cos
Reklama

Na bloga liczniki
12
Sep
39

 

Poza tym…

Bóg zapłać. & na koniec bonus taki – z mojej tablicy wszelkich statystyk, frazy wpisywane w google, przez które użytkownicy trafili na stronę. Niesamowita niesamowitość.

uaktualnienie – kilka osób znowuż pytało o nr konta – 34 2340 0009 0100 4010 0002 7601, dzięki 😀

  • zomers

    może jestem z lekko innej grupy zawodowej, ale ostatnio z “deadline’em” trafiłaś w sedno sprawy!!!

  • Ataman

    Dobrze gadasz, polać jej.

  • vienn

    Ej… Koniki są spoko.

    Nie chcę dołować, ale moim kobiecym okiem, Twoje komiksowe alter ego utyło…

    Tak, jestem straszną zawistną kobietą, która zazdrości fajnych cycków 🙁

  • Linmarin

    A ja, ja to miałam wczoooraj urodziny! :3
    (i cały dzień czaiłam się, czy nie próbować kupić wódki w nadziei, ze jakaś pani Krysia poprosi mnie o dowód i tym samym zakończy całodniowe płacze nad starością mą i przemijaniem, ale nasze panie Krysie każdemu sprzedają. Pozostało chodzenie cały dzień bez makijażu, bo przecież ‘ja nie muszę się tak koniecznie malować, hihihi~’. Okazało się, ze muszę. Boże, życie ssie ;|)

  • Jeremy

    No bo jest pierwszy deadline, drugi deadline, proszępanimusipanitojutrodostarczyć deadline i wreszcie boobetniemypanihonorarium deadline. A swoją drogą autor bolibloga też się kiedyś na ten temat wypowiadał: http://boli.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11502307

  • W miki

    To teraz będą już + jedne koniki ;p

  • Klient

    Niech nam żyje Chata Freda
    Bo bez Chaty żyć się nie da!
    hej 🙂

  • yeld

    Mógłby ktoś poinformować kwejka i jego użytkowników (bo ja tam nigdy nie wejdę), że to są ponies, ffs. Albo i nie, lepiej niech żyją w nieświadomości i nie zakażają fandomu.

  • WielkiStalowyNaleśikZagłady

    @yeld: No bo właśnie od “o co chodzi z tymi konikami na kwejku” się zaczyna.
    http://geekton.atodev3.com/2011/09/07/my-little-pony-friendship-is-magic-how-to-stave-off-the-brony-infection-png/
    A potem już tylko Stado.

    Z zapartym tchem śledzę rozwój tego tęczowego fandomu w Internetach i powiem, że choć ciężko mówić o katastrofie czy innej tragedii, to jestem co najmniej przerażony.
    Niech mi ktoś wytłumaczy (bez argumentów typu “obejrzyj to się dowiesz”), jakim cudem bajka targetowana w małe dziewczynki ma fanbase składający się głównie z mężczyzn w wieku 15 – 35 lat? (dane z en.wikipedia.org)
    Rozumiem – kreskówki. Sam lubię oglądać.
    Ale o kucykach? WTF?

    Co do deadlineów – nasi nauczyciele najwyraźniej postanowili nas dobrze przygotować do pracy zawodowej, bo coraz więcej używa tego jakże nowocześnie brzmiącego słowa X(

  • Piotrek

    Jak już się chwalimy, to ja mam jutro “moje supersłodkie 16 urodziny”.

    Kurdę, jak ja wielbię Twoje komiksy 😀

  • Daszek

    Weź zarzuć lepiej “Nazi-triceratopsa” !

  • … … …

    Ja też nie jestem w stanie tego zrozumieć. Cóż takiego jest w tych kucykach, że to przekonuje? Chociaż cóż, czyżby wielu (że odniosę się do twierdzenia WielkiegoStalowegoNaleśnikaZagłady na temat fanbase’u) mężczyzn w swej dziecięcej stronie odnalazło jeszcze mentalność dziewczynki?

    Deadline. Przecież to klasyk. Miliardy razy obrabiany. Do znudzenia, do zarzygania. Ale co tam. Tak długo jak jest robiony w śmiesznej formie to niechaj będzie!

    Kiedyś oglądałem tylko te komiksy co wrzucali na kwejka twoje. Potem zacząłem od czasu do czasu przeglądać. Teraz się udzielam. Kurde ja chyba wejdę nawet na moje konto na fejsie na którym nie byłem z 2-3 miesiące już tylko by zalajkować! Tylko niech wpierw będzie odpowiedni komiks.

  • p90k

    W jakie miejsce można wysyłać miliony monet? Jest jakiś numer konta czy coś? Szukać mi się nie chce…

  • Dex

    Lekarstwo na kucyki 😉
    http://nsfw-comix.com/nsfw338.htm

  • amanita

    tru story? bo deadline’y są jak musisz zrobić projekt/napisać referat/pracę magisterską/etc na studiach 😀

  • Alchemik

    Taak…
    “-Kochanie, co robisz przy komputerze od 40 godzin, wyjaśnij mi.”
    “-Projekt.”
    “-A, ten co masz dedlajn za trzy dni?”
    “-Nie, ten który miał być pierwszego.’
    “-Ale jest dziesiąty?”
    “-Umrzyj.”

  • Afbuster

    Do tych co nie rozumieją epickości kucyków – naprawdę, oglądnijcie chociaż trochę. To jest takie… No nie wiem czemu wciąga jak cholera, ale wciąga. Ciężko wytłumaczyć czy zrozumieć ten fenomen, trza sprawdzić samemu.

  • Dżulia

    Niesamowite. Kucyki są po prostu niesamowite. Te kolory i fabuła(chyba) i w ogóle wszystko są niesamowicie niesamowite. Siedzisz z opadniętą koparą i zastanawiasz się czemu dalej to oglądasz.

  • cycki w majonezie

    jakiego programu do “graficzenia” używasz ? bo jestem cholernie ciekawa :3

  • Alchemist

    Sto lat, sto lat! Niech żyje chatka nam! Tylko tyle mogę dać, ze swojej strony, bo kasa potrzebna na żywność dla mnie. =D

  • Nanutka

    A ja mam pytanie egzystencjalne i bardzo poważne (boże). Jesteś grafikiem. A ja chciałabym się dowiedzieć, gdzie studiowałaś, uczyłaś się i tak dalej, żeby nim zostać? Marzy mi się coś takiego bardzo mocno, i to nie od wczoraj. :c

  • Sasskhaya

    Warszawska Szkoła Reklamy grafika dziennie.
    Co do pytania czemu kucyki pony – medytuję nad odpowiedzią bardzo intensywnie i jak już będzie dość mądra podzielę się moim objawieniem.

  • Qb

    A numer konta można, aby wpłacić datek na chatę?

  • A co mi tam – poszedł przelew. 😛

  • niemetal

    Jak już jesteśmy w temacie słodkich kucyków ->

  • niemetal

    damn. nie umiem a href’ować. http://youtu.be/IlqkSC-mEaM

  • cycki w majonezie

    na jakim programie graficzysz ? bo potrzebuje jakiegos dobrego programu do graficzenia a painta nienawidze

  • Sasskhaya

    w photoshopie

  • Ślimotok

    Ej, ślimaczki, wytłumaczcie mi o co chodzi ze ślimakiem pascala, bo wikipedia się zbyt wymądrza.

  • ing

    Ten strip boleśnie mi przypomniał dlaczego tak bardzo nienawidzę grafików. Cierpicie na przewlekłą przypadłość braku zrozumienia dla konceptu, który kryje się za słówkiem “deadline”.

    Nie oznacza on bynajmniej “ostateczny termin”, “crunch time”, “zbliżający się milestone”, czy cholera wie jaki inny element szerokiej gamy podobnych przypadłości. “Deadline” – jak sama nazwa wskazuje – wyznacza linie śmierci, to jest: “termin, po którym możesz sobie swoją pracę wsadzić, za przeproszeniem, w dupę, bo i tak jest już nikomu niepotrzebna, albo przestała się opłacać Temu Co Wykłada Hajs”.

    Mówisz człowiekowi “deadline tej dwutygodniowej roboty masz na za miesiąc”, a ten interpretuje to jako “masz 25 dni luzu, bo potem zadzwonię wkurwiony i będziesz musiał wziąć się w końcu do roboty”. Nie mówię, że posiadanie dystansu do życia to coś złego, ale miejscami jesteście tak absurdalnie i nieodpowiedzialnie leniwi, jakbyście pracowali charytatywnie. W celu poprawienia relacji oraz komfortu pracy ze wszystkimi innymi sfrustrowanymi współpracownikami polecam krótką refleksję na ten temat.

  • Sasskhaya

    Wiesz, mam teorię na ten temat.
    Grafik ma w sobie coś z artysty – cośtam ogarnia te perspektywy, kolory, różne rzeczy przez wieki kojarzone jedynie z malarstwem i rysunkiem. Ergo, niemal z obowiązku musi być pojebany. Jest to cena, którą płaci za geniusz lub “geniusz”. Tacy graficy – artyści.
    Drugim rodzajem grafika są graficy, których nazywam rzemieślnikami. Wyrabiają się elegancko w terminie i tak dalej, ale ich praca nie jest genialna. Ich praca nie może być genialna, bo musiałoby ich pojebać, by mogła być genialna. Ale jakby ich pojebało, to byliby artystami…
    Ja jestem rzemieślnikiem 😉 Jeśli mam jakąś iskrę bożą dotyczy raczej słów niż obrazów.
    Obecne niewyrabianie się wynika z namnożenia się rzeczy. There are many things…
    (Powyższe opisy grafików dotyczą wyłącznie obserwacji ok. 50 znanych mi przedstawicieli tej grupy, wśród nich to się sprawdza w 100%. Być może istnieją gdzieś na świecie obowiązkowi mega artystyczni graficy, ale chyba prędzej uwierzę, że potwór z Loch Ness mieszka w piaseczyńskich kanałach.)

  • Frey

    Niech zaraza morowa padnie na ludzi używających słowa epicki.

    Sasskhaya – Twoja teoria jest mocno nie spójna. Jeżeli deadline oznacza końcowy termin wykonania konkretnego projektu, to różnica między “geniuszem” a “rzemieślnikiem” powinna być tylko w jakości projektu a nie w czasie. Jeśli zawód jest środkiem utrzymania, powinien być priorytetem 🙂

    Kurde, może ja też zrobię stronę z komiksem, rzucę gdzieś numer konta, bo mi pieniędzy brakuje :<

  • Sasskhaya

    Frey – i w jakości projektu i w czasie.
    Przytoczę tu opowieść przeczytana niegdyś w internecie, jakiś facet narzekał na grafików, była następująca sytuacja: chciał projekt, dostał piękny projekt, dostał go po czasie. Dzwoni do grafika – wszystko pięknie ale $ nie dostaniesz bo to już jest za późno. Odpowiedź grafika była w stylu “ale jak to, przecież projekt jest DOBRY”.
    Widzisz, te trywialne, ziemskie zasady, ziemskie terminy w drukarniach i inne ziemskie takie tam bzdurki prawdziwego geniusza nie dotyczą, on jest ponadto, on tego nie widzi 😉 Po to tez zostali wynalezieni accounci, żeby stać nad grafikami i ich bić. I siłą wyciągać projekty w terminach.

  • Eeee z wami grafikami to tak zawsze jest. Kumpli co się pixelomalowaniem trudnią mam i oni zawsze termin zawalą. Bo to pograć trzeba, bo napić się piwa, a to dzisiaj weny nie ma, a to złe ciśnienie… Lenie z was maziaki jedne 😛

  • inkwizytor

    Mam takie pytanie: skąd są takie fajne statystyki strony? Chyba nie na google.analytics ?

  • Sasskhaya
  • cycki w majonezie

    Sasskhaya dzięki X3
    P.S uzależniłam sie od chaty X3

  • Natt

    “Deadline to jest taki line, na który jak czegoś nie zrobisz to jesteś dead”
    🙂

  • Falsum

    A tak jak już przypomniałaś o jedzeniu.. To wrazie byś miała jakiś odruch serca to roześlij resztki po bydgoskich internatach ^^ będziemy Ci wdzięczni ^^