cos
Reklama

Na bloga liczniki
22
Oct
29

Ostatnio mnie nachodzi rysować ręcznie, na papierze i w ogóle. Żyjcie z tym.

Dobra dzieciaki (mogę mówić do Was dzieciaki, bo mam zmarchy pod oczami = jestem już stateczną starszą panią i w ogóle urodziny w styczniu), jest tak z planami wydawniczymi:

  1. Rysuję teraz WTF Hotel – historię, którą napisało prawdziwe życie i prawdziwy Marcin. Dużo tu już miałam wcześniej gotowe, więc jak się uprę i oszaleję do reszty, to dostaniecie to już na Święta 2012.
  2. Jak mój nieziemskiego skilla rysownik skończy rysować Biedę to ukaże się Bieda ( ponieważ rysowana jest na tym poziomie tworzenie trwa bardzo długo, bo już z rok, i pewnie jeszcze potrwa z pół).
  3. Potem długo nic.

Bo jest tak, że jak się patrzę w Opowieści 2 to widzę, że ustawiłam wysoką poprzeczkę rycia psyche. Jedyne czym Wam jeszcze mogę dowalić to moja książka. Więc będę siedzieć książkę pisać. Miałam szczery zamiar ją dokończyć w 2 klasie liceum, więc trochę poślizg jest… Bycie ślimakiem zobowiązuje.

– Ślimok