cos
Reklama

Na bloga liczniki
13
Jul
49

  • sytro

    Jak tak można katować psychologów ? Cóż Ci złego ta profesja uczyniła?

  • kanabla

    co to jest ddd?

  • Azqa
  • Amy

    Jezu kurwa na patyku pogo Chryste XD Biedny psycholog. Nawet ja swojego aż tak nie skatowałam. Chociaż ja nie mówiłam prawdy… Czasem to aż zadziwiające, jak łatwo ich okłamać… I doprowadzić na skraj załamania nerwowego :3 Jako dziewięcioletnia dziewczynka 😀 Dziewięć lat, a ten się nie pozbierał i nie wrócił do zawodu…

  • Azqa

    hmm komentarze się nie pokazują od razuu jak too :<<
    musze potestowac, prawdopodobny doubleposting

    @sytro

    http://1.bp.blogspot.com/-gfROz_0qZtI/TVteOytQd_I/AAAAAAAAA5c/Ifbq-20-xF8/s1600/so%2Bmuch%2Bwin.jpg

  • psycholożka

    Dorosłe Dzieci Domokrążców

  • himself

    mysle ze tak czysto teoretyczne po przeczytaniu tego komiksu marcin moze sie domyslic ze cos knujesz…

  • Pomanita

    Muszę przyznać, że też nie lubię psychologów. Siedzą na dupie i wymyślają głupoty, zwłaszcza ci w Rozmowach w toku. Zdecydowanie wolę psychiatrów, gadają do rzeczy i podejmują konkretne działania. Nie tylko polegające na wypisywaniu recept na coraz silniejsze proszki.
    Marcin! Wykończ go!

  • Ataman

    Kiedyś ta zła karma się po ciebie upomni i to będzie bolało. Czemu ostatnio jeździsz po psychologach, co oni ci zrobili.

  • Sasskhaya

    To nie jest kwestia tego co oni mi zrobili tylko co ja im zrobię :>

  • Xiaohe

    O jeju, aż mi się przypomina moja wizyta u psycholożki, jak mnie rodzice zapisali. Też jej mówiłam prawdę, prawdę i tylko prawdę. Całkiem ożywiona dyskusja była. Powiedziała mi, że wcale tak nie myślę, bo to co mówię się kupy nie trzyma, to niemożliwe. A potem próbowała mi wmówić, że naoglądałam się House’ów i ze zlepków podanych tam typów psychik próbuję stworzyć coś w co ona by niby miała uwierzyć. A moim rodzicom przekazała, że byłam bardzo senna i się ze mną ciężko pracowało. (byłam w pierwszej gimnazjum)

  • Elka

    O mnie moja psycholożka pisze artykuł do prasy branżowej oraz dała sobie dwa miesiące na powrót do terapii indywidualnej i jako-takiego stanu równowagi. Czy to się liczy?

  • Sasskhaya

    Tak, dostajesz 500 exp 🙂

  • blargh

    Takie psychologowanie to dobry biznes: potakujesz, potakujesz, w aktach wpisujesz wielosylabowe słowa, a potem dostajesz kupę hajsu. Nie podoba się? Zmień psychologa.
    http://media.tumblr.com/tumblr_lyx3zjWbWd1r1glv9.gif

  • Andacht

    fcuking genius

  • Freeze

    “Tak. Tak. Tak tak. Opowiedz mi jeszcze o swoich problemach. Tak tak. Dwieście złotych poproszę.”

  • O ile oglądam chatę swoim typowym 4chanowskim lurk, nie odzywając się w cale, dziś wyjdę z cienia. To jest pierwszorzędne zagranie, styl, klasa i ujęty wyżej geniusz zła. A efekty! Szanowny Buc Marcin nawijający jak to grał wczoraj w lol’a i skarżący się psychologowi że coś mu nie poszło jest po prostu świetlano-mroczną wizją w samą w sobie. 20k1000 points for you. Amen.

  • Gociak

    Proszę, proszę, prrroszę, przytocz chociaż jedną taką wymianę zdań z psychologiem w wykonaniu Marcina ;D

  • mimikra

    Dla tych co nie wiedzą i za trudno im googlować DDD to Dorosłe Dzieci Dysfunkcji a częściej spotykałam jednak określenie Dorosłe Dzieci Dysfunkcyjnych Domów.

    Trzymam kiciuki za Marcina 🙂 Chociaż może powinnam trzymać za jego psychologa???

  • Studentka psychologii

    @Pomanita – psychologowie i psychiatrzy zajmują się całkiem innymi częściami ludzi – psychiatra zdrowiem, a psycholog “duszą”. no pewnie, że łatwiej łyknąć tabletkę niż pracować nad sobą.

    @blargh, @Freeze – bardzo to niesprawiedliwe. nie macie pojęcia ile pieniędzy przyszły psycholog musi poświęcić by móc pomagać ludziom… szczerze? zwraca się to po jakiś 20 latach pracy JEŚLI załapie się na prace w uniwersytecie, ma się swój gabinet i dorabia jeszcze gdzieś.

    więc dla mnie to bardzo krzywdzące, bo staramy się pomagać ludziom. a że niektórzy myślą o kasie to podobnie tak niektórzy lekarze, policjanci, menadżerowi itd.
    więcej elastyczności myślę i Wam życzę 😉

  • dafaq

    Eksperymentujesz z kreska? wolalem te wczesniejsze okragle buzie, to mi sie nie podoba… nie twoj styl

  • Aesandar

    A ja kazdemu kto uwaza ze jest taki elo i w ogole zajebisty i “zlamal” psycholga powiem bardzo delikatnie ze wiekszych glupot nie moze wymyslic o.o nie ukrywajmy, wiekszosc tych ludzi pamieta o Was tylko dzieki wyplata z nfz i rachunkach ktore Wam wystawiaja, a i to tylko wtedy jak aktualnie jestescie gdzies w poblizu/czekaja na kase/kasa nie przychodzi. Poza tymi paroma momentami pamietaja o konkretnym pacjencie tylko wtedy jak moze zrobic na nim “kariere” bo jest to konkretnie popierdolony przypadek. A cala reszta to dla nich szara masa i ma Was gdzies i totalnie ma na Was wyjebane… Psyche to oni maja zachartowana od samych podrecznikow ;p

  • Fajne cycki. 🙂

  • Sasskhaya

    Aesandar – no właśnie o konkretnie popierdolonych przypadkach tu mowa 😉

  • Ja raz uczęszczałam do psychologa, jako dziecko *zaduma*. Przestałam, gdy się zorientowałam, że kimłam sie w gabinecie. A tak zupełnie btw: po lekturze pewnej wspaniałej książki dowiedziałam się, że Ilona to była jedyna kobieta, którą kochał książę Vlad Palownik. Marcin pasuje do tej roli? Byłoby ładnie!

  • Sasskhaya

    No proszę. Vlad jest wielkim idolem Marcina 🙂

  • argo

    dafaq – a może to już próbki stylu koleżanki o których była mowa przy wpisie o projekcie interaktywnym? Osobiście nie jestem zachwycony tą zmianą.

  • emes

    To niech Marcin wpadnie do mnie na terapię. Przyda mi się taki skok w karierze 😀 a i zniżkę, też dostanie!

  • Piołun

    DDD to ‘Dorosłe Dziecko Demokratów’, ot co. Syndrom niepoddający się terapii.
    Co do psychologów zajmujących się ‘duszą’…
    To ja wolę w sumie kapłana. W większości świątyń są ładne obrazki przynajmniej, no i sensowna architektura.

  • ValproicAcid

    Psychologów w swoim życiu zaliczyłem 9-ciu… Jeden dostał psychozy i wylądował w psychiatryku… Drugi nawracał mnie na katolicyzm, opowiadał o cudownych objawieniach i wmawiał że jestem chory psychicznie bo słucham muzyki techno (to prawdziwe techno, nie dance’u z Manieczek żeby nie było ;)). W końcu zwinął swój interes bo uznał że minął się z powołaniem zostawiając mnie w środku niedokończonej terapii na lodzie… Trzecia pani psycholog twierdziła że mam iść do pracy na budowę mimo iż mam kręgosłup chory “no bo przecież jak sobie podźwigasz trochę to nic ci się przecież nie stanie”… Mówiła że mam siedzieć cicho i posłusznie wykonywać co szef każe bo ona tak też robi mimo że nie wszystko jej się w jej pracy podoba… Czwarta mówiła że jestem leniwym człowiekiem który chce przeżyć życie bez wysiłku. Nie rozumiała że można być w tak kiepskim stanie że wykąpanie się jest nie lada wyzwaniem… Inna jak ją spytałem jaki sens ma życie i po co mam żyć powiedziała “bo żyć trzeba i już”… A wszyscy jak jeden mąż na widok pieniędzy dostawali automatycznie wielkich, błyszczących oczu i uśmiechu na twarzy od ucha do ucha… Dla mnie to jest jedna z bardziej pomylonych grup społecznych, połowa z nich sama się nadaje do psychologa. Myślicie że ich obchodzi żeby Wam pomóc? Im trzeba wszystko 10 razy powtarzać bo nie pamiętają co im opowiadałeś wcześniej, mają kilka tysięcy pacjentów to nie ma się co dziwić zresztą… Psycholog czy psychiatra to praca marzenie – za godzinę pierdolenia farmazonów – 100 zł. Psychiatrzy też nie są lepsi – mój obecny mi powiedział że jedyne co on mi może pomóc to przepisać tabletki… Ja osobiście jestem już bezsilny i olałem ich ciepłym moczem, choćby nie wiem jak się starali nie odzyskają mego zaufania…

  • Sasskhaya

    ValproicAcid – mam nieco podobną, choć mniej hardkorową karierę. Ale teraz wiem, że z psychologiem jest jak z mężczyzną – niby 95% na których się trafia to fail, ale trafić na tego jedynego właściwego – priceless 🙂

  • ValproicAcid

    Sasskhaya – pewnie masz rację, jednak ja po 9-ciu latach poszukiwań, eksperymentów na mojej osobie i ciągłych zawodów mam już dość… Odpuściłem sobie, najwyżej będę psychicznym kaleką na rencie i zasiłku (całe 750 zł miesięcznie, normalnie szał! ;))…

  • Sasskhaya

    Jeśli byś miał wenę się jednak nie poddać, a w grę wchodzi wątek finansowy i jakiekolwiek uzależnienie (lub pochodna, np. DDA) to są takie cuda jak gminne ośrodki rozwiązywania problemów alkoholowych i tam są psychologowie za darmo. Słyszałam, że na ich pensję idzie jakiśtam procent ze sprzedaży alkoholu ;p

  • ValproicAcid

    Lubię czasem wypić ale nie destabilizuje to mego życia więc chyba jednak sobie daruję 😉 Warto jednak wiedzieć że pieniądze z akcyzy nie idą całkowicie na marne 😀

  • dafaq

    Zeby bylo jasne, codziennie sprawdzam chate wuja dla prac kobiety slimaczka,a nie jej kolezanek

  • Sasskhaya

    Piołun – jak masz sensowną architekturę w kościołach to pozazdrościć, potrafią być takie koszmarki architektoniczne i w dziedzinie sakralnej ;l

    argo,dafaq – styl jest mój 😉 Trochę się nuży rysować zawsze tak samo. Choć muszę przyznać, że zapomniałam o zasadzie, że internauci są stali w uczuciach i bardzo nie lubią zmian – w końcu sama też taka jestem 😛

  • rudzielec

    Pewnie będę odstawać od opinii większości, ale wchodzę na tę stronę dla prac kobiety ślimaka, w kontekście zabójczych tekstów, trafnej ironii i czyściutkiego absurdu, ale może też być tak, że kompletnie nie rozróżniam “kresek” ;). Jak dla mnie komiks-cudo.

  • Piołun

    Wiesz, jak się mieszka we Wrocławiu, to się ma architektury pod dostatkiem. A nie jakieś świątynie opaczności ludzkiej…

  • Sasskhaya

    Fair point, Piołunie. To mi przypomina moją wycieczkę na stare miasto w Warszawie i tworzyłam sobie we łbie coś na kształt dziennika gwiezdnego – “Zbliżamy się do starego miasta, Warszawa nieśmiało zaczyna przejawiać oznaki architektury”.

  • frommisko

    śmieszne jest jak każdy z tych klientów myśli, że jest wyjątkowy a jego psychika jest ogromną zagadką dla każdego – jako praktyk powiem “typowe” 😉

  • Sasskhaya

    Biorąc pod uwagę czas trwania i efektywność większości terapii to albo ta psychika faktycznie jest zagadką albo psychologowie celowo partaczą sprawę żeby nabić sobie kabzę tysiącem spotkań zamiast człowieka wyleczyć z czego on tam ma.

  • Baś

    frommisko, zgadzam się z Tobą. Takie przekonanie o “absolutnym pokręceniu” własnej psychiki jest czymś na porządku dziennym.
    Jeśli chodzi o Wasz nie udane i w dodatku płatne terapie, no cóż… przykro mi, że wam się nie udało.
    Ja jestem po udanej i całkowicie darmowej terapii DDA (no chyba, że ktoś się decyduje na wyjazdówkę w ramach terapii pogłębionej, wtedy za tygodniowy wyjazd płaci się 400zł za nocleg i posiłki) w ośrodku terapii uzależnień w Siemianowicach Śląskich. Jeżeli ktoś jest z rodziny alkoholowej lub dysfunkcyjnej, polecam.

  • ValproicAcid

    Frommisko – to chyba Wam praktykom tak się wydaje że my myślimy o sobie że jesteśmy jacyś wyjątkowi. Nigdy tak o sobie nie myślałem, raczej na odwrót – że jestem nic nie wartym kawałkiem gówna itp. A w psychiatryku na oddziale zamkniętym widziałem takich pokrętów że nigdzie indziej takich nie spotkałem – alkoholicy, narkomani i przestępcy, często już o mocno zniszczonych organizmach i psychikach, strach było tam przebywać bo nie wiedziałeś czy zaraz w ryj nie dostaniesz od któregoś, część jak warzywa, padaczka, urojenia, sikanie pod siebie… Byłem tam chyba jedną z normalniejszych osób więc nie wydaje mi się bym był w jakiś sposób wyjątkowy w tej dziedzinie… Jedyne czego chciałem od psychologów i psychiatrów to pomoc bo sam sobie już nie dawałem rady z niczym. Niestety zawiodłem się o czym już wyżej pisałem. I myślę że nie jestem odosobniony w swym sądzie na temat psychologów – połowa to rutyna i chęć zysku, druga połowa sama ma problemy ze sobą. Po 9-ciu latach tułania się od gabinetu do gabinetu jakiś tam ogląd na tą kwestię jednak już mam…

  • Chluj

    Strasznie podoba mi się jak to wszyscy biorą udział w zbiorowej krucjacie przeciwko tym okropnym psychologom, napinając się w internecie i przerzucając tragicznymi historiami, by wygrać konkurs “kto miał gorzej i trudniej”. ValproicAcid, jesteś przyjacielu typowym przykładem attention whore, wszyscy zrozumieli za pierwszym razem – miałeś BARDZO trudno, psychologowie są źli i inne takie. Mnie osobiście wzruszyła twoja historia i mam nadzieję, że polecisz się nią podzielić na parę innych portali, niech wszyscy wiedzą, a co?!

  • ValproicAcid

    Znam ludzi co mieli dużo gorzej a ja dzielę się tylko swoimi spostrzeżeniami na ten temat. Akurat jesteś w błędzie – pisuję w internecie bardzo sporadycznie, musi mnie coś naprawdę poruszyć bym zabrał udział w dyskusji. A i tych portali zbyt wiele nie odwiedzam bo mam ciekawsze rzeczy do robienia niż ślęczenie całe dnie przed komputerem… Nie potrzebuję Waszego współczucia bo życie zdążyło mnie nauczyć że większość ludzi i tak ma mnie w dupie, Ciebie i wszystkich na tym świecie zresztą też. Znajdź sobie inną ofiarę swych frustracji bo ja nic do Ciebie nie mam a mam prawo się wypowiadać w tym temacie tak samo jak Ty.

  • ValproicAcid

    A co do attention whore to nawet nie mam konta na żadnym portalu społecznościowym więc się chłopie nieźle zbłaźniłeś w ocenie mojej osoby… Najpierw poznaj człowieka zanim zaczniesz o nim wydawać sądy…

  • ValproicAcid

    Unikam pisania w internecie głównie dzięki takim osobom jak Ty, które się do mnie dopierdalają nie wiadomo o co i po co nie wiedząc o mnie nic. Chcesz wylać swój jad to pokłóć się ze swoją starą a nie ulżywasz sobie na obcych ludziach. Ja już zakończyłem ten wątek, nie mam ochoty ani przyjemności dłużej go ciągnąć, to co miałem do przekazania na temat powyższego zagadnienia już przekazałem. Dziękuję za uwagę i żegnam.

  • Sagitta

    Ha! A moja terapeutka (nie była nawet psychologiem) z terapii pogłębionej, darmowej, 10-cio mięsięcznej, dla DDA, była zajebista. Intuicja, wiedza i wyczucie. Oduczyła mnie mojego bywania na piedestale, patrzenia na innych z góry, uważania siebie za wyjątkową, i wielu, wielu innych rzeczy. Na każdego miała metodę- wiedziała kogo i kiedy po głowie pogłaskać, a komu i kiedy dopierdolić. 😀
    …Przyznam jednak,że przed nią pracowałam z kilkoma terapeutami (część z nich była psychologami), i większość była średnio skuteczna.

    Nie wrzucajmy jednak wszystkich do jednego wora.

    Ps. Tak w sumie, nauczyć się jeździć samochodem po ulicach, też można samemu….Ale po co narażać siebie, innych i auto, skoro ktoś może pomóc w tej nauce? Tak samo podchodzę do psychologów i terapeutów…Może za 15-20-a może nawet 40 lat poukładałabym sobie pod sufitem sama… Ale szkoda było mi czasu. Skorzystanie z pomocy fachowca było praktyczniejsze, szybsze i bardziej ekonomiczne w ogólnym rozrachunku życiowym. 🙂

  • Aaki

    Panie Depakina, czyżby ChAD? Sama się z tym paskudztwem męczę, mimo ledwo 19-tu lat już cztery hospitalizacje zaliczyłam…
    Niestety w chorobach psychicznych zazwyczaj żadna terapia nie przyniesie zbawczych efektów. Bo w sumie ciężko samą rozmową spowodować, by mózg pacjenta produkował np. dopaminę w prawidłowych ilościach i by odbudowały się w nim dane struktury neuronów…
    Co innego przy zaburzeniach osobowości, gdy tych zmian w pracy mózgu nie ma i problem wynika z przyjętych złych wzorców zachowań.
    Osobiście próbowałam terapii mimo choroby, nie zaburzeń. Fakt, terapeutka trzaskała na mnie straszną ilość kasy, ale naprawdę nadawała się do tej roboty. Rozumiała, ale potrafiła skrytykować. Zawsze pamiętała wszystko, co mówiłam na wcześniejszych zajęciach, łącznie z imionami znajomych i orientacyjnymi datami z wywiadu. Dawno przerwałam u niej terapię, ale kiedy spotkałam ją ostatnio na ulicy, była naprawdę szczerze zainteresowana tym, co się u mnie dzieje i (co mnie zdziwiło) pamiętała, na czym cała moja sytuacja od podstaw wyglądała.
    Więc ja za pierwszym podejściem trafiłam bezbłędnie, ale mam świadomość, że dobrzy psycholodzy w tym kraju są naprawdę rzadkością…