
Siedzę i kontempluję, że może by tak wreszcie jechać na urlop i czy może ponieważ jestę blogerę jakieś biuro podróży mi go ufunduje w zamian za to, że wytatuuję sobie jego logo na czole 😀
To się wydarzyło podczas dyskusji o tym ile jest do zapłacenia rachunków.
Ta wypowiedź skojarzyła mi się z komisją smoleńską.

Doceniajcie, że możecie zmywać, nigdy nie wiadomo kiedy los zrobi, że już nie możecie.