cos
Reklama

Na bloga liczniki
19
Dec
11

Zamieszczam odcinek dziś, bo jutro mam od razu po pracy… rozmowę o pracę, więc nie będę miała czasu na jakieśtam fredowanie 😉

  • klub z cygańskimi transwestytami? o_O

  • admin

    Warszawa…

  • Fuyuki

    omg, pomidory Ci zdychają?! :OOOO

  • Topielec

    “Warszawa…”
    Mieszkam w niej i to wcale nie zmniejsza mojego zdziwienia :/. Widać to jedna z tych licznych damskich spraw o których facet nigdy się nie dowie, a przynajmniej nie będzie wiedział o co cho (albo tranwestytowa sprawa).

  • moonvelvet

    Johnny Depp, taaaaaak! :3

  • moonvelvet

    Ale! Ach, bluźnierczyni, Johnny przez dwa “n”! XD

  • manai

    rozesłałam do znajomych i już jest na fejsie. komentarz koleżanki z pracy — to napisała jakaś mądra kobieta 😉

  • Sasskhaya

    Grunt to znać sposób na skuteczne rozwiązanie swoich problemów.

  • Jan Jansen

    Niby rozumiem, ale nie rozumiem.
    Wiem, że jeśli np. dziewczyna kocha mnie szczerze, to nie fantazjuje o innych facetach z wyjątkiem Deppa.
    Ale nie wiem czemu on?? Czemu on a nie David Bowie, Hulk Hogan, Michał Wiśniewski(to akurat wiem) czy Jackie Chan?
    Czemu wszystkie baby fantazjują o Deppie? Ruchy nieharmonijne, twarz wychudzona, ciężka do zapamiętania, w moich oczach nijaka.
    Śpiewa zupełnie nieźle, ale są na szerokim Świecie tacy co śpiewają nieźlej.
    Niech mi to ktoś wytłumaczy!!! Poproszę…

  • Sasskhaya

    Wiesz co, ja obstawiam, że to jest tak, że Depp miał tyle różnych ról w filmach, które genialnie odegrał, że każda panna może fantazjować o innej jego roli/ postaci – np. jedne panny spragnione mroczności będą się ślinić do Deppa jako Sweeney Todda, inne będą zaś modlić się do Deppa jako Jacka Sparrow. (mm, Jack Sparrow…)
    A przystojność jego jest akurat na takim poziomie, który kwalifikuje go jeszcze na człowieka, a nie jakiegoś fotoszopa.

  • margo

    hmm Johnny w “Czekoladzie” aj…
    Moim zdaniem on po prostu stał się symbolem kobiecych pragnień, jak niegdyś Marlon Brando. Kobiety uwielbiają buntowników i tego już chyba nie trzeba tłumaczyć (a że Deppa nawróciła Vanessa to już inna bajka).