cos
Reklama

Na bloga liczniki
06
Apr
14

fryz

  • kimn

    kiedys z marcinem byly lepsze a teraz po prostu sa slabe aby nie powiedziec zalosne.

  • Sasskhaya

    Przepraszam, następnym razem postaram się bardziej trafić w Twoje gusta 🙂

  • kimn

    no mam nadziej :p

  • aff and off

    Ja nie ocenię czy słabe, czy żałosne, ale Twoje komiksy się zdecydowanie zmieniły. Skorupa Ślimaka nabrała nie tylko innego odcieniu barw, ale i chyba sam Ślimak do skorupy bardziej wlazł.
    A może to tylko ten durny śnieg i mam już paranoje.

  • Sasskhaya

    Interesująca i w pewnym sensie trafna interpretacja 😉

  • aff and off

    Masz rzadki komfort, że ludzie (przynajmniej online) Cie kochają i chociaż nie są to może już komiksy przy których płacze się ze śmiechu to i tak fani będą już z Tobą. Nie zdarzyło się tak żebym kiedykolwiek przestał lubić to co robisz, ale jakbym miał na coś wpływ to chciałbym żebyś trochę “wróciła do korzeni”.
    W każdym razie wiem, że co w sercu to na tablecie, więc po prostu się trzymaj i rysuj na co masz ochotę – ślimaki Twojej rangi mogą robić co chcą.

  • Sasskhaya

    Probably will do just that.

  • Witja

    Którejś złej nocy siedząc na kwasie odczułem ciepłe, reasekuracyjne ciepło patrząc na Twoje rysunki. Dziękuję.

  • Niedorosła

    Marcin musi być bardzo szczęśliwym człowiekiem, że przekonał się dopiero teraz. Ja poznałam tę trudną prawdę już w dzieciństwie i do dziś mam poważny uraz do fryzjerów.
    A komiksy są epickie jak zawsze :3. Są przecież różne rodzaje epickości. I nie słuchać, jak gadają co innego.
    Wielki szacun i dzienks dla całej twojej twórczości, bo nawet takie życiowe przemyślenia rozjaśniają trochę tę zimową aurę.

  • kamilcia

    Biedny Marcin… (pierwszy raz mu współczuje) znam ten ból aż za dobrze.

  • Olson

    Hmm a mi tam się wszystkie komiksy podobają :3 I nie,nie zamierzam się w żaden sposób przypodobać.Mówicie że tu cytuję: “kiedys z marcinem byly lepsze”,ale ja czytając ten komiks z dżemem poskładałam się po podłodze ze śmiechu 😀

  • Kruszyna

    Nie wiem co im się nie podoba, Twoje komiksy nadal pozostają zabawne, nie ze wszystkich zawsze się płacze ze śmiechu, ale wciąż są takie jak wcześniej – życiowe 😛
    No bo kuźwa, w tych obyebanych włosach Marcina kryje się cała nienawiść do fryzjerek miewających własne przebłyski twórcze i myślących “Zrobię jej inaczej niż chce, bo wydaje mi się, że będzie ładniej”.
    Niech się Marcin cieszy, że nie ma Biebera na głowie. Włosy nie zęby, odrosną.

  • Sandał

    Czyli mówisz, że zerwałaś z Bucem………………..

  • ddd

    Bardzo żałosne, kiedyś te komiksy były z ‘jajem’ pękałam ze śmiechu, a teraz to już są wymyślane na siłę, pod publikę. Teksty z tymi końcówkami to już któryś raz z rzędu czytam, po jakimś czasie przestają być śmieszne.