cos
Reklama

Na bloga liczniki
21
Jun
62

Ostatni odcinek sprowokował dyskusję o pracy po studiach i mi się przypomniało takie coś.

human

  • Jestem przypadkiem pierwszym, JESZCZE studiuje, ale i tak się boję tego co mnie czeka po studiach.

  • Mats Roslanietz

    Jestem przypadkiem trzecim. Łączę przypadek pierwszy z drugimi i jeszcze mogę nosić ciężkie rzeczy na budowie.

  • sasskhaya

    Polecam się prędko czegoś konkretnego naumieć 🙂

  • Kisiel

    Przepiękna monobrew. <3

  • Enes

    Takie prawdziwe.

  • ja senny byłem, pomyliłem się, chodziło mi o pierwszą opcję :X

    W sumie dalej jestem, bycie starostą zabija.

  • A najlepiej programować w C++ 😀

  • Guest

    C++?
    Lepiej od razu C#, jak i tak tylko ma się nauczyć tylko klepać kod 🙂

  • Fyrw

    Lepiej od razu C#, skoro ma i tak tylko nauczyć sie klepać kod 🙂

  • Generalnie, im więcej języków znasz, tym lepiej. Zarówno normalnych, jak i tych dla ludzi. 😀

  • Eremita

    Ja jestem humanistą ale studia skończyłem techniczne. 🙂

  • diewaffel

    Polecam bycie inżynierem.
    Wasz oddany inżynier.

  • Moje zabawy z programowaniem skończyły się na schematach blokowych i lolkodzie, dzięki :<

  • pigmey

    Pozdrawiam, skończyłam profil humanistyczny w liceum, studiuję mechanikę i budowę maszyn, jest super 😀

  • Cistek

    Jakie C++, po co? To jest na tyle trudny i złożony język że nauka trwa latami a bez doświadczenia nikt cię z ulicy nie przyjmie. Jak już to java, c#, php, javascript, opcjonalnie python. Na to jest największy popyt, co prawda mniej płacą, ale jak ktoś myśli w ten sposób to od razu niech uczy się Cobola 😀

  • No Names

    Lepiej od razu Javy, skoro ma i tak tylko nauczyć się klepać kod.

  • P

    Albo “programować” maszyny do wydobywania ropy, czy czegoś tam. Nie pamętam jak się to zwało, ale generalnie w Stanach szukają ludzi od tego i dobrze płacą. No ale wiza to już inna sprawa 😛

  • Eanna

    Ja jestem inżynierem, teraz robię magistra, ale też mam poważne obawy, czy po studiach będę miała co do gara włożyć, dlatego myślę o niekończeniu studiów w ogóle (jak się uda to pcham się na doktorat)… albo będę robić i sprzedawać narkotyki, też dobry sposób na życie dla ubogiego chemika…

  • Czyk

    Jesteś humanistą, ładną dziewczyną i nie boisz się molestowania ? Jeśli to to opisuje Cibie czeka na Ciebie wymarzona praca sekretarki 😛

  • kamil

    Ogólnie powiem Ci, że jest coś takiego, że jeśli firma napisze oświadczenie, że na to stanowisko nie mogła łatwo znaleźć pracownika to na 99% dostaniesz wizę…

  • Sauronus

    To bardzo smutne co się stało ze słowem “Humanista”. Przez to, że każdy, który nie umie matmy mówi o sobie “humanista” Leonarda Da Vinci przestało się określać najpierwszym z humanistów, a zamiast tego… in… inży… *chlip chlip* inżynieeeereeemmm!

    Humanista, co umi matmę i uczył logiki ścisłowców.

  • Kejos

    Humanista, który nie umie matematyki, to dupa, a nie humanista.

  • pecera

    najbardziej przyszłościowym zawodem jest grabarz.
    umierać ludzie będą zawsze, jak nie to można im pomóc.
    i nie trzeba brać pracy do domu – wręcz tego zabraniają.

  • Japrdl. Studiowałam super duper humanistyczny kierunek, no humanistyczniej już się nie da, najpierw są filologie, potem filozofia, potem długo długo nic, potem jest mój kierunek a potem już tylko Kraina Grzybów.

    I co?

    Wszyscy moi znajomi ze studiów mają pracę, bo nagle okazuje się, że elastyczne myślenie jest potrzebne i sprawdza się w szkoleniach, w mediach, w PR, marketingu, NGOsach, w administracji publicznej (!!!), organizacji eventów i w pierdyliardzie innych rzeczy. “Humanista” to już niemalże obelga, znaleźli sobie tępi technokraci chłopca do bicia (analogicznie do “hipstera”), a wszyscy i tak mają mokre gacie jak przyjdzie im obcować z owocem pracy humanistów. W życiu bym się na żadne inne studia z nikim nie zamieniła.

    Howgh, kurwa.

  • Z takim poszanowaniem dla przecinków i ogonków, polecam szybkie przekwalifikowanie się.

  • sasskhaya

    Rzuciłaś słowo – klucz: “myślenie”. Myślę, że z takim skillem to człowiek może sobie poradzić nawet po żonglowaniu ryżem w Wyższej Szkole Porażki 😀

    To mi z jakiegoś powodu przypomniało jak znajomy z grupy ze studiów magisterskich nie był w stanie przeczytać ze zrozumieniem planu zajęć… ;_;

  • No i widzisz, zbliżamy się do sedna, takiego otóż, że ciche założenie bólu dupy o humanistów jest takie, że humaniści jakoś defaultowo kojarzą się z niemyśleniem a ścisłowcy z jakąś niespotykaną potęgą umysłu. Całkowicie niesłusznie, dodajmy. Jeszcze jednym z dupy wziętym mitem jest to, że “humaniści nie przydają się w IT”.

  • sasskhaya

    Uważam, że każdy skill jaki można mieć jest do czegośtam potrzebny i da się go sprzedać. Odcinek jest własnie o myślącym i niemyślącym typie humanisty 🙂

  • Ale to jest temat stary jak pięty Tutenchamona, zrób odcinek o naiwnych startupowcach-ścisłowcach, którzy myślą, że staną się cukierbergami a totalnie nie potrafią się sprzedać, beka za startupowców, to jest temat.

  • sasskhaya

    Za mało znam temat, zawsze myślałam, że większość z nich po prostu ciągnie kasę z UE i że taki jest cel startapa 😀

  • Nie kręci mnie bawienie się w nazistę językowego na losowych komiksach sieciowych. Serio.
    Zwłaszcza w trakcie trwania sesji, kiedy muszę napisać około 50 stron różnorakich prac pisemnych. Ta, muszę mieć 100% poprawności. Tutaj mogę sobie poluzować smycz językową.

  • Ness Sackville Baggins

    Jak to co umiem, co umiem, HUMANOWAĆ! (też coś, nie umieją docenić podstawowych umiejętności)…

  • disqus_WXuTVTYxIb

    bycie inżynierem też jest do bani w tym kraju -.-‘

  • Monika

    Mój facet jest inżynierem. Niedługo myster magister inżynier… i co? Od 3 lat szuka pracy w zawodzie (budownictwo). Nawet po studiach “pewniakach”, można nie mieć co do gara włożyć, jeśli się nie ma znajomości. Sad story.

  • Trochę mi dziwnie z tym, ale teoretycznie jestem ścisłowcem, a chcę zostać aktorką. Kobieto Ślimaku, jak żyć?

  • Natalia Sakowska

    Idźcie na pielęgniarstwo, kasy dużo nie ma ale na prace nie czekasz więcej niż miesiąc!

  • sasskhaya

    Gdybym wiedziała jak żyć to bym żyła :<

  • m.

    Matko, cóż za biedna humanistka, nie umie docenić dowcipu i od razu odbiera personalnie. Dajesz radę jako humanista- cudownie, własnie o tym mówi pasek że dla myślących praca jest 😉

    Myślenie to podstawa, niezależnie co robis, peace and love 😉

  • Ubogichemik2

    A ja już skończyłam i też jestem ubogim chemikiem~! Mogłam iść na doktorat, choć oczywiście wybrałam staż, bo udało mi się dostać… a po pół roku nie przedłużyli umowy :C

  • Magazynier z inżynierem

    hahahahahabuahahahaha no racja lepiej być inżynierem, bo ma się pojęcie co się nosi na plecach na budowie przynajmniej!;)

  • Magazynier z inżynierem

    Ha też skończyłam profil kalsy z rozszerzoną historią i studiowałam na wppt:F a potem skończyłam innyc wydział polibudy

  • Marcin Szajner

    Programiści, to jest klawe życie.

  • Jaques Derrida

    Nie ma inżyniera, jest tylko bricoleur.

  • Bartek

    Napisałem maturę mat-fiz-inf na takim poziomie, że dostałbym się na informatykę na polibude z pierwszej listy kandydatów. A jednak piszę już licencjat z etnologii. Przypadek? Nie sondze.

  • Pure Insanity

    W sumie fakt, bez szaleństw. Życie ma 100% śmiertelność, trzeba uważać. D:

  • Claude Levi-Strauss

    ;<

  • Lidia

    Co z nami będzie gdy spotkamy się na za… za rogiem najbliższego pośredniaka.

  • Rukola

    Wieszczę że w ciągu paru lat będzie u nas więcej programistów, niż miejsc pracy dla nich.

  • Wiem, wiem. Tak palnęłam, uczelniane zboczenie 😉

  • Gruby

    Nie zapomnij o DJ’ach, przecież dzisiaj każdy jest DeJotem.

  • DD

    Szukam pracownika.
    Wymagane umiejętności: humanowanie w stopniu zaawansowanym.

  • Kaja

    Coraz bardziej mi się wydaje, że ludzie lubią się wbijać w szablony tak bardzo, że nie można ich później z tych szablonów wyrwać. Smutne.
    Nie umiesz matmy- jesteś humanistą, olej cyferki; Umiesz liczyć- jesteś ścisłowcem, nie zajmuj się literaturą. Gdzie do jasnej * jest napisane, że nie można mieć otwartego umysłu, szerokich horyzontów i rozwijać się wszechstronnie? Ludzie zachwycają się wszechstronnością Leonarda da Vinci, nie zauważając że po prostu w swoim geniuszu nie wiedział, że jako humanista nie może się zajmować machinami latającymi (albo nie wiedział że jako hmm… inżynierowi, nie wypada mu zajmować się sztuką). Wiele osób zmniejsza swoje horyzonty właśnie dlatego że gdzieś, ktoś, kiedyś (zapewne na etapie edukacji szkolnej) powiedział im że są humanistami więc problem z matematyką jest u nich naturalny i nie ma sensu go próbować rozwiązać- jeśli ktoś komuś tak powiedział, to ostrzegam- nie wierzcie mu, mi też ludzie próbowali wmówić że jestem humanistką.

    Dewaluacja pojęcia ,,humanista” nastąpiła właśnie przez takich ludzi jak na drugim obrazku, którzy z Humanistami mają niewiele wspólnego… Smutek…

  • sasskhaya

    Hum hum

  • diewaffel

    Jestem zdania, że praca leży na ulicy, trzeba tylko zakasać rękawy, upierdolić sobie ręce i nie zazdrościć innym.
    W moich kręgach wszyscy zawsze pracowali/dorabiali od 18 roku życia (część wcześniej) do skończenia edukacji, a teraz po studiach w większości pracujemy w swoich zawodach – m.in. ja jako inżynier 😉
    I nie narzekam! Pracowitość jest cnotą 😉

  • Michał Grochowski

    Zaraz dojdziemy do humanistycyzmu 😉 Ja już to czuję (ale jeszcze nie definiuję – przeszkadza w tym ponowoczesna natura w/w).

  • Sombux

    Swoją droga, to “pisanie artykułów, redagowanie i korekta tekstu” to są naprawdę jakieś specjalne skille, do których trzeba wybrać klasę postaci “humanista”? 😛 Myślałem, że taki humanista to przynajmniej ma +50 do interpretacji wierszy, +10 do nienudzenia się podczas lektury Żeromskiego (czyli jest w stanie przebrnąć przez 3 strony streszczenia “Ludzi Bezdomnych”) i +20 do racjonalnej polemiki z recenzją dowolnego polskiego filmu powstałego przed rokiem 1990.

  • sasskhaya

    Te plusy, które wymieniłeś, jako takie są kompletnie nieprzydatne na rynku pracy – chyba, że jesteś jakimś recenzentem tomików wierszy czy coś? nawet nie wiem czy istnieje coś takiego.
    Co do samej korekty chociażby jest to bardzo mocny skill, niby proste, a ja po tylu latach nie umiem publikować rzeczy bez literówek i tak dalej, choć pisanie jest moją raczej mocną stroną. Umiem dość ładnie wyłapać błędy rzeczowe, interpunkcyjne i jakieśtam inne różne, ale literówki to jakiś obłęd. Także tak, to trudne 😛

  • Sombux

    Nikt nie mówi, że są przydatne na rynku pracy, broń boże! Ale z ludźmi nazywanymi “humanistami” kojarzą mi się raczej bardziej artystyczno-spirytualne skille niż rzeczy, które jak na mój gust powinien umieć każdy rozgarnięty osobnik, mający wykształcenie wyższe.
    Sam kończę studia techniczne, ale uważam, że absolutnie nie zwalnia mnie to z pisania ładnie i poprawnie. Chociaż z drugiej strony, jak widzę jakim językiem napisane są normy czy chociażby artykuły naukowe w naszych rodzimych czasopismach, to mam wrażenie, że niektórzy “ścisłowcy” zostali takowymi z analogicznego powodu, jak Twoi humaniści – nie umieli sklecić dwóch zdań, więc wybrali coś technicznego, gdzie zawsze można liczyć na bezmyślne wykorzystywanie wzorków 😉

  • Och juz naprawde, czytam komentarze i trafia mnie jasny szlag.
    Po pierwsze – ludzie, kotrzy nie umieja liczyc, to nie humanisci. To ludzie, ktorzy nie umieja liczyc.
    Po drugie – uwazam ze swiat i Polska w szczegolnosci cierpi na NIEDOBOR humanistow. Ludzi, ktorzy umieja sie wyslowic, maja pojecie o takich zjawiskach jak “ortografia”, “skladnia” i rozrozniaja jezyk urzedowy od potocznego, ze juz nie wspomne o slangu. Takich ludzi jest coraz mniej. I coraz czesciej mozna sie natknac na mlodych ludzi piszacych korespondencje firmowa, albo – co gorsza – urzedowa, ktorzy koncza wypowiedz “XDDDD”.
    Po trzecie – humanista z zalozenia i definicji cos umie. Nie jest debilem. Zna historie, literature i przynajmniej podstawy jezykoznastwa. Zazwyczaj nie ma problemow z jezykami obcymi, wyciaganiem wnioskow i okreslaniem skutkow zaisntalych sytuacji. Tego sie czlowiek uczy na historri chociazby. Wszyscy slynni detektywy byli humanistami w gruncie rzeczy. Humanistami, a nie debilami, co nie umieli liczyc.
    Po czwarte – nie mozna powiedziec, zeby sobie czlowiek, co ma dwie lewe rece do liczenia zmienil kariere na inzyniera. To sie nie uda, bo juz lepiej jak bedzie doktorem nauk nieprzydatnych, niz bardzo zlym i szkodzacym zespolowi inzynierem, ktory ani liczyc nie umie, ani myslec w odpowiedni sposob nie potrafi. Wyznaje zasade, ze KAZDY, absolutnie kazdy powinien znalezc sobie prace i zawod taki, ktory minimalnie chociaz lubi, inaczej wszyscy bedziemy miec problem. Bedziemy miec mnostwo inzynierow, ktorzy nic nie umieja, ale skonczyli z wielkim bolem jakies studia na wyzszej szkole slasko-pomorskiej w zakresie mechaniki kwantowo kwadratowej.
    Po piate – nie kazdy musi i nie kazdy bedzie bogaty. Wybeiranie zawodu z zalozeniem, ze bedzie sie mialo z tego kupe kasy, jest poronione. Jak sie wybierze zawod, ktory sie lubi, ma sie wieksze szanse przynajmniej byc zadowolonym z zycia. Znam biednych prawnikow i znam ludzi, ktorzy zyja calkiem niezle, bo dorobili sie jakiegos X kierownika pracujac w mcdonaldzie. Ci prawnicy mysleli ze uczelnia prawnicza to juz koniec problemow, a ci co poszli przewracac burgery, wiedzieli, ze musza ciezko pracowac. Kto ma wieksze szanse na jakas kariere?

    Tak, jestem humanista, z wyksztalcenia wyzszego. Naczytalam sie starsznie duzo ksiazek na polonistyce i swietnie sie bawilam. Uwazam, ze studia zawsze powinno sie wybierac pod katem tego, co cie interesuje, a nie tego, co mamusia doradza.

    Niezaleznie od preferencji to jednak trzeba zakasac rekawy i brac sie do roboty. Jak sie czlowiek nie wezme, to bedzie po prostu smutna istotna, ktora potrafi liczyc albo nie, ale w zyciu sobie nie radzi.

  • Meg

    Aktorstwo i muzyka to jak matematyka. joł. nie czuję, jak rymuję!

  • W Stanac h? Na 99%? Radze ogladac mniej youtube, Jestem w stanach i zapewniam ze nie jest to ani proste ani przyjemne a doswiadczenia trzeba miec po byku. Jak ktos nie jest wybitny w danym fachu, to nie ma co marzyc o przeniesieniu tutaj.

  • Marcin

    Znasz bardziej wymagającą pracę umysłową od programowania ??