cos
Reklama

Na bloga liczniki
25
Sep
56

W związku z ostatnimi przygodami medycznymi zrobiłam z koleżanką listę najgorszych rzeczy, jakie można usłyszeć od lekarza. (Tu przy okazji pozdrawiam niepubliczną służbę zdrowia, dzięki której znowu mogę chodzić, yay.)

 

  • Jasosik

    Hm ja bym mógł taką listę wydłużyć o 1000 pozycji.
    Najlepsze chyba ( lekarz pierwszego kontaktu ) : Skierowanie pan ma ?

  • Gumbas

    111 Pierwszy

  • Gumbas

    A co do komiksu, to dobry

  • Venince

    Brakuje ”nazwiemy chorobę od pana/i imienia. 😀

  • Gumbas

    I nadal chcę czysto chatowe koszulki.

  • Venince

    Brakuje ”nazwiemy chorobę od pana/i imienia”. 😀

  • malomam

    już samo – udało się – mamy diagnozę brzmi groźne 😀

  • Piotr

    Mnie lekarz powiedział: “taka choroba nie istnieje” :/

  • Jeremy

    – Pani Smith, mam dla Pani dobrą wiadomość.
    – _Panno_ Smith.
    – A… to w takim razie mam złą wiadomość.
    (c) by Benny Hill
    :}

  • aniga

    nie ma ”nazwiemy chorobę od pana/i imienia”, bo przecież lekarz nazwałby ją własnym.

  • Mtk

    Ja dziś usłyszałam fajne rzeczy:
    M: To da się cokolwiek z tym zrobić?
    L: Niespecjalnie.
    M: Czyli już tak będzie zawsze i będę musiała nauczyć się z tym żyć?
    L: Niekoniecznie.
    Dogadaliśmy się z lekarzem.
    😛

  • Baju

    Ja chce to na koszulce i pójdę sobie do poradni w tym 😀
    Komiks dobry ^ ^

  • Gnom

    Ej! Ale czemu to źle że to dziewczynka ?

  • Paskudek

    “Skoro to jest śledziona, to co ja przed chwilą wyciąłem??”

  • operator wieżyczki

    Jak fajnie jest nie chorować. I nie mieć ubezpieczenia…

  • humantetris

    i ,,taka twoja uroda”

  • Muszę to zapamiętać – i w przyszłości broń Boże nie używać 😀

  • merzia

    Jako że posiadam dziwną anomalię i mam dwie kostki w prawej stopie poszłam z tym do ortopedy który na ten widok powiedział “O ja ale fajne! Mogę zrobić zdjęcie? Pokażę kolegom :)”

  • pfff

    @Mtk, powiało grozą przy tym “niekoniecznie”.

    Na szczęście (?) mam problem tylko z tym ostatnim. -.-

  • Sway

    Lekarz rodzinny. Zgłaszam się z bólem i uciskiem w klatce piersiowej. Rozmowa szła mniej więcej tak:
    “-Jest pani w ciąży?
    -Nie.
    -A była pani kiedyś? Rodziła?
    -Nie.
    -Aha. W takim razie to od kręgosłupa.”
    Żelazna logika.

  • Moth

    Nie chwytam tylko co jest złego w posiadaniu córki :]

  • Sasskhaya

    WSZYSTKO :O Widzę po swojej mamie 😀

  • Niezbadane są wyroki Hałsów…

  • Wiesz jak ja mam z lekarzami… jakoś chciałabym rechotać a nie mogę…

  • eyescream
  • burleska

    rok temu, problem- dziwna narośl czy coś tam przy nadgarstku. Wygląda jak druga ta taka wystająca kość od nadgarstka:
    Dr- w sumie to ja nie wiem zbytnio co to jest. A boli?
    Ja- nie. Na początku bolało, spuchło, ale teraz zero.
    Dr- no, jakby bolało, to ja bym może i wiedział. Ale w sumie dobrze, że nie boli- nie ma problemu. Pochodź z tym, zobaczymy co się stanie…

    2 lata temu, wysypka na brzuchu, klatce piersiowej:
    Dr- Przepiszę pani taką maść, powinna pomóc. A mogę zrobić zdjęcie? Bo takiej śmiesznej wysypki to ja jeszcze nie widziałem.
    ( i zrobił. i się śmiał. a ja byłam przerażona)

    i ostatnie, coby nie przynudzać aż tak. 3 lata temu, złamanie prawej ręki:
    Dr: I jeszcze roentgen drugiej ręki zróbcie, żebym sobie spojrzał jak to powinno normalnie wyglądać.

  • Kaliste

    Ej! nr 2 słyszę regularnie.. Chyba ze mną źle 😀

  • Lord Halflington

    O, a ja usłyszałam kiedyś diagnozę o treści następującej:

    To trzeba operować! A jeśli lekarz pomyli się o chociaż jeden nanometr, haha, to NIE BĘDZIE PANI MIAŁA RĄK, HAHAHA!

    Bardzo, kurde, śmieszne, haha! ;P

  • Ja

    Od mojego lekarza.
    Ja- Kiedy mogę wracać na zajęcia?
    Lekarz- Jak dla mnie nawet dzisiaj. Najwyżej pan umrze. Mi bez różnicy

    (Laborki się naprawdę źle odrabia więc nie lubię akurat tego omijać)

  • Elka

    Obecnie jestem leczona u sześciu specjalistów, z czego jeden zrobił sobie na moich badaniach profesora, drugi pisze o mnie artykuł do fachowej prasy w ramach habilitacji, a koleżanka trzeciego na moim przykładzie zbudowała tezę do doktoryzacji. Bądźcie szczęśliwi i radośni, jacy jesteście zdrowi i standardowi :]

  • EmmetB

    To lista tego co pani dolega, a raczej tego co ma już nazwy.

  • pieonk

    ostatnio uslyszalem:
    spodziewam sie najgorszego..

    well, still here 😉

  • http://rozpieprzeni.blogspot.com/ Kilkanaście lat temu, jak jeszcze małą Karen z podstawówki byłam, pewnego dnia czoło spuchło mi tak, że powieki nie miały siły się podnieść…czułam się jak potwór Frankesteina, a wyglądałam podobno jak lew (duże czoło, małe szparki oczu, burza blond loków). W dodatku miała jeszcze 40,5 stopnia gorączki. Vader zawiózł mnie szybko do najbliższego szpitala, coby ratować pierworodną.. A tam nie dość, że wolny był tylko lekarz ginekolog, to w dodatku ten doktorek był lekko nieświeży (lekko jak żul z przystanku). I ten wiejski ginekolog stwierdził, że musi to być “Albo alergia, albo rak mózgu, proszę przyjmować wapno”. o.O Ciągle tu jestem, nigdy potem już tak nie spuchłam, do tej pory nie wiem co mi było i boję się lekarzy bardziej niż choroby

  • Agijas

    U mnie na USG jamy brzusznej też było nieźle: lekarka patrzy patrzy… minęła jedna, druga, piąta minuta. Mina sroga jak przy depilacji. Patrzy na mnie i pyta: Była pani kiedyś operowana? Ja na to, że nie. Kiwnęła głową, patrzy dalej. W końcu woła jednego z lekarzy z tekstem: “Marek, nie mogę znaleźć śledziony!” 😀

  • Teo

    Lepszę to niż usłyszeć od lekarza oglądającego wyniki tomografi po operacji, “jak fajnie mi to wyszło, aż wrzucę sobie na fejsika żeby pochwalić się kolegom”

  • w_miki

    Czemu dziewczynka to źle, a chłopczyka nie uwzględniono? ;P

  • Astrea

    No, w mojej dwudziestoletniej przygodzie z lekarzami i rzadką, nieuleczalną chorobą zebrało się sporo takich haseł 😀
    Rządzi chyba pani profesor z Warszawy do której wysłano jedenastoletnią mnie na konsultacje. Babka chyba powyżej 80, ewidentna demencja, ale jak się zostaje profesorem, to raz na całe życie 😉 Kobieta przez kwadrans powtarzała jak katarynka, że mam powiedzieć córeczce, żeby się rozebrała do badania… Domniemaną córeczką była moja mama, 21 lat różnicy wieku -.-
    Pani robiąca zdjęcie rentgenowskie też była niezła – układa mnie na specjalnym stole, maca mi chorą (nieco twardawą) nogę i oczy jej rosną. Po chwili wypaliła: “Jezu, gdzieś Ty, dziecko, taką doskonałą protezę znalazła?”.

  • Eley

    Bliska mi osoba (sama lekarka) poszła do ginekologa. Pani ginekolog wywiadu nie przeprowadziła, bo po co, tylko spytała o ilość dzieci (nie, żeby mogła zachodzić różnica między ilością dzieci a ilością przebytych ciąż, a nawet porodów). Bierze się do USG, ogląda, ogląda, ogląda, czoło marszczy. W końcu pytanie “czy coś jest nie tak?”. Na co pani doktor z szerokim uśmiechem na twarzy “nie widzę jednego jajnika”. I w ten sposób bliska mi osoba wyszła od lekarza lżejsza o jakieś 200 zł i z USG opisanym jako “lewego jajnika nie stwierdzono”. Może pani doktor oba jajniki (bo są oba) stwierdza tylko państwowo, albo tylko w innej przychodni?

  • minimysz

    Mam stwierdzony zespół cieśni nadgarstka i niestety konieczne jest cięcie. Pan ordynator, który miał stwierdzić zasadność zabiegu i wyznaczyć termin, rzucił okiem na wyniki, zerknął na mój nadgarstek, po czym zaczął go w kilku miejscach uciskać z pytaniem “boli tu gdzieś panią?”.

  • edina

    obok “gratulacje, to dziewczynka” umieściłabym “gratulacje, to chłopczyk”.

  • Kwaki

    Jest jeszcze ulubiony tekst hematologów i okulistów:
    Wiem Pan co, to chyba jest genetyczne… I nic na to nie poradzimy, ale będziemy Pana kontrolować.

  • Ester

    Mój ortopeda posiada żelazną logikę
    “-Niech pani ogranicza chodzenie i ogólnie ruch , koniecznie , przez CONAJMNIEJ rok , rozumie pani ?
    -Rozumiem
    -Ma pani wf ?
    -Mam
    -A , no to zwolnionko wypiszę … na dwa miesiące”
    Dziękuję panu doktorowi , ledwo mogę chodzic ale na wf to nie ma przeciwwskazań :3

  • Innokis

    “Ilono, nie ma pani łokci” 😛

  • Rikitiki
  • Lilu

    Po pięciotygodniowym pobycie w sanatorium (byłam wtedy w gimnazjum, rozstanie na ponad miesiąc z przyjaciółmi było straszne) i intenstywnym leczeniu skoliozy: “No ty w sumie jesteś już w takim wieku, że nic z tym już się nie da zrobić.”
    Dziękuję pani doktor za motywację.

  • Neith

    “Taka już pani uroda” – tego nienawidzę najbardziej (usłyszane m.in. odnośnie tego, że najprawdopodobniej przed 30. rokiem życia będę miała łysinę).

  • Frikusek

    Spędziłam dzisiaj w szpitalu 3h, aby dostać skierowanie na rezonans, po czym się okazało, że nie mają pieczątki i muszę czekać jeszcze godzinę. Czekałam dwie. Następnie uświadomili mnie, że muszę się mieć kolejny podpis, tylko ordynatora, którego dzisiaj nie ma już w szpitalu. Jutro kolejna wycieczka -.-” Kill me now!

  • real mayer

    Ja mam swoje typy z doświadczenia 🙂 :
    – Pracuje pani w przeciągu?
    – Nerwyyy, to na pewno nerwy. Nerwobóle!!
    – Jak będą usuwali tego guza to będzie radocha dla chirurga.
    – Tabletka na obniżenie ciśnienia pomoże.
    – Brała pani te tabletki na obniżenie ciśnienia?? O matko i jeszcze pani żyje??
    – Proszę nie mówić innym lekarzom, że to JA panią leczę.
    – Ból głowy?? Ja wiem. Badania są niepotrzebne, to tylko elektryka pani nie działa.

    A najgorsze co mogłabym usłyszeć to:
    – Nie tylko pani choruje na rzeżączkę
    :))

  • D

    Wydaje mi się, że jednak dużo gorsze od “Gratulacje, to ciąża” jest lekarz dupek gdzie rozmowa wygląda tak:
    “Doktorze, z dzieckiem wszystko dobrze?”
    “Jakie dziecko? Dziecko było, ale się zmyło. Proszę podpisać zgodę, wyskrobiemy to co zostało”

  • ScissorsLuv

    Z tego miejsca chce pozdrowić również polskie szpitale, gdzie lekarze widząc osobę ledwo co skaczącą na jednej nodze, z drugą w krwi i opuchniętą, idą dalej i nie raczą nawet pomóc zejść po schodach i dostać się do izby przyjęć, gabinetu czy czegokolwiek. Dziękuję również za uderzanie tą nogą w ściany, drzwi od windy itd. Bardzo ciekawa wizyta, dawno się tak nie ubawiłam. serio. Przecież chyba każdego bawi ból, konieczność długiego czekania, skakania przez cały długi szpital itp. atrakcje, czyż nie.

  • Shenn

    Z wczoraj (po prawie roku różnych badań): z westchnięciem “do niczego to niepodobne”.

    A parę lat temu, gdy złamałam sobie rękę w parku i (słaniając się z bólu) ledwo doszłam do najbliższego szpitala, w rejestracji, po wytłumaczeniu, że to przed chwilą “a skierowanie od rodzinnego?”…

  • Antara

    “Pierwszy raz spotykam się z czymś takim”
    Miałam tak, Po pół roku leczenia doktorka kazała mi jeszcze raz opisać objawy po czym padł ten “magiczny” tekst. moja mina – bezcenna
    ://

  • whtvr

    ja usłyszałam: “to przejdzie, jak zacznie pani chodzić do kościoła”

  • Sasskhaya

    To z czym Ty do lekarza poszłaś, z opętaniem demonicznym @_@? Czy plecki bolały od noszenia za ciężkiego portfela wypchanego grubą walutą ;p?

  • an.koz

    mój hit:
    po tym jak okazało się że jestem zdrowa miałąm tylko jakeiś zapalenie stawów:
    lekarka:
    proszę się starać żyć normalnie

    ???????? 😀

  • PMG

    Dostałem kiedyś od lekarza taki tekst: “Ten lek jest na większość rzeczy, które wolałby pan mieć”. W sumie się nie dziwie – w oczach lekarza byłem kolesiem który wrócił do Polski po kilku miesiącach w Chinach. Cholera wie co dokładnie przywiózł i dlaczego kaszle.