cos
Reklama

Na bloga liczniki
22
Oct
10

adele3

  • silver

    Rooooooliiiiin innnnn theeeeee deeeeeeep

  • asdf
  • bocian

    tak tylko śpiewa bez gołych cycków na teledyskach i bez baleciku kręcącego tyłkami? To tak w ogóle można? I powiedz jeszcze, że śpiewa piosenki z jakimś sensem – w to już nie uwierzę.

  • Sasskhaya

    ja też nie mogłam uwierzyć! i w jej teledyskach nie chodzi nijak o choreografię ani o efekty specjalne, nie ma nawet wybuchających samochodów ani uwalonych olejkiem wijących się pań!

  • manai

    O, jak miło. Ktoś zauważył wreszcie, że Adele to też jest produkt marketingowy. Nie zawiodłam się na twojej inteligencji, kobieto-ślimaku. Dziękuje.
    ps. ale fajnie mnie się tego akurat produktu słucha. widocznie jestem targetem. cel-pal.

  • W miki

    Wracając dziś z wykładów, przypomniałem sobie ten komiks i uświadomiłem sobie o zgrozo, że już sto, albo nawet milion lat temu nie było cycków!

  • Przem

    Właśnie, Ślimaku. Obawiam się, że nisza Adele (sztuka bez machanie cyckami) jest już zajęta…

  • Sasskhaya

    Sztuka, ale czy śpiewanie? Poza tym zajęta nie zajęta, co z tego, skoro jest jeszcze miejsce na Adele ;D

  • braterski

    Adele jest wspaniałym “zjawiskiem marketingowym”. Za komentarz niech posłużą jej słowa:
    1) “Skoro nie mam ciała jak Rihanna i nie mogę świecić tyłkiem w teledyskach, to niech przynajmniej świecę zasadami”.
    2) “Lubię obserwować piersi i pośladki Lady Gagi i Katy Perry. Uwielbiam. Ale to nie jest to, o co chodzi w mojej muzyce. Ja nie robię muzyki dla oczu. Tworzę muzykę dla uszu”.

  • uirapuru

    Ja natomiast bardzo lubiłem Amy W. – również podążała własną ścieżką, robiła muzykę nie dla cycków i dup, tylko dla chlania i ćpania. Jak 90% porządnych rockmen’ów.