Reklama
Newsletter

Archives
28
Jul
0

adulting

Śmieszek mi powiedział, że wciąż mam zrywy produktywności, kiedy robię za dużo, niczym student. No i może jest w tym hejcie ziarno prawdy, ale! Kiedyś robiłam dużo, jak wszystko zostało na ostatnią chwilę i płonęła dupka, a teraz robię do przodu żeby szybko mieć z głowy i żeby nie zapłonęła. Kalendarz na przyszły rok już prawie skończony na przykład! Obłęd. Niemniej – jak ja żyję…?

24
Jul
0

bamdziorka powrot od weta2

Kitku u weterynarza to była wielka przygoda. 

Ogólnie fobią Bamdziorki wydaje się być porzucenie i że ktoś ją zabierze, więc żal mi było ją u weta zostawiać. Uznałam, że to będzie dodatkowy terror poza samym zabiegiem. No, ale trzeba to trzeba. Kocha to wybaczy.

Kiedy po nią przyszłam, chcieli wydać mi psa 🙂 I im tłumaczę, że spoko pies, ale to nie jest Bamdziorka the cat. Nie mogli jej znaleźć ;v; 

Jak już znaleźli spojrzałam w te jej kocie oczy w tym nosidełku i mówię “jestem, Bamdziorko! nie porzuciłam cię!” a ona się ODWRÓCIŁA XD myślałam, że się popłaczę xd

W ramach biedy wracałam z nią tramwajem, w końcu daleko nie ma. Było oberwanie chmury jak wyszłyśmy z tramwaju xd Kot wyszedł z tego suchy, ja nie.

Jak tylko weszłyśmy do domu, to kitku poszedł do miski i zaczął drzeć mordę. Zrozumiałam, że kot.exe działa.

To nie była pierwsza narkoza Bamdziorki. Teraz miała czyszczone zęby, a poprzednio kastrację. Wtedy była taka biedna, miała vibe jak skończony menel, który już ledwo się rusza i usiłuje poddać się głębokiej kontemplacji jak alkohol zniszczył mu życie, ale ma na to już za mało komórek mózgowych. Bamdziorka próbowała wtedy wskoczyć na łóżko i to się nie działo i nie rozumiała dlaczego. Każda jej łapka wydawała się grać w innej drużynie i nie komunikować ze sobą nawzajem. A teraz po zabiegu? NIC. Normalny kot, jakby nigdy jej tam nic nie zrobili. Obczaja rzeczy, psoci, drze mordę, że głodna. I wysnułam teorię: a może naprawdę jej nic nie zrobili? Może mieli tam taki burdel, że odhaczyli, że miała zabieg, ale nie miała? Może to jakieś wielkie oszustwo i tylko ją przetrzymali pół dnia i zabrali pieniądze? Ale nie, zęby czyste. Może po prostu narkoza narkozie nierówna. 

W każdym razie happy end, bo nie musiała mieć wyrwanych żadnych zębów, i wieczorem znowu mnie kochała. Long live Bamdziorka the cat, bandytka i degeneratka, ale śliczna.

23
Jul
0

kitku u weta

Jak Bamdziorka w ogóle będzie chodzić, jak będzie cały czas czuć ten metaforyczny nóż w plecach?

18
Jul
0

sprzedawca roku

Pasożytuję teraz na stoisku Danmejki na Animatsuri i taka sytuacja. Przejdę się tam pewnie dziś drugiej połowie dnia i jutro. Poza tym robię kalendarz jak dzika. Nie chcę wyciągać pochopnych wniosków, ale czy to, że od roku rysuję codziennie sprawiło, że teraz rysuję szybciej?

14
Jul
0

depreskoty motylek

Przypomniał mi ktoś o tej serii mrocznych kotków ostatnio i zrobiłam nowy tak oto 😃 Poza tym rysuję kalendarz książkowy, będzie z zaległosiami, a ścienny będzie z rysunkami z mermaya.

09
Jul
0

bazyliszek

30
Jun
0

pogoda

Wczoraj prawie zemdlałam, więc jak dziś obudziła mnie burza i zimno, narodził się w mym sercu komiks celebracyjny. Mam nadzieję, że jakoś dajecie radę żyć ;_;

12
Jun
0

zywiolak

Szczyt optymizmu został osiągnięty. 

Robię jakieś nowe naklejki i inne cuda wianki, mam nadzieję, że Wam się spodobają chociaż z tego wszystkiego D: Rzeczy na dzień ojca tam też bierę i jakieś takie różne. 

Jak macie jakieś życzenia z czym naklejki robić to proszę pisać, może się jeszcze uda zrobić :O

10
Jun
0

dzien ojca post

Takie rzeczy na sklepie różne i na Pyrkonie też będą 🙂

tlo chatka pyra 2026

01
Jun
0

1 czerwca

Z okazji dnia dziecka taka refleksja oparta na dowodach absolutnie anegdotycznych: oglądam sobie czasem różne amerykańskie jutuby typu “gen alpha nie umie czytać”, w ogóle nic nie umie poza scrolowaniem tabletu. Ktoś dał jakiś przykład, że dziecko w szkole chciało wyjść z klasy, ale w drzwiach leżał czyjś plecak, więc okazało się, że obejść go, przeskoczyć czy przesunąć jest absolutnie niemożliwe, trzeba siąść i płakać nad uwięzieniem. Albo, że dzieci mają na tablicy jakieś proste zdanie typu “kwiaty są w wazonie” i nawet są w stanie je przepisać, ale kiedy nauczyciel pyta “gdzie są kwiaty”, to dzieci w odpowiedzi mają tylko puste spojrzenie.

Tymczasem jak zdarza mi się trafić w Polsce na jakieś matki z bombelkami, to zupełnie inny świat. Obserwuję jakąś niesamowitą kultywację inteligencji emocjonalnej i strategicznego myślenia. Moim ulubionym przykładem tu była matka, która grała z małym bombelkiem w kawiarni w planszówkę i jakie ona rzucała teksty, to myślałam, że fiknę. Były w tonie “widzisz, synu, bo ty teraz masz entuzjazm, że wygrywasz, ale w takim stanie możesz popełnić błąd. Dlatego póki nie wygrasz musisz panować nad swoimi emocjami i myśleć strategicznie, dopiero kiedy wygrasz jest miejsce na entuzjazm i radość”, no całe kurde bushido i sztukę wojny mu sprzedawała nad planszówką “pełen kurnik”. 

Czy ja tak trafiam, czy Wasze obserwacje są podobne?

Tak czy inaczej podsumowując mój wywód, z okazji dnia dziecka wszystkiego najlepszego dla Waszych wewnętrznych dzieci i dla zewnętrznych też, jeśli jakieś macie.