cos
Reklama

Na bloga liczniki
30
Jan
29

Ci, co czytali “Ślimacze” wiedzą, że czasem sobie lubię napisać naprawdę kijowy wiersz biały i nazywać go haiku (czy też “gwałtem na gatunku haiku”). W ramach pogłębienia tej obrazoburczej praktyki nazwałam ten gatunek haiq. Niektórzy nawet maile pisali, że chcą więcej. No to zrobiłam, whahaha khe ha!