest świadomość, że takie coś może się stać.
    Poza tym i bez wirusów takie kleszczowanie to straszna sprawa, takie ciało obce w łapce, bleh.

    Co do lekarza – był to zwykły internista, więc mógł nie mieć wprawy. A kleszcz siedział jakoś wybitnie mocno, myślę, że to był najzawziętszy kleszcz w całym lesie.

  • Ej no, uważać trzeba trochę… na wiosnę na wsi byłem i chyba jakiś kleszczowy exodus z pól był z tytułu oprysku. Technika była prosta: spacer głównie otwartą przestrzenią lub pod wysokimi gałęziami, jak koniecznie przy krzakach to czujnie i tak dalej. Kilkanaście kleszczy strzepniętych z ubrań, zwłaszcza spodni, zostało, ale nie wżarł się żaden.

  • Nonim

    Ja to mam tak, że jak sobie popatrzę na cudze nieszczęście to od razu mi się lżej w tej pracy siedzi. Dzięki Ślimaku!

    P.S. Gdyby jednak wyszła ci ta Złorelioza to też nie zapomnij nam o tym opowiedzieć! 😀

  • Natalcia

    Ah, zabawne, a u mnie każde wyjście do lasu kończy się kleszczem. CODZIENNOŚĆ.

  • Moth

    Ech, ja raz miałam niewiadomoco czarnego pod skórą na plecach i też pomyślałam, że to kleszcz. Lekarka dłubała i dłubała, wygłaszając uwagi w rodzaju “ojej, wpadło jeszcze głębiej”, krew leciała, ja zaciskałam zęby… po czym okazało się, że to był tylko taki nieszkodliwy czarny kamyczek, który spokojnie mógł tam zostać -.- Także znam ten ból.

  • Paczi

    Dziecięciem jeszcze będąc pewien kleszcz dziabnął mnie w głowę zniknąwszy w bujnej mej czuprynie. Znaleziony został nie tak szybko, cudem przeżyłam! Na moje szczęście, w sumie to nie pamiętam tej tragedii, jednakże po każdej podróży po lesie (moja rodzina uwielbia zbierać grzyby, ja nie, ale lubię focić, więc ja focę, a oni zbierają grzyby) rodzicielka mi przypomina, jakaż to była tragedia i co to się działo…FUJ. Insekty to zło.

  • sinuspi

    Należy koleżance zalecić częstsze mycie się… 😛

  • Kumo

    Bez przesady, przestałem liczyć kleszcze które miałem w życiu. Jak się nie jest ślepym, ma się sprawne manualnie dłonie i odrobinę szczęścia, to można samemu sobie poradzić z kleszczami. Oczywiście nie należy lekceważyć tematu i jeśli ‘coś się dzieje’ odwiedzić lekarza.

  • Włochaty

    Z kontekstu wynika, że kleszcz był dziecięciem o.0

  • Kyllan

    Ale widzę, że po ugryzieniu cycki się powiększyły, przynajmniej według psychiki. Zawsze jakiś plus. Mnie kiedyś dziabnął w samą pachwinę, ale nic się nie powiększyło 🙁

  • Śmiechy chichy, ale ja na Twoim miejscu biegłbym do lekarza (nawet ILADSowego) po unidox i brał go cały miesiąc. Kiedyś olałem sprawę (nie miałem rumienia), a później naprawdę miałem absolutnie przejebane.
    Neuroborelioza to jest coś, czego naprawdę nie chcesz mieć.

    W każdym razie w czasie cholernie długiego i bardzo ciężkiego leczenia, prowadziłem go, opisując swoje przygody w trakcie tej zjebanej choroby: http://pokonac-borelioze.blogspot.com/2013/08/a-wiec-mam-ja-czyli-poczatek-mojej.html
    Nie skończyłem tego bloga, ale muszę to kiedyś zrobić.

    Poza tym nie umiem uczyć się na błędach. Dalej pcham się do lasów i do natury (choć teraz spryskuję się śmierdzącym świństwem na kleszcze). A pozostawanie w domu nie zawsze pomaga: kiedyś złapałem kleszcza, bo z powodu bólu pleców (pamiątka po chorobie nota bene) spałem na podłodze. I tam złapałem kolejnego sk*r&iela.. Tym razem jechałem z antybiotykiem 3 miesiące. Mam nadzieję, że wystarczy.

  • baffled_waffle

    A jak się ma dłonie sprawne niemanualnie, to co wtedy?

  • baffled_waffle

    Kleszcze to pajęczaki.

  • march

    Kobieto Ślimaku, uważaj! Ja raz w życiu złapałam kleszcza, mniejszego niż łepek od szpilki (niedorosła “nimfa” – chyba ktoś musiał być bardzo pijany, żeby tak nazwać niedorosłego kleszcza). Po dwóch dniach wyrósł w miejscu po tym bydlaku rumień wędrujący, wyglądający niczym tarcza do rzutek. Antybiotyk + badania po pół roku to konieczność… 🙁

  • Bonnie

    Antykleszczowe postępowanie pro:
    – nie włazić w wysoką trawę
    – jeśli włazić, to w długich spodniach i butach. Można założyć grzybiarską pelerynkę, ja używam jak las mokry.

    – po wycieczce popartej długim bieganiem po chaszczach zmienić koszulkę, spodnie i wziąć prysznic. Odzież można w wersji ekonomicznej przejrzeć i otrzepać, w wersji nieekonomicznej/gdy usyfiona bardziej łażeniem po lesie wrzucić od razu do pralki.
    – siebie oglądać co wieczór i co rano. Nieparanoicznie, tylko normalnie rutynowo.

    One się nie wbijają od razu, najpierw długo łażą po człowieku. Często ludzie łapią od własnego ubrania założonego na drugi dzień. Nawet jak się wczepią, to taki dopiero wczepiony płytko siedzi i jeszcze nie zaraża.

    Aha, jakby ktoś miał pecha, nie łapać się na żadne świrowanie typu antybiotyki przez rok, to jest humbug, sporothix o tym pisała. Kuracja trwa kilka tygodni i nadal można się po niej czuć syfnie, bo antybiotyki generalnie mają taki efekt.

  • Leniwiec Gniewomir

    Nie mówi się “resztki lata w powietrzu” tylko “resztki latają w powietrzu”.

  • Bazyl

    “Kleszcz w mosznie”… Brzmi jak tytuł straszliwego horroru.
    A Ty, kolego nie strasz ludzi, świat jest dostatecznie zły i bez tego…

  • Bazyl

    Nie daj się, Ślimaku! Ciemna strona kusi, ale nie pozwól jej zatryumfować!
    http://www.youtube.com/watch?v=un8FAjXWOBY

  • NoOne3

    Ciekawe czy linki tu działają. Lepsze od igły:
    http://www.tropiker.pl/galeria_towary/235/1308215316/large.jpg

  • BOReK

    Kleszcze Cię widzą
    Kleszcze Cię śledzą
    Wiatr jesienny liście strąca.

  • Co mi przypomina, że mamy w domu zadekowane gniazdo komarów. Już od dawna w naturze się pochowały, a u nas w nocy jeden mi brzęczy. Włączę światło, ubiję… następnej nocy sytuacja się powtarza. Całe szczęście, że nie ma kleszczy.

  • Na szczęście nie każdy zakażony kleszcz powoduje zakażenie, musi być długo wbity, no i trochę zależy od naszego systemu immunologicznego. Trochę jesteśmy odporni, bo system lubi tworzyć przeciwciała sam (na tym opiera się fenomen szczepionek).