cos
Reklama

Na bloga liczniki
06
Feb
63

Zainspirowani lekturą Kryształów Czasu postanowiliśmy z Marcinem napisać własne fantasy, tylko żeby było bardziej niż KC. Dziś w ramach odcinka przedstawiamy pierwszą część tej perły polskiej literatury, więc proszę to potraktować jako odcinek literacki 🙂

 

————————

Dramatis personae:

Przeconan Niepoconan – szef lider gildii legendarnych wojowników, która jest lepsza od zwykłych gildii wojowników, bo jest legendarną gildią wojowników i rekrutuje tylko spośród wojowników, którzy dożyli czterdziestego levelu.

Piękna magini Tessa Le Mistery z rodu Secrett – ma bardzo duże piersi. Jej hobby to ocalanie świata i yaoi. Ma bardzo dużo legendarnej biżuterii, której wzór handlowy jest siedmiokrotnie zakazany na siedmiu kontynentach. Jej ojciec jest legendarnym półsmokiem półczarnoksiężnikiem, który był tak potężny, że ziewając otwierał portale między wymiarami. Któregoś dnia potknął się i wpadł do jednego z nich, co oczywiście było zaplanowane. Od tej pory widziano go wszędzie i nigdzie.

Szczupły i wysportowany Kapłan Remedius Optimus Mortis wychowany przez zakon Boga Relatywizmu Moralnego – Relatywora , który jest jedynym bogiem, któremu wszystko wolno i jest to pokątnie moralnie uzasadnione, więc świat to akceptuje. Remedius jest bardzo charyzmatyczny i wybrany przez boga do tego stopnia, że jak miał roczek to anioły pięćsetnego poziomu przychodziły zmieniać mu pieluchy, bo był po prostu taki zajebisty. Jego obecność egzorcyzmuje, uzdrawia i uświęca.

Mary Sue Curtis – księżniczka, która postanowiła wyjść naprzeciw opresji książąt ratujących księżniczki. Aby udowodnić swoją wyższość postanowiła dla odmiany uratować jakiegoś księcia, ale jeszcze żadnego nie znalazła do ratowania. Jej klasa to feministka – łowca, a jej wrogiem klasowym jest mężczyzna. Chciałaby być lesbijką, (magiczną lesbijką), więc uważa, że leci na Tess, choć tak naprawdę nie leci. Nie jest pewna co robi w tej drużynie, ale wydawała się dla niej dość legendarna.

———————–

Akcja właściwa:

 

Dzielna drużyna stanęła u wejścia Jaskini Przedprzedwiecznego Zła. Byli tam na Queście, jakiś wieśniak zgubił tu swoją ulubioną drabinę. Zbawili już całe miasto i zrobili cały main quest, więc nadrabiali ostatki, żeby mieć calaka czyli 100%. Poza tym wieśniak Tom był jedyną nie uratowaną przez nich osobą w promieniu stu kilometrów, a oni chcieli postawić tam chorągiewkę, że już wszystko zrobili.

Po wejściu do jaskini okazało się, że w podłodze jest wysuwana lawa. Przeczuwali kłopoty, bo lawa nie jest miła w dotyku, tak czytali. Lawa bulgotała i szczelała lawą. Na szczęście mieli w drużynie Tess! Ta odruchem bezwarunkowym rzuciła trzydziestopoziomowe epickie antyczne zaklęcie ochrony przed lawą „lawa precz’’ jednocześnie ziewając i myśląc o tym co będzie na obiad i rozważając aktualną sytuację polityczną Otolandii. Drużyna z radości wskoczyła do lawy i zaczęła się w niej pluskać.

– Och nie! – krzyknęła Mary Sue, ponieważ jej materiałowy strój zaczął się palić, pozostawiając na niej jedynie żaroodporne majteczki +8, ukazując jej filigranowe, w każdym względzie idealne ciało.

– Och! – krzyknęła Tess, czując się odpowiedzialna za tę sytuację. – Nie martw się Mary Sue, prędko rzucę zaklęcie, dzięki któremu odrośnie ci ubranie.

Jednak gdy Tess rzuciła zaklęcie ubranie Mary Sue nie odrosło, urosły jej za to piersi.

– Och! – krzyknęła Mary Sue, była bowiem najbardziej elokwentną, dobrą, uczciwą i pod każdym względem głęboko idealną, a obecnie zaskoczoną osobą.

– Och! – potwierdziła Tess – Chciałam aby odrosło ci ubranie, lecz twoja uroda zdekoncentrowała mnie  i wyszła mi dzika magia! Niestety nie mogę powtórzyć próby tego zaklęcia, bo mam na tę podróż zapamiętane tylko jedno zaklęcie przywracania ubrania, przykro mi.

– Hehehe, cycki – powiedział Przeconan, po czym wyjął zza pazuchy beczkę piwa, które wypił jednym haustem podśmiechując się obleśnie i dyskretnie drapiąc się po jądrach, był bowiem super męski, po czym pierdnął.

– No dobrze, może w jaskini znajdę jakieś ubranie – powiedziała Mary, ponieważ kiedy ona chciała aby jaskinie były pełne ubrań, to one były pełne ubrań, tak działało kosmiczne prawo przyciągania.

– Podczas gdy wy zajmowaliście się jakimiś pierdołami, ja zidentyfikowałem Króla Zjaw w tej jaskini i zniszczyłem jego armię w jego własnym wymiarze, wy ignoranci – poinformował Kapłan. – Zidentyfikowałem także tę jaskinię i wyszło mi, że w istocie nie jest to zwykła jaskinia, tylko Labirynt Śmierci Oraz Wszystkiego.

– Dupa tam – powiedział Przeconan. – Po prostu szukasz wymówek, aby nie znaleźć drabiny wieśniaka Toma, ty tchórzu.

Była to najdłuższa wypowiedź w życiu Przeconana, postanowił więc uczcić to wyjmując zza pazuchy udziec dzika i zjadł go jednym kęsem mlaskając. Resztki dzika wpadły mu w gęstą brodę i zaginęły tam na zawsze. Zaś echo jego mlaskania wybiło większość potworów z pierwszego poziomu.

– Na honor mego boga Relatywora, ja tchórzem!? Ja nie jestem tchórzem, pójdźmy w te pędy odnaleźć więc drabinę wieśniaka Toma.

– Mi to wygląda na pułapkę – rzekła przytomnie czarodziejka Tess. – Jak się do takiego labiryntu wejdzie to już nie bardzo da się wyjść oraz jakim cudem wieśniak Tom zostawiłby tu drabinę?

Lecz nikt jej nie słuchał, bo wszyscy byli już w labiryncie.

– Pierdoleni debile – westchnęła męczeńsko Tess. – A przecież skończyłam studia – rzekła wchodząc do labiryntu.

Niestety okazało się, że za rogiem stał znudzony siedemdziesięciogłowy Smok Wszystkiego Naraz i zionął wszystkim naraz w oko wojownika. Ponieważ wojownik był szerszy od smoka, męski, odważny, śmierdzący, groźny i szedł pierwszy, zasłaniając cały korytarz.

Wówczas z refleksem tak idealnym, że reakcja poprzedziła przyczynę reakcji, wojownik wyciągnął swój miecz +400 do każdej statystyki, który świecił pełną paletą kolorów i świateł, niczym kula dyskotekowa. Smok aż nie wiedział co przyszło najpierw – oślepnięcie, czy atak padaczki. No w każdym razie padł rażony tym czystym aktem zajebistości i umarł, w ostatecznym odruchu teleportował się do innego wymiaru i tam też umarł. Oko wojownika natomiast zostało uleczone samą obecnością kapłana. Wojownik to był wręcz czasem na swojego kolegę kapłana zły, że odkąd ze sobą chodzą, to on nie ma żadnej nowej blizny i nie ma czego pokazywać dziwkom w zamtuzach i żadna nie wierzy już w jego epickie przygody. Aż beknął z oburzenia.

Niestety dwa kroki za smokiem była straszna pułapka z kwasowym gazem i granatami dymnymi i kolcami i to wszystko jeździło na boki i wypluwało zmutowane szczury i zaczęło jechać na kapłana.

Kapłan wzdrygnął się, to wszystko przypominało mu jego mamę. Oczywiście jego aura i zapętlony krąg uzdrowienia, który rzucał jako skutek uboczny tego że w ogóle oddychał, nie pozwoliła na otrzymanie jakichkolwiek obrażeń. W pierwszej chwili chciał zaatakować tą obrzydliwą abominację, lecz w drugiej przyszły wątpliwości – czy to moralne? Czy ta abominacja ma dane przez boga prawo do życia i że skoro żyje, to najwyraźniej powinna? W trzeciej chwili doszedł jednak do wniosku, że dla tej abominacji sam fakt, że w ogóle istnieje jest najgorszą karą, więc po prostu nią wzgardził i poszedł dalej. Mimo to wspomnienie o mamie zostało, co wycisnęło jedną, jedyną nadobną łzę z jego lewego oka, a łza opadając na ziemię rzuciła na abominację klątwę pójścia na studia na socjologię.

Abominacja więc grzecznie pożegnała grupę i poszła na socjologię. W międzyczasie nikt nawet nie zauważył co się stało, bo wojownik drapał się w nosie, czarodziejka teleportowała się rekreacyjnie, a Mary Sue była zajęta byciem piękną i nie poświęcała aktualnie uwagi innym bzdurom, a gdy szła jej nagie piersi podskakiwały rytmicznie w rytm iścia, nabrzmiałe sutki zaś wirowały na boki.

W międzyczasie bekający, pierdzący i pijący niezidentyfikowany alkohol Przeconan zobaczył tabliczkę z napisem „Zamtuz – dziwki i koks 50% taniej, happy hour 24h” i stwierdził, że to na pewno nie pułapka i wszedł do tego pokoju i okazało się, ze nadepnął na przycisk od wprowadzania w szał losowych wojowników, a że był jedynym, to wpadł w szał. „Chwila, przecież ja nawet nie umiem czytać” to była ostatnia myśl przed wpadnięciem w szał, a potem był już tylko szał. Szalony szał.

W tym momencie padł na podłogę i zaczął krzyczeć, że jego tatuś nigdy nie przychodził na jego rycerskie pojedynki i że kupił mu kiedyś różową zbroję i inni wojownicy się z niego nabijali i rzucali w niego toporami, wyzywając go od pedałów, więc zapuścił brodę i przyszedł do nich w nocy i ich zabił, wyrywając im kręgosłupy i zjadając im głowy. Lamentował przy tym strasznie i tupał nogami tak, że wywalił dziurę w marmurowej podłodze i spadł piętro niżej, na kolejny poziom Labiryntu  Śmierci i Wszystkiego.

– Brawo, właśnie skróciłeś naszą drogę o cztery miliardy komnat, jesteś bohaterem – rzekł Kapłan, jednocześnie z uznaniem i przekąsem, a Przeconan stracił na chwilę przytomność. Podczas tej krótkiej chwili zachrapał, niczym prawdziwy mężczyzna, po czym obudził się gotowy do walki, bo właśnie taki zawsze się budził.

 

CIĄG DALSZY BYĆ MOŻE

  • Borowiczeg

    Ja chcę całą książkę *-*

  • Kah

    Taaaak!!! Ja chcę ciąg dalszy!!!
    Moi znajomi tyż chcą wincyj!!!

    (Uzależniliście nas i nie przetrwamy bez kolejnych dawek tej zajebistości w zajebistości. Jeśli nie będą się pojawiać będziecie winni naszemu cierpieniu w odmętach gruzu)

  • Ef

    Jak to dobrze że internet przyjmie wszystko. :3 czekam na wincyj!

  • Veronika Pine

    Dopiero teraz przejrzałam na oczy i wiem co to zajebista proza. Want moar.

  • ezopowy

    Jak wydacie tę/tą książkę to Nobel murowany. Tylko mam jedno zastrzeżenie kapłan ma za mało imion i nazwisk. Żaden epicki kapłan nie może mieć mniej niż 5 imion i co najmniej trójczłonowe nazwisko

  • pigmey

    przeczytam to rano bo teraz jestem zbyt pijana – pozdrawiam D. (nie, żebym była z tego jakoś szczególnie dumna)

  • sasskhaya

    Odbieram Twoją krytykę jako konstruktywną, masz rację. Poprawimy to.

  • Co ja pacze D: Nareszcie literatura dla mnie! Kryształy Czasu są utrzymane w podobnym tonie?

  • Nessuno

    Zbieram bitcoiny, zeby wyleczyć kapłana z kompleksu Edypa !

  • myszon

    Najcudowaniejsza jest pułapka wypluwająca gaz i zmutowane szczury <3 Cudo.

  • sasskhaya

    Tak, tylko mają mniej sensu i postaci są mniej realistyczne.

  • Olka Kobyłecka

    Płaczę. Piszcie dalej! 😀 Macie +120 do zajebistości i +287 do fejmu 🙂

  • ZjadamBułki

    Ode mnie kolejne +120 do zajebistości i +50 do mry mry

  • Michał Bugajny

    “A przecież skończyłam studia” – przebija wszystko 🙂

  • nubmaycry

    Świetne, Ilonko.

  • Trivia

    Pochwalam, aczkolwiek uważam, że KC są zabawniejsze bo Szyndler tak na poważnie co dodaje kolejne poziomy rekurencyjnego lolcontentu. Aczkolwiek, żeby było tak zabawne jak KC to chyba byście musieli sobie zrobić lobotomię gruzem więc może lepiej nie.

  • sasskhaya

    To prawda, prawdopodobnie spędzimy resztę życia starając się dorównać Mistrzowi.

  • Królewna powinna być z jakiegoś królestwa o skomplikowanej nazwie, zdecydowanie. I powinna mieć traumę z dzieciństwa, bo stąd właśnie się feministki biorą, o! Proszę o ciąg dalszy. Zapłacę w wirtualnym gruzie.

  • Ven

    Ohnoez, to jest zaraźliwe! Do schronów! Na drzewa…! D:

    Przerażacie mnie tą swoją inwencją. Aż się przypominają opowiadania na torgu… ._.’

  • Calot

    To było najgorsze co przeczytałem w całym życiu, 10/10.

  • Guest

    BORZE CO WY PALICIE <3 <3 <3

  • Zmarłę z przeciążenia zajebistością. Styki na synapsach się stopiły.

    MOAR.

  • gajosk

    Kryształy czasu ryją wam banie mocno, bardzo mocno
    Wy którzy wierzycie w następstwa mrocznych i niezrozumiałych przypadków,
    zawróćcie póki jeszcze to możliwe…

  • M

    Chyba czas przeczytać te kryształy czasu.. Pdfik jakiś trzeba by ściągnąć;P

  • Jeleń

    To trzeba wydać na papierze. Żebym mogła postawić absurd na półce.

  • eM

    Może idźcie z tym do tego kolesia od Włatców Much, może fajnie by się to prezentowało jako kreskówka…

  • Ludi

    Wincy!! Jak powstanie z tego książka kupie 3 😀

  • oug

    Proponuję używać więcej przekleństw, żeby jasno dać do zrozumienia, że ta powieść to mroczne, dojrzałe fantasy przeznaczone dla dorosłego czytelnika.

    Widzę już nawet recenzję na tylnej okładce:

    “Porywająca, zaskakująca, nieszablonowa – taka jest właśnie debiutancka powieść dwójki młodych autorów. Nie znajdziecie tutaj bezbronnych księżniczek, prawych rycerzy i szlachetnych magów.
    Autorzy, z właściwą sobie finezją, bezlitośnie rozprawiają się ze wszelkimi utartymi schematami.
    Księżniczka-feministka? Kapłan relatywizmu moralnego? Losy takich bohaterów będziemy właśnie śledzić.
    Nie uświadczymy tu też cukierkowego świata rodem z baśni braci Grimm – książka ta to pełnokrwiste, dojrzałe dark-fantasy pełne przemocy, seksu i intryg kierowane do dojrzałego czytelnika.
    Zdecydowanie książka roku, serdecznie polecam każdemu miłośnikowi fantastyki.”

    – Janusz “Gruz” Gruzewski – fajneksionszki.pl

  • Anonim

    Czytałoby się łatwiej, gdybyś umiała pisać po polskiemu. :3
    “Była to najdłuższa wypowiedź w życiu Przeconana, postanowił więc uczcić to wyjmując zza pazuchy udziec dzika i zjadł go jednym kęsem mlaskając.”
    Waat?
    “Była to najdłuższa wypowiedź w życiu Przeconana, postanowił więc to uczcić, wyjmując zza pazuchy udziec dzika. Zjadł go jednym kęsem, mlaskając.”
    Powtórzenie “to”, ale kogo to obchodzi?
    Ewentualnie można by napisać: “Była to najdłuższa wypowiedź w życiu Przeconana, postanowił więc uczcić to, wyjmując zza pazuchy udziec dzika i zjadając go jednym kęsem, mlaskając.”

    Będziem czytać dalej, tylko wyszukaj w Google “imiesłów”.
    Poprawianie czyichś błędów samemu nie umiejąc języka polskiego takie piękne~

  • Kala

    Dzięki wam moje IQ spadło o kilkadziesiąt punktów <3
    Oby tak dalej ^.^

  • NienasyconyTakJakPropin

    Tak spoglądnąłem na Śmierć Jabłek i Śmierć Kotów (spoglądnąłem na nie w pamięci)etc etc…Proponuję wprowadzić Śmierć Nietzsche’go. Taki co to nic nie robi tylko się opierdala.

  • blacky

    kurde, Ilonka, napisze książke, co ci tam, yolo. serio.

  • sasskhaya

    Dobra.

  • sasskhaya

    Otwórz swe serce, a ujrzysz, że tu ogólnie cała składnia jest dość alternatywna, by nie rzec – hipsterska. CZY TO MOŻLIWE BY BYŁ O ZABIEG CELOWY OJEZU CZY TO MOŻLIWE CZASEM PISAĆ BEZSENSU CELOWO OLEWAĆ PRZECINKI ZASADY PRZYZWOITOŚĆ?
    Ps. Marcin wychował się na Białoszewskim, a ja się temu wychowywaniu się biernie przyglądałam.

  • sasskhaya
  • sasskhaya

    Niech on przyjdzie do nas. Albo HBO niech przyjdzie, kto pierwszy ten lepszy.

  • Mader Levap

    Tu akurat autor może się wykręcić, że tak miało być. 😛

  • Katan

    Prawie jak “Kryształy Czasu” 😉

  • sasskhaya

    Prawie robi wielką różnicę, ale staramy się!

  • cassbutt

    Leżę i kwiczę xD Przy fragmencie „Zamtuz – dziwki i koks 50% taniej, happy hour 24h” zaprzedałam temu tfforowi duszę. Coś pięknego.

  • Niachniach

    To jest bardzo fszystko

  • gb

    żadne słowa w żadnym języku który znam i którego nie znam nie wyrażą stopnia mindfucka, który to we mnie wywołało, czyli ogólnie dobre.

  • m3ntos

    O, czyżby Krzyształy Czasu wjechały komuś na ambicję? Kto by się spodziewał, że leniwa buła w ogóle może mieć jakąś ambicję. 😀

    Odcinek co prawda bardzo fajny, ale w przeciwieństwie do KC wyraźnie widać, że nie jest na poważnie. Nie jestem pewien czy kiedykolwiek będziesz w stanie popełnić takie dzieło na serio. W każdym razie trzymam kciuki.

  • grejz

    Pożądam tego całym sercem i duszą, i wirującymi sutkami też.

  • sasskhaya

    Niestety jest z wielu przyczyn niemożliwe, bym popełniła takie coś na serio, więc staram się chociaż dorównać, a docelowo przebić Mistrza w dziedzinie epickości.
    Co do ambicji to jest to uważam dość ciekawe zagadnienie, czy jest to faktycznie ambicja, moim zdaniem może to być jakaś jednostka chorobowa moja i Marcina, że jak widzimy coś, co jest bardzo, to chcemy takie coś też napisać tylko bardziej.

  • Radar

    Brak mi słów na opisanie tego dzieła. Chciałem się jednak podzielić pewnym wrażeniem: jak czytałem, to przez dłuższy czas wydawało mi się, że imię Niepoconana brzmi Przepoconan; jakoś tak pasowało do postaci.

  • m3ntos

    Źle się wyraziłem. Jestem praktycznie pewien, że nigdy nie dasz rady zrobić tego na serio. Chodziło mi raczej o to, żeby zrobić tak coby WYGLĄDAŁO jakby było na serio. A potem wydać pod jakimś pseudonimem czy coś.

  • sasskhaya

    No niby można zrobić, żeby wyglądało na serio, ale to by było jak udawanie orgazmu 😀 Jakieś takie nieuczciwe 😀

  • Wiecha

    Witaj Ilono, dziś dostałam paczkę (make my day) i w tym momencie zaczęłam żałować że wspomogłam projekt tylko Fancy Bułą 🙁 Tyle mnie ominęło….

  • feb

    Białoszewski namieszał mi w głowie okrutnie, nie potrafię wrócić do poprzedniego stanu, się odbiałoszewsczyć

    🙂

  • Sky

    Czytałabym!!!!
    Proszę tylko o więcej opisów wielkich piersi o kolorze kości słoniowej oraz smukłych i gładkich ud, bo tak trochę za mało epicko w zakresie seksów i golizny. ^^ Zgóry dziękuje :*

  • sasskhaya

    Dziękuję za tę konstruktywną krytykę, muszą w istocie odnaleźć w sobie więcej słów na temat cycków, ud i czego tam.
    Probably will end up gay.

  • Szach

    … ( Patrząc ze zdziwioną miną w ekran komputera ) … To przekroczyło granicę “kiepskiej literatury”, obiegło wszystko dookoła i nakopało jej w żyć. Po czym stanęło na truchle i zaczęło wymachiwać rękoma w tryumfalnym geście… (Nawiązując nieudolnie stylem do was) A po ludzku – To jest tak przerażająco złe że aż zabawne. Tak serio wyglądają te “Kryształy czasu”?

  • sasskhaya

    Gorzej, bo one są na poważnie. Choć muszę przyznać, że mają nieco więcej poszanowania dla stylu i takich tam.

  • Archiwistka

    Miecz dyskotekowy najlepszy, cały passus… Chcę taki miecz, żeby bezkrwawo i na odległość masowo obezwładniać wrogów padaczką…

  • Dex

    Kacety palą, a co innego 😛

  • Dex

    Możesz wydać to w wersji papierowej? dobrze będzie się to skręcać i podpalać dla uzyskania 152,258% zajebistości w twórczości 😀

  • MF

    Bedzie książka, to biere w ciemno. Wincyj, bo taki jest głos ludu!

  • sasskhaya

    Jutro dalsza część 😀

  • sasskhaya

    W sumie fajny pomysł, można to drukować od razu n takim papierze, z którego dobrze by się robiło skręty.

  • Mert

    Nieważne, czy to będzie w formie komiksu, książeczki na 50 stron, czy na pińcet, kupię. Zgodzę się jedynie z ww. – więcej opisu nagości i przekleństw. I długich imion 😀

  • Tata Wilkołak

    O. jej.

    Ale obawiam się, że KC jednak nie przebiliście. Sądząc po urywkach, jakie wpadły mi w ręce, nic nie przebije KC.

  • Rokki

    Chcę ciągu dalszego… i cycków… i Tess…