
Szkicowałam sobie ostatnią syrenkę mermaya i jakoś mi wyszło, że była wampirzą syrenką księżniczką, i mi się przypomniało, jak są początkujący autorzy fantasy, co chcą żeby ich postać była fajna, więc dają jej bardzo dużo cech. Postanowiłam więc poddać się temu trendowi.
Tak więc przedstawiam Wam moją final form syrenkę mermaya, Celestelle Moonshine* Nebulastar, wojowniczą księżniczkę, dziedziczkę Kryształowego Imperium, Krainy Chmur i Królestwa Cieni, pół anioła, pół demona, pół wróżkę, ale w całości syrenkę kosmosu, wybrankę księżyca, która jest królową lodu i włada ogniem, a tak w ogóle to jest też pół smokiem, czarodziejką, wybrańczynią przeznaczenia i podróżniczką w czasie, ostatnią przedstawicielką starożytnej rasy a nawet kilku, posiada trzydzieści trzy doktoraty, ale chodzi do liceum, gdzie robi prawo jazdy na mecha i jest przewodniczącą klasy. Należy ona też do klubu tradycyjnego łucznictwa japońskiego i jest tam przewodnicząca klubu. Poza tym jest kapitanem drużyny w siatkówce plażowej.
W wolnych chwilach wynajduje leki na nieuleczalne choroby, bo jest też naukowcem i przewodniczącą Klubu Leczenia Nieuleczalnych Chorób. Ale tylko okazyjnie kiedy ma czas, w wolnych chwilach.
Umie karate i boks tajski. Gra na pianinie i regularnie chodzi na siłownię. Wygrała już 10 razy konkurs ikebany kompozycjami z alg morskich. Jest też klasyczną malarką specjalizująca się w hiperrealistycznych scenach batalistycznych.
W jej uniwersum to ona wynalazła tęczę i szczeniaczki.
W weekendy gra też na basie, a w święta kwestuje na chore dzieci.
Ma szesnaścioro rodzeństwa które jest super urocze i którym się opiekuje, bo jest też dojrzała i odpowiedzialna. Pracuje po szkole żeby kupić im wszystkim lepsze zabawki na święta. To oczywiście adopcyjne rodzeństwo bo to ona jest ostatnia z rasy. Większość z nich uratowała w trakcie akcji humanitarnej którą przeprowadzała w krajach dawnej Bułosławii.
To ona doradziła jeżowi dokąd ma tuptać nocą. To ona doradziła cioci aby ta doradzała innym i tak oto stała się Ciocią Dobrą Radą. To ona mówi przeznaczeniu jak ma przeznaczać.
Robi te karierę w social media. Jej tik-toki podnoszą attention span oglądających. Pieniądze z jej streamów charytatywnych stanowią 90% budżetu Służby Zdrowia. Ma najpopularniejszy Instagram z cosplayem, na którym nie zarabia, bo nie jest chciwa.
Jest też naturalnie, poza byciem pięknością, licealnym geniuszem. Odkryła życie poza Ziemią czyli siebie. Nadąża za fabułą “mody na sukces”. Zawsze wie czy kot Schrodingera jest żywy. Rozwiązała wszystkie nierozwiązywalne problemy w matematyce po zdaniu do 3 klasy. Jest jedyną żyjącą istotą, która notorycznie pokonuje komputery w szachy, a nawet warcaby. Dostała nagrodę Nobla za fizykę teoretyczną i praktyczną.
Pod pseudonimem jest pisarką najpopularniejszej serii fantasy na całym świecie.
Umie gotować lepiej niż czyjakolwiek mama.
Wygrała mistrzostwa w counter strajka i w tetris. Przechodzi Dark Souls mając 0 hp.
Ma największą stadninę koni we wszechświecie i wszystkie ją szanują.
Robi też karierę jako przygodystka. Znalazła złoty pociąg i bursztynową komnatę. Rozszyfrowała kipu Inków i znalazła dzięki temu złote miasta. Regularnie wygrywa rap battles. Pierwsze mistrzostwo w nascar zdobyła mając zaledwie 3 lata. Umie czytać hieroglify i kody qr.
Jako księżniczka jest też genialnym geopolitykiem, już 3 razy doprowadziła do pokoju między Imperium Głębin i Koalicją Wolnych Państw Krabów, jest też przewodniczącą ONP (Organizacji Narodów Podwodnych). Miłą rozmową i szczerym uśmiechem przekonała armię zła aby ta nie niszczyła ziemi i przeszła na pacyfizm. Pokojowo doprowadziła do końca remontu w Łodzi i Poznaniu. Swoimi pouczeniami moralnymi usunęła też korupcję z rządów i zarządów spółek.
Jest tak dobra, że Rada Dobra się jej radzi przy problemach etycznych.
Uczyniła lotnisko w Radomiu opłacalnym ekonomicznie.
Śpiewa w chórze i jako liderka w zespole K-pop.
O jej rękę walczą Imperator Głębin Neptunus oraz super przystojny książę laguny, który też ma swój zespół k-pop, ale słabszy od tego jej.
Warto dodać też, że w głębi dusza to zwykła, nieśmiała dziewczyna-syrenka z sąsiedztwa
Marzy o debiucie jako mangaka.
Oczywiście to się jeszcze może rozwinąć, bo w takim stanie to jest zaledwie w prologu i jeszcze nawet nie znalazła swojego legendarnego miecza ani pet syrenkotka. I to jest właśnie ona, syrenka ostateczna.
*Tak, wiem, że to znaczy bimber lol.
Podsumowując mój wywód, nie wierzyłam ani przez sekundę, że uda mi się zrobić cały mermay (tu link do całego albumu na fejsie), ale go zrobiłam, wow wow, czybym była produktywna? A może syrenki były prokrastynacją innej pracy? Nie wiadomo, pozdrawiam.








