
Starość, moje buły. Czerstwieję.
W sumie to jakiś ironiczny czas w moim życiu taki, bo jestem jednocześnie najzdrowsza i nachorsza niż kiedykolwiek, najbogatsza i najbiedniejsza od lat, takie tam dziwne rzeczy się dzieją. Może nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że trochę poważnieję
Ale, mam nadzieję, w ten dobry sposób. Np. ze stagnacji wyjdę czy coś, za bardzo się w niej rozgościłam. W związku z tym chcę W KOŃCU poprawić stronę i sklep i ten patronite w końcu założyć, do streamowania wrócić, różne rzeczy chcę i jakieś nawet robię ;D Ale wychodzenie z biedy umysłowej jest trudne, bo to toksyczna relacja jest. Ale mam 37 lat i wypada spoważnieć. Czy coś 

Oraz wszystkiego najlepszego i na wzajem.

A skoro już mowa o bezsensownych prezentach:


Będą już do kupienia kalendarze ścienne, a książkowe nie, bo osoba z drukarni co miała je robić ucięła sobie palce. Podobno nie przy kalendarzach, ale niepokój ducha pozostał.
Ah, będą też koszulki z kotem, co musi coś spsocić, bo nie wytrzymie, a może nawet! Nowe naklejki. Nawet taki skromny film na jutuby wrzuciłam, o.

Przypominam o preorderze kalendarzy na sklep.chatolandia.pl

Wymyślone przez znajomego znajomego. Uważam, że absolutnie powinniśmy iść tą drogą, niech sejm na siebie zarabia 😛
Przypominam o preorderze kalendarzy na sklep.chatolandia.pl

Celem życia Bandziorki jest zamordować mój aloes na śmierć. Jest przed nią ukryty w łazience w wysokim miejscu, ale zawsze się czai żeby tam wleźć i dokończyć dzieła. Na swoje usprawiedliwienie ma tyle, że jest bardzo śliczna.
—-