Reklama
Newsletter

Archives
10
May
0

maturzysta 2024

Macie pojęcie, że minęło 20 lat od mojej matury? Dała mi ona bardzo dużo dobrego, przez co mam na myśli fakt, że do dziś znam mój PESEL na pamięć i to jest bardzo ułatwiające życie.

21
Apr
0

krysztaly

Taka myśl na giełdzie minerałów. W Warszawie jeszcze dziś jest i można iść, a jak się jest biednym to trochę za darmo można obejrzeć i pomacać 😀 I tak, wiem, że nie mówi się na to kamienie tylko minerały, ale ja mówię kamienie i mam nadzieję, że minerałowa policja nigdy mnie nie dopadnie.

13
Apr
0

zazdrosc

09
Apr
0
Dałam wcześniej ten rysunek na grupę, i poznałam słowo “kotomstwo” 😃 Niektórzy też zamiast córkota proponowali “kocórka”, ale to dla mnie brzmi jak samica kocura, więc córkot jest superior wyrazem. No i ktoś napisał też “synkot” 😃
W ogóle rozważam coraz częściej czy zrobić fanpage mojej Bamdziorce, bo jest tak piękna, że to nie fair, że tak mało ludzi ma szansę ją widzieć x)
corkot
A to jest ona, Bamdziorka
IMG_1719
06
Apr
0

mapa wtf

02
Apr
0

maruda

Czasami Marcin marudzi tak malowniczo, że aż trzeba to zodcinkować.

 

08
Mar
0

8 marca

W tym roku dla odmiany rysunek z ostatniego kalendarza kociego bazgrołami 😀 Pamiętajcie doceniać kobiety w swoim życiu nie tylko raz w roku, nie tylko kwiatkiem, ale też takimi grand romantic gestures jak sprzątanie po sobie ;D

04
Mar
0

sztuczka

28
Feb
0

ruchator

23
Feb
0

10k krokow

Zawsze byłam z fitnessem na bakier. Ewentualnie czasem udawało mi się wyrobić syndrom sztokholmski z siłownią i chodzić, ale nie lubię siłowni i żadne wyrabianie nawyku tu nie działa. Na szczęście chodzenie jest dla mnie neutralne, więc to się udaje.
Kluczem do tego sukcesu życia był dla mnie terror w postaci lekarki robiącej mi tłuszczshaming i opowiadanie mi jak to na pewno mam insulinooporność i tak dalej. I pewnie terapia, bo jak nie uważasz, że zasługujesz na dobre rzeczy, to nie robisz dla siebie dobrych rzeczy. No w każdym razie miałam taki pomysł na siebie, że nie chcę mieć cukrzycy i że może bym tak zrobiła coś z moim drugim stopniem stłuszczonej wątroby. Tak oto zaczęłam chodzić, najpierw 3k kroków dziennie. Jak zaczęłam dociągać do 5k, to uznałam, że jestem gotowa na 10k i zrobiłam i tak już zostało ;D
W mojej wielkiej krokowej podróży zawiodłam cztery razy:
– raz byłam tak strasznie chora, że właściwie zemdlałam
– raz nie wyrobiłam się przed północą, więc brakujące 3k kroków było po północy, i będę obchodzić rocznicę tego dnia jako dzień hańby
– 2 razy dane z zegarka się nie synchronizowały z komórką z jakiegoś powodu, więc wierzyłam danym z zegarka mierzącego kroki i w sumie nie wiem które urządzenie miało rację
a tak poza tym każdy dzień na aplikacji pokaże 10k+ kroków (chyba, że też się w jakiś dzień nie zsynchronizowały dane i nie zauważyłam, ale nie sądzę ;v;).
Finał tego taki, że insulinooporności to nigdy nie miałam, a stłuszczona wątroba stała się odtłuszczona, i to mimo że z dietą to bywa u mnie różnie. Autentycznie patrzę w to USG ostatnie i mam dysonans poznawczy, że coś mi się w życiu udało, no bo jak to 😉 Oraz 20kg schudłam przez zeszły rok.
Z moich fitnessowych marzeń dalszych to bym chciała na hatha jogę iść, ale to się nie dzieje póki co.
Ale w każdym razie tuptanie, polecam ten styl życia.
Aż ze wzruszenia zrobiłam profil buła fitnessu na fb i @bulafitnessu na instagramie 😀
bf lol
bf2