Reklama
Newsletter

Archives
24
Jul
0

bamdziorka powrot od weta2

Kitku u weterynarza to była wielka przygoda. 

Ogólnie fobią Bamdziorki wydaje się być porzucenie i że ktoś ją zabierze, więc żal mi było ją u weta zostawiać. Uznałam, że to będzie dodatkowy terror poza samym zabiegiem. No, ale trzeba to trzeba. Kocha to wybaczy.

Kiedy po nią przyszłam, chcieli wydać mi psa 🙂 I im tłumaczę, że spoko pies, ale to nie jest Bamdziorka the cat. Nie mogli jej znaleźć ;v; 

Jak już znaleźli spojrzałam w te jej kocie oczy w tym nosidełku i mówię “jestem, Bamdziorko! nie porzuciłam cię!” a ona się ODWRÓCIŁA XD myślałam, że się popłaczę xd

W ramach biedy wracałam z nią tramwajem, w końcu daleko nie ma. Było oberwanie chmury jak wyszłyśmy z tramwaju xd Kot wyszedł z tego suchy, ja nie.

Jak tylko weszłyśmy do domu, to kitku poszedł do miski i zaczął drzeć mordę. Zrozumiałam, że kot.exe działa.

To nie była pierwsza narkoza Bamdziorki. Teraz miała czyszczone zęby, a poprzednio kastrację. Wtedy była taka biedna, miała vibe jak skończony menel, który już ledwo się rusza i usiłuje poddać się głębokiej kontemplacji jak alkohol zniszczył mu życie, ale ma na to już za mało komórek mózgowych. Bamdziorka próbowała wtedy wskoczyć na łóżko i to się nie działo i nie rozumiała dlaczego. Każda jej łapka wydawała się grać w innej drużynie i nie komunikować ze sobą nawzajem. A teraz po zabiegu? NIC. Normalny kot, jakby nigdy jej tam nic nie zrobili. Obczaja rzeczy, psoci, drze mordę, że głodna. I wysnułam teorię: a może naprawdę jej nic nie zrobili? Może mieli tam taki burdel, że odhaczyli, że miała zabieg, ale nie miała? Może to jakieś wielkie oszustwo i tylko ją przetrzymali pół dnia i zabrali pieniądze? Ale nie, zęby czyste. Może po prostu narkoza narkozie nierówna. 

W każdym razie happy end, bo nie musiała mieć wyrwanych żadnych zębów, i wieczorem znowu mnie kochała. Long live Bamdziorka the cat, bandytka i degeneratka, ale śliczna.